aala2
14.08.07, 21:49
Od dłuższego czasu czuje się fatalnie a mam dopiero 31 lat , całe
życie zmagałam się z niskim ćiśnieniem teraz od 6 tygodni odnowiła
mi się dyskopatia odcinka szyjnego kręgosłupa i te dwie rzeczy mnie
niedługo wykończą.
Mam zawroty głowy, mroczki przed oczmi , uczucie dobijania do
ziemi , boli mnie kark, jak chodze to nieraz ledwo powłucze nogami.
Przeszłam już 15 zabiegów fizykoterapi + masaże. Byłam już u
kardiologa,neurologa,reumatologa i każdy mówi to samo ćwiczyć ,
ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. Ile niewiadomo? może być poprawa po
20 , 30 zabiegach a moze i po 100? aż tyle?
Czy naprawdę rehabilitacja może trwać aż tyle m-cy? podobno przy
zniesionej lordozie odcinka szyjnego rehabilitacja jest bardzo
długa? lekarz powiedział że po prostu kiedyś przejdzie, że te niże
letnie mi nie pomagają i może na jesieni samopoczucie mi się poprawi.
Może któraś z Was zmaga się z takim problemem i ma jakieś sposoby
żeby trochę polepszyć swoje samopoczucie?
Pozdrawiam