sagittaria
26.09.07, 14:08
wiem, moze zabrzi to śmiesznie i głupio, ale to naprawdę nie jest
prowokacja!
otóż - byłam dzis u mojego ginekologa. na wstępie oczywiście pytanie
o to, czy już współżyłam, ja że nie. badał mi tylko górę. i na końcu
zadał pytanie, czy NA PEWNO nie współżyłam. ja że na pewno. i nie
skojarzylam na początku o co mu chodzi, pomyslałam, że może już za
stara na dziewictwo w jego oczach jestem (20 lat). dopiero potem
pomyslałam, że może nie do końca powiedziałam prawdę. bo jeśli
współżycie do stosunek, to nie współżyłam, ale jeśli zaliczają się
do tego także peiszczoty, to powinnam odpowiedzieć inaczej.
tak więc czy pieszczoty mogły mieć jakiś wpływ na moją fizjologię -
podkreślam, że o wpływ na budowę czy funkcjonowanie piersi mi
chodzi - i czy mógł uznać, że kłamię?