Dodaj do ulubionych

pytanie do Was! (pochwica)

10.09.07, 12:50
Hej dziewczyny, mam male pytanie odnosnie pewnego terapety, nazywa
sie Andrzej Setman. Czy slyszalyscie o nim cokolwiek kiedykolwiek?
Musze isc chyba na jakas terapie, mam problem ze wspolzyciem,
ogromny problem, ale mniejsza z tym. Slyszalam, ze on wlasnie
pomagal dziewczynom z takim samym problemem jak ja. Jestem juz
prawie przekonana, ze pojde do niego, ale wciaz troche mam obaw, bo
jednak slyszalam opinie tylko od 2 dziewczyn, moze ktoraz z Was cos
wiecej o nim wie?

Z gory dziekuje wink
Obserwuj wątek
      • lilith76 Re: pytanie do Was! (pochwica) 22.10.07, 12:58
        Czy jesteś dziewicą?
        Czy twoje obawy są uzasadnione, czy boisz się na zapas?
        Mówisz lekarzowi, że to twoja pierwsza wizyta i prosisz o delikatność, bo jesteś trudna w badaniu. Ja tak zawsze mówiłam i każdy to szanował (z wyjątkiem jednego, u którego byłam pierwszy i ostatni raz w życiu).
        • Gość: nataleczka1 Re: pytanie do Was! (pochwica) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.07, 09:36
          No, i bardzo dobrze myślisz, czasem bywa tak, że wszystko jest w
          porządku, kobieta się czuje atrakcyjna i kochana, a jej ciało i tak
          się zamyka uncertain Ja piszę, żeby się pochwalić swoim sukcesem-
          przeczytałam cały (!) archiwalny wątek dot. pochwicy, znalazłam tam
          kilka porad od dziewczyn i zaczęłam je wcielać w życie (wcześniej
          nie uprawialiśmy seksu przez jakieś 3 miesiące, bo się nie udawało,a
          problem jako taki ciągnął się od 3 lat). Normalnie dzisiaj lewituję
          5 cm nad ziemią smile
        • lilith76 Re: pytanie do Was! (pochwica) 29.10.07, 09:46
          Czasami chodzi o podejście do własnego ciała i miejsc intymnych - trzeba się, na serio, im przyjrzeć, zapoznać, polubić, zaprzyjaźnić, jak z kobietą z którą jesteśmy złączeni na dobre i złe, więc warto się lubić nawzajem, bez względu na to jaka jest, jak wygląda, bo jest moja, czyli najpiękniejsza. Wierz mi, to działa smile
          • Gość: Mira Re: pytanie do Was! (pochwica) IP: *.aster.pl 25.11.07, 02:42
            Dzięki za odpowiedzi, ja właśnie chyba mam ten problem, że jakoś nie
            wyobrażam sobie, że tam "można wejść". Od razu się zamykam,
            fizycznie no i oczywiście psychicznie. To samo podczas kąpieli i np.
            wizyt u ginekologa: zawsze proszę żeby było szybko a i tak trwa
            trochę póki otworzę choć trochę nogi. Porażka. Wiem, że powinnam z
            tym walczyć, zapoznawać się z moim ciałem, jego "wnętrzem" big_grin, ale
            jak sobie tylko wyobrażę, że mój partner musi nie tylko tam wejść,
            ale jeszcze przebić się przez tą cholerną błonę, to od razu
            automatycznie ściskam nogi. A jak próbujemy, to mam ten tik, że od
            razu się cofam.
            • Gość: truskawka Re: pytanie do Was! (pochwica) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.07, 11:38
              ...skad ja to znam Mira...sad Moja pierwsza wizyta u ginekologa
              wygladala tak, ze jeszcze przed wejsciem do gabinetu zbladlam jak
              przescieradlo, juz mi bylo nie tak. Po czym kolejne kilka minut
              zeszlo na to, abym rozchylila nozki i kolejne, abym dopuscila do
              siebie swojego doktora. Masakra. Kiedy konczyl badanie (jakis cud
              sprawil, ze dalam sie od biedy zbadac) slabo mi sie zrobilo i
              pojawily sie mroczki przed oczami. Pan doktor musialam mi robic
              zimne oklady na twarz, szyje i dekolt. Na kolejne spotkania
              przychodzilam zawsze z woda mineralna i popijalam w trakciue
              badania. Mowie Ci, komedia smile) Dopiero chyba za 4 badaniem zdolal
              wlozyc do pochwy nawet 2 paluszki!! smile no i juz przestalam trzymac
              wode podczas badania. Jakos pomalu bedzie dobrze! Nie daj sie i badz
              dzielna!!
              • Gość: Mira Re: pytanie do Was! (pochwica) IP: *.aster.pl 28.11.07, 01:45
                No właśnie! Dokładnie! Zawsze wchodząc tu na forum mam nadzieję, że nagle ktoś
                podsunie mi jakąś niesamowitą myśl, która ten mój cały cholerny i ciężki problem
                rozwiążę. Ale wiem, że to tylko i wyłącznie ode mnie zależy, od mojej pracy nad
                sobą i swoim ciałem. No ale co mi po tej wiedzy, jak na samą myśl, że mam tam
                włożyć palec ściskam nogi i myslę "następnym razem". Nie wiem skąd ja to mam,
                wszyscy u mnie w rodzinie zdrowi etc. smile a tak na poważnie zupełnie nie wiem,
                jak sobie pomóc. Mam wrażenie że ta błona jest jakaś z KAMIENIA i niemożliwe
                jest przejście przez nią. Tak przynajmniej czuję, jak co do czego kiedyś
                dochodziło. POMÓÓÓŻCIE!!! smile
                    • Gość: kinia Re: pytanie do Was! (pochwica) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.08, 09:35
                      Witam dziewczyny. Ja męczyłąm się z pochwicą 8 lat ale naprawde
                      wkońcu jestem zdrowa. Leczenie trwało 6 miesięcy. Każda próba
                      badania ginekologiczna okazała sie niemożliwa. Zaczęłam od wizyty u
                      seksuologa (dr Smoliński Wrocław), który przypisał mi maść
                      przeciwbólową. Przez pierwsze 2 tygodnie tylko dotykałam palcem
                      okolice sromu. Potem stopniowo wkładałam palec coraz głębiej. Po 2
                      miesiącach włożyłam cały. Potem wzięłam prezerwatywe i włożyłam do
                      niej palec i kilka wacików. Po około 4 miesiącach 2 palce, potem
                      znowu coś większego. Przed każdym ćwiczeniem polecam gorący
                      prysznic. Najtrudniejszy etap to po raz pierwszy włożenie całego
                      palca. W tej chwili normalnie wspłóżyje i myśle o dziecku. Życze
                      powodzenia!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka