g.o.wniany problem w pracy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 20:06
Moze jakas dziwna jestem ale nie potrafie zrobic kupy w pracy, jak poczuje ze
musze to trzymam az do powrotu do domu. Firma miesci sie w malym mieszkanku
gdzie jest taka toaleta bez tzw polki w sedesie gdzie od razu g. leci z
glosnym hukiem do wody wiec sobie tego nie wyobrazam jak tyle osob jest w
poblizu. To niebezpieczne tak dlugo sie wstrzymywac? Macie jakies rozwiazanie/
    • Gość: malta Re: g.o.wniany problem w pracy IP: *.attu.pl 26.07.07, 21:01
      zawsze możesz wrzucić przed.. hm... przed tym wrzucić trochę papieru do sedesu,
      nic nie.. pluśnie na Ciebie ani nie będzie chyba tak słychać.
    • Gość: wiejska baba narwij papieru do klopa, dopiero potem..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 21:02
      a to chyba każdy ma takie problemy
      • Gość: MM Re: Stała pora wypóżnień..... IP: *.chello.pl 26.07.07, 22:44
        Postarać się załatwiać w domu o stałej porze. Na przykład po wstaniu z łóżka
        Jest to możliwe. Polecam.
        • Gość: monia.147 Re: Stała pora wypóżnień..... IP: 195.116.171.* 26.07.07, 22:53
          Mój mąż pracuje w systemie 12togodzinnym i miał podobny problem drzwi od
          toalety wychodziły prosto do biura ,nabawił się przez to w wieku 30 kilku lat
          hemoroidów i teraz ;przestawił się; i załatwia te sprawy przed pracą.
    • lilith76 Re: g.o.wniany problem w pracy 27.07.07, 09:22
      W dzieciństwie miałam bardzo ciężkie zaparcia właśnie przez takie przetrzymywanie. Uważaj na to.

      Na szczęście, ja od lat mam swój rytm - codziennie, rano, po wstaniu z łóżka. Ale zdarzało się i w pracy.
      Pomyśl, że nie ty jedna się tam załatwiasz. Przysłuchujesz się co kto robi jak tam wchodzi? Jasne, że nie. Tak to bywa w firmach. U nas też słychać, że było w toalecie coś mocniejszego, bo po tym każdy używa odświeżacza (słychać jego syk). Każdy z pracowników zaliczył to nie raz i na serio, to nic szczególnego.


      Ja mam inny problem - nie potrafię zrobić kupy w czyimś domu. To trauma. Jakbym mu narobiła na środek pokoju. Prawie nigdy potrzeba nie zdarzyła się w czasie odwiedzin, ale kiedyś dobra koleżanka gościła mnie przez kilka dni (a ja robię codziennie). Po trzech dniach już nie mogłam uncertain
      Dziwne, w hotelach, motelach, pensjonatach nie ma tego problemu. Łatwo zaznaczam teren wink
Pełna wersja