gdy nie może zasnąć mama ...

18.09.07, 10:42
Czy zdarza się wam, że wybudzone po nocnym karmieniu/płaczu dziecka
nie możecie ponownie długo zasnąć? Jak sobie z tym radzicie?
Moje dziecko (9 m-cy)śpi raczej niespokojnie - może to zęby, może
uroda dziecka - i wymaga kilkakrotnego wstawania. Często, po którymś
przebudzeniu (z reguły 3-5 rano) nie mogę ponownie usnąć, mimo że w
ciągu dnia cierpię na deficyt snu. Nie pomaga mi oczywiście
świadomość, że o 5.50 pobudka do pracy.
Zawsze miałam lekki sen ale nigdy problemów z zasypianiem, no chyba
że w dzień i wystarczało mi 6-7 godzin snu.
Może to pytanie nie na to forum, ale tylko to regularnię śledzę.
    • moncik32 Re: gdy nie może zasnąć mama ... 18.09.07, 11:52
      jak bylam w ciazy to czesto mi sie zdazalo,ze nie moglam zasnac.wtedy pomagalo
      cieple mleko
    • moninios Re: gdy nie może zasnąć mama ... 18.09.07, 11:52
      Zdarza mi się ... ja wtedy staram się o niczym nie myśleć smilesmilesmile i umysł zasypia ...
    • kamisa7 Re: gdy nie może zasnąć mama ... 18.09.07, 12:03
      wiem cos o tym ...nieradze sobie z tym...
      • Gość: ania Re: gdy nie może zasnąć mama ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 12:37
        moje dziecko śpi lepiej i od jakiegoś czasu przesypia cała noc,bo
        śpi ze mną a raczej z nami tylko do tego trzeba sporego wyrka,
        a może poprostu spróbuj przesunac czas karmienia tak aby malec
        budził się na karmienie tuz przed wyjściem do pracy-póżniej kładz go
        spać i niech naje się do syta
    • alpepe Re: gdy nie może zasnąć mama ... 18.09.07, 13:52
      nie wiem, o co ci chodzi, bo to normalne, taka pamiątka z przeszłości
      jaskiniowej. Natomiast współczuję tego chodzenia do pracy.
    • Gość: iksinska Re: gdy nie może zasnąć mama ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.07, 14:52
      Witam,
      Nie jesteś sama, też tak czasami mam. Wówczas idę sobie do pokoju, w
      którym mamy komputer i uruchamiam neostradę (na grupach dyskusyjnych
      albo na allegro zawsze coś można znaleść...) Po pewnym czasie (od
      pół godziny do godziny) wracam do łóżka, przytulam się do męża i
      zasypiam (mały oczywiści śpi sobie grzecznie w łóżeczku).
      Pozdrawiam
Pełna wersja