Gość: ilona
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
26.09.07, 14:59
Poszłam do gina zrobić cytologię powiedział mi, że mam zapalenie i
musimy przeleczyc- zapisał mi gynalgin (10 tabl.) ostatnią przyjełam
w środe a w czwartek juz miałam wizyte i niego znowu i odarzu pobrał
mi cytologie(!)- chyba powinno się odczekac no ale nie chciałam się
wymądrzac no i... wyszła III grupa. Juz prawie do grobu się kładłam.
kazał zrobić kolposkopie, pooglądał i powiedział ze trzeba
przeleczyc i dał gynlgin (10 tabl.) i pimoafucin czy pimafucort
(maść zewnętrzną). Po zakończeniu brania leków dostałam okres i w 5
dniu po okresie poszłam do gina i pobrał jeszcze raz cytologie.
Strasznie sę boję tego wyniku, cały czas chodzi za mną nowotwór
jestem laikiem w sprawach ginekoogicznych, a widze, ze Wy troszke
sie znacie. Powiedzcie co to znaczy i czy powinnam sie martwić?