niechciana ciąża

07.07.03, 13:07
Zdaję sobie sprawę że tym tematem wywołam burzę ale......jestem u kresu
wytrzymałości. Okazalo sie że jestem w ciązy prawdopodobnie 4-5 tydzień.
Jestem tylko z mamą która na dodatek jest chora, chłopak jak mu
poiwedziałam 'umywa rece'. Pozostała sama sobie. Ja tak nie mogę....jestem
wykończona psychicznie. Proszę pomóżcie, pani doktor wiem że są tabletki
wczesnoporonne, PROSZĘ gdzie moge sie zgłosić BŁAGAM o pomoc. Nic..... nie
wiem co napisać, rece mi sie trzesa a wszyscy sie odemnie odwracają, prosze
pani doktor... nie zostawiajcie mnie tak.
    • berta11 Nie panikuj 07.07.03, 13:17
      Przede wszystkim uspokój się, wiem ,że to trudne, ale pomyśl w spokoju jakie
      masz wyścia. Pani doktor nie bywa tu codziennie, więc nie wiadomo kiedy da Ci
      odpowiedź. Spokojnie zastanów się, czy rzeczywiście nie masz innego wyjścia jak
      usunięcie tej ciąży. To jest maleńka część Ciebie! Może jednak mogłabyś
      wychować dzieciątko. Z każdej sytuacji jest wyjście! Jak chcesz to pójdź do
      ginekologa, opowiedz mu o swoim problemie, może on doradzi Ci jakieś inne
      wyjście, może skieruje Cię do organizacji wspomagających samotne kobiety w
      ciąży. Proszę Cię nie podejmuj pochopnych decyzji. Twój facet to bydlak, ale on
      będzie musial placić Ci alimenty, a to też zawsze dodatkowy grosz. Uwierz w
      siebie, napewno jesteś silną Kobietą, dasz radę, wszystko się ułoży. Nie wiem
      jak mogę Ci jeszcze pomóc jak tylko wspierać duchowo. Nie poddawaj się!
      Ściskam
    • mamalgosia Re: niechciana ciąża 07.07.03, 13:34
      jeśli urodzisz to dziecko, będzie ono dla Ciebie wynagrodzeniem za wszystkie
      cierpienia, jakie przezyjesz teraz, wierz mi
    • magda010 Re: niechciana ciąża 07.07.03, 13:38
      Popieram poprzedniczke calym sercem!!! Naprawde wyobrazam sobie, jaki to szok i jaka trudna sytuacja, ale usuniecie ciazy jest baaaaaaardzo ciezka decyzja, mysle, ze jej podjecie nie ulatwi Ci zycia, przynajmniej psychicznie na pewno nie. Badz silna i wiedz, ze nosisz w sobie kochana, malenka istotke, ktora nikogo poza Toba nie ma i bardzo Cie potrzebuje. Postaraj sie wszystko sobie jakos poukladac, ta dzidzia moze stac sie najwieksza radoscia Twojego zycia. A jak juz naprawde sytuacja bedzie tragiczna i bedziesz pewna, ze nie chcesz wychowywac dziecka, mozesz bez problemu oddac je zaraz po urodzeniu do adopcji. Tysiace par czeka z otwartymi ramionami na takie dzieci. Ale zostaw sobie czas na podjecie decyzji. Byc moze te 9 miesiecy wystarczy, zebys sie przekonala i z radoscia zostala szczesliwa mamusia!
      • romek32 Re: niechciana ciąża 07.07.03, 13:57
        Zobacz pod adres: www.wpadka.pl
    • romek32 Re: niechciana ciąża 07.07.03, 14:01
      www.aborcja.com.pl/
    • misty_23 Re: niechciana ciąża 07.07.03, 14:26
      Nie chcę cię oceniać ani dawać rad. Powiem tylko, żebyś zajrzała na forum
      niepłodność i zobaczyła co pisza kobiety, ktore marzą o dziecku i nie mogą go
      mieć. I jeszcze raz zastanowiła się nad tym, co chcesz zrobić. Kiedyś możesz
      zostac przez to jedną z nich...
      • zmijka Re: niechciana ciąża 09.07.03, 08:48
        A zostawić dziecko w szpitalu zaraz po urodzeniu możesz bez ŻADNYCH prawnych
        konsekwencji. Na pewno nie będzie łatwo ze względu na brak tolerancji (więc
        nic, tylko urodzić w innym mieście), ale za to nie będziesz miała na sumieniu
        malutkiego życia. A inne pary czekają. I par tych jest mnóstwo - to fakt...

        Trzymam kciuki, żebyś zrobiła to, co najlepsze. Trzymaj się!
    • pru-nella Re: niechciana ciąża 09.07.03, 09:52
      te tabletki o ktorych piszesz nie sa w Polsce legalne; ale to oczywiscie nie
      znaczy, ze ich u nas nie ma...

      jesli chcesz pogadac z kims kto Cie zrozumie i nie bedzie potepial to wklejam:

      federkob@waw.pdi.net
      TELEFON ZAUFANIA DLA KOBIET
      DZWOŃ DO NAS
      jeśli nie wiesz, jak zapobiegać ciąży,
      jeśli łamane jest twoje prawo do legalnej aborcji,
      jeśli czujesz się zagubiona po zabiegu aborcji,
      jeśli nie wiesz, gdzie szukać pomocy lekarskiej psychologicznej, materialnej,
      prawnej.
      (0-prefix-22) 635 93 92
      od poniedziałku do piątku w godzinach 16 00 - 20 00

      Nasz adres:
      00-150 Warszawa,
      ul. Nowolipie 13/15,
      tel./faxsad0-prefix-22)
      635 93 95

      www.waw.pdi.net/~polfedwo/
      pozdrawiamsmile
    • kajtus6 Re: niechciana ciąża 09.07.03, 15:04
      Witam
      Chce tylko Ci powiedziec ze bardzo dobrze Ciebie rozumiem, i ci ktorzy sie od
      Ciebie odwracaja to po prostu hypokryci!!!
      Duzo duzo osob bywa w takiej sytuacji i u nas w polsce od jakiegos czasu jest
      to uwazane za zbrodnie, ale gdzie indziej tak nie jest i dawniej tez tak nie
      bylo.
      Sama zdecydujesz co masz robic, dzieciatko jest oczywiscie ogromnym szczesciem,
      ale wtedy kiedy jestes w stanie go kochac i dac mu tego co bedzie potrzebowal.
      Jestem z Toba caly sercem
      Trzymaj sie,
      K
    • magda010 Re: niechciana ciąża 09.07.03, 17:46
      Nikt Ciebie tutaj nie potepia, mysle, ze wszyscy rozumieja Twoja sytuacje, ale staraja sie jakos wesprzec duchowo i pisza zupelnie serdecznie to, co mysla. Aborcja to nie jest takie nic. Zostaje uraz psychiczny na cale zycie, moga byc problemy z kolejna ciaza. Wiele osob ma jakies leki, cierpi przez to, ze to zrobily. Dlatego chyba nie jest niczym zlym poradzenie, zebys sie nad tym zastanowila spokojnie, zanim to zrobisz. Poza tym sa naprawde duzo mniej radykalne wyjscia.
      • yousta1 Re: niechciana ciąża 09.07.03, 22:17
        Oleńko wiem, że teraz czujesz się zdana tylko na siebie, bezradna ale uwierz mi
        jeśli zrobisz to co planujesz znienawidzisz siebie i już zawsze będzie ci w
        życiu czegoś brak.
        Ja wprawdzie nigdy nie musiałam dokonuwać takich wyborów ale mówię Ci to jako
        matka-bez dziecka. Moje maleństwo zmarło w moim brzuchu. Pokochałam go od
        pierwszej chwili ale jego już nie ma i nie nie ma też części mnie więc nie
        skazuj siebie na takie cierpienie a tej małej istotki na śmierć-proszę...
    • aqua11 Re: niechciana ciąża 09.07.03, 22:27
      Olu, ta dzidzia da ci wiarę w siebie, sprawi, że nie będziesz dłużej sama.
      Mama, chociaż chora, na pewno nie chiałaby, abyś ją zabiła ze względu na jej
      chorobę. Dasz radę ze wszystkim, nie poddawaj się. pozdrawiam
    • idalia21 Re: niechciana ciąża 10.07.03, 19:17
      Wyslalam Ci wiadomosc na twoj mail.
      Mam dla Ciebie dluuga historie o mnie i moich dzieciach.
      Wysle Ci tez zdjecia mojej Slicznotki.
      Modle sie za Ciebie i Twoje Malenstwo.
    • archiwald4 Re: niechciana ciąża 11.07.03, 14:30
      Zawsze myślałam, że niechciane ciąże trafiają się tylko nieodpowiedzialnym
      nastolatkom (sorry) oraz że aborcja w trudnej sytuacji kobiety jest
      dopuszczalna. Myślałam tak do czasu, gdy po dwunastu latach stałego związku i
      stosowania antykoncepcji okazało się że niespodziewanie dla wszyskich jestem w
      ciąży. W pierwszej chwili przeżyłam szok, myślałam że cały mój dotychczasowy
      świat i plany na przyszłość walą się w gruzy. Zmiana nastąpiła po wizycie u
      ginekologa, który stwierdził siódmy tydzień ciąży. Podczas badania USG najpierw
      zobaczyłam moje maleństwo które liczyło wówczas 1,3cm "wzrostu" i usłyszałam,
      tak USŁYSZAŁAM bicie
      • archiwald4 Re: niechciana ciąża 11.07.03, 14:39
        Coś nie tak kliknęłam i mi przerwało!
        Naprawdę usłyszałam dzięki aparaturze jak bije jego serduszko! Teraz już nie
        myślę, że aborcji to "mniejsze zło" niż późniejsza poniewierka niechcianych
        dzieci. Nie zabijaj swojego dziecka! Z całą pewnością odbije się to na twojej
        psychice na całe życie. Prawie napewno pokochasz je zanim się urodzi lub
        wkrótce po porodzie, jeśli nie będziesz mogła lub chciała go wychowywać, oddaj
        je w ręce dobrych ludzi, którzy beznadziejnie marzą o własnym dziecku.
        Tulę Ciebie i twojego maluszka!
        • kotmanka Re: niechciana ciąża 11.07.03, 15:32
          Rozumiem, ze kazda z Was zyczy autorce watku jak najlepiej, ale wydaje mi sie,
          ze nie zastanowilyscie sie tak na prawde jaka ona ma sytuacje.
          Prunella dala jej jedyna wlasciwie konkretna rade. Co do wysylania zdjec swoich
          dzieci, to uwazam ze jest niezbyt na miejscu.
          A co do porad typu oddaj swoje dziecko po urodzeniu "bez zadnych konsekwencji",
          to tez zastanowcie sie moze nad tym, przeciez kobieta nie jest maszyna.
          • zmijka Re: niechciana ciąża 11.07.03, 16:51
            No właśnie - nie jest. To ma "pozbyć" się ciąży i mieć taki ślad na psyche do
            końca życia? Wybacz, ale nie zgodzę się z Tobą.
    • zosia35 Re: niechciana ciąża 11.07.03, 23:23
      Po pierwsze zastanów się czy jesteś w stanie to zrobić i czy nie obciąży to
      Ciebie psychicznie (są osoby które to nie rusza, ale nie wiesz na pewno czy do
      nich należysz) na resztę życia i czy nie podejmujesz tej decyzji pod wpływem
      chwili. Porozmawiaj może z kimś, nawet kilkoma osobami - telefon zaufania jak
      nie masz osobiście odwagi.
      Po drugie - jak podejmiesz decyzję że jednak chcesz usunąć to musisz to zrobić
      jak najszybciej. W tak wczesnych tygodniach można to jeszcze tabletkami usunąć,
      doustnie lub dopochwowo, jest to na pewno lepsze niż skrobanka mechaniczna.
      Oczywiście musisz się liczyć z tym, że możesz dostać krwotoku i wtedy to już
      koniecznie do szpitala, gdzie możesz powiedzieć, że poprostu dostałaś krwotoku
      bez przyczyny no i nie bedzie problemów.
      Natomiast gdzie znaleźć takich lekarzy? W gazetach nawet się ogłaszają - czytaj
      między wierszami, nie wiem gdzie mieszkasz, ale może podejdz do jakiejś
      organizacji kobiecej (feministki?). Troche się spóźniłaś, bo we Władysławowie
      ostatnio było bezproblemowe usuwanie. Możesz też pojechać do europy zachodniej,
      tam zakupić sobie tabletke i przed wjazdem do polski poprostu ją wziaść, albo
      przemycić przez granice i wziaść w domu.
      Oczywiście wszystkie te rozwiązania są dość kosztowne (oprócz wizyty w
      organizacjach kobiecych), ale orientuj się dobrze, o tych rzeczach nie mówi się
      głośno, a może się okazać że koleżanka z sąsiedztwa nawet da rade Ci pomóc i
      gdzieś zaprowadzić.
      Z.

Pełna wersja