Dodaj do ulubionych

Do mam które miały kamienie w woreczku ż

03.10.07, 21:49
Miałam robione USG i wykazały kamienie drobne ale są, miewam ataki
raz w tyg, jeden był tak silny, że myślałam że się uduszę, tak mnie
ścisnął skurcz. Fakt w ciąży przytyłam prawie 30 kg, po ciąży
schudłam 20, ale jeść lubiałam zwłaszcza ostre i słodkie potrawy. No
i teraz jest jak jest. Lekarz powiedział, że jak nie będę
przestrzegać ścisłej diety, to skończy się operacją na stole, bądź
zapaleniem trzustki. Tak więc ostro zabieram się do diety, ale nie
wiem co i jak jeść, co można i co nie można. Mamy, które miały
wycięty woreczek proszę o napisanie, co jedzą, a co jeśli zjedzą coś
niedozwolonego co wówczas?Ból?
Wycinać czy nie wycinać i żyć do końca życia z dietą?Pozdr.
Obserwuj wątek
    • senga85 Re: Do mam które miały kamienie w woreczku ż 03.10.07, 22:34
      mam identyczna sytuacje, lekarka zabroniła jesc czekolady,cebuli w
      kazdej postaci, serów zółtych tez raczej nie wolno ani ostrych
      rzeczy,mocnej kawy. kazała trzymac scisła diete, duuuzo pic a jesli
      juz cos zjem z zakazanej listy to mam zawsze nospe brac. jak sobie
      cos przypomne to dopisze
      • majaoliwia Re: Do mam które miały kamienie w woreczku ż 03.10.07, 22:53
        Ja mialam przeszlo rok temu.Zdecydowalam sie na laparoskopie i mam
        po klopocie.Mialam duze kamienie i po pewnym czasie nie moglam jesc
        juz nic bo powodowalo to ogromny bol.Nieraz konczylo sie na
        pogotowiu poniewaz nie moglam brac zadnych lekow bo siadal mi
        zoladek.Na pogotowiu dostawalam ketonal dozylniei przechodzilo ale
        na krotko bo zaledwie na pare dni.Po zabiegu musialam miec diete
        (scisla diete)ale wytrzymalam tylko dwa miesiace i zaczelam jesc
        wszystko.W tej chwili nic mi nie dolega nic mi nie boli i jest
        super.W szpitalu po zabiegu lezalam tylko trzy dni i tez nie bylo
        zadnych wielkich boli.Tak czy inaczej w moim przypadku podjelam
        dobra decyzje.Pozdrawiam i zycze szybkiego powrotu do zdrowia.
        • luna-sol Re: Do mam które miały kamienie w woreczku ż 03.10.07, 23:12
          Też już jestem po laparoskopii (rok), zdecydowanie polecam nieodwlekanie decyzji
          tylko umówienie terminu zabiegu i zaszczepienie się przeciwko WZW typu B. Kamica
          żółciowa jest bardzo podstępną chorobą, może być przyczyną zapalenia trzustki
          ale też jej raka (niewyleczalny!!!). Blizny są malutkie, już zupełnie białe,
          przewód pokarmowy mógłby nieco sprawniej działać ale nie ma co wybrzydzać, ataki
          były potworne. I uwaga jeśli będziecie zbyt długo zwlekać, kamyki mogą się na
          tyle powiększyć, że będzie już konieczna tradycyjna operacja.
          • wiola19714 Re: Do mam które miały kamienie w woreczku ż 03.10.07, 23:19
            ja mam kamienie w woreczku juz od 12 lat.ataki zaczely sie w ciazy i
            byly tak mocne ze karetka przyjezdzala 2 razy dziennie dac mi
            zastrzyk mialam miec wtedy operacje ale za zgoda ginekologa a on nie
            wyrazil takiej zgody bo nie mogl brac odpowiedzialnosci za
            ciaze.Pozniej urodzilam i ataki przeszly ale kamienie sa nadal i to
            sie powiekszaja robie sobie usg co 3 lata i za kazdym razem sa
            wieksze.Chociaz ataki minely to po zjedzeniu czegos pieczonego lub
            smazonego czyje ciezkosc w dolku miedzy piersiami.Wiem ze powinnam
            je usunac ale szpitala boje sie jak ognia i chyba tylko taki atak
            jak w ciazy moglby spowodowac ze zdecydowalabym sie na zabieg.Ale
            dieta jak najbardziej polecana

            • Gość: Dorota Re: Do mam które miały kamienie w woreczku ż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.07, 22:12
              Ja miałam kamienie 20 lat.Na początku ataki były potworne,potem
              przechodziło i tak w kółko.Mijały lata, kamienie rosły i im były
              większe bolało mniej,bo nie miały już miejsca w woreczku,aby sie
              przemieszczać.Cały czas myslałam,że mam wrzód i dlatego tak boli.Do
              lekarza nie szłam,bo połyknięcie rury to odpadało.Męczyłam sie tyle
              lat niepotrzebnie.W końcu kiedy naprawdę dorosłam i wystraszyłam
              sie ,że mogę zafundować sobie raka.Poszłam do lekarza w
              poniedziałek))(6 lat temu),a w czwartek było juz po starchu.Przez
              pierwsze 6 miesięcy stosowałam dietę,czyli nic smażonego i
              tłustego.Dzisiaj pije,palę jem to na co mam ochote i robie badania
              raz w roku.Jestem zdrowa.Lepiej kamulca usunąć i żyć normalnie niz
              stosować diety i cierpieć,a kamień sam nie wyjdzie ,bedzie pobolewać
              i męczyć.Naprawde to żadna tragedia życ bez woreczka zółciowego.Ale
              jaka ulga.Usuń i męcz się.
    • rycerzowa Re: Do mam które miały kamienie w woreczku ż 03.10.07, 23:23
      Gdyby dieta wystarczyła, można byłoby do końca życia jeść twarożki, jarzynowe
      zupki z grysikiem i mieć spokój.
      Ale niestety , "woreczek" jest czuły na stres: atak chwyta w najmniej
      odpowiednim momencie, czasem niezależnie od tego, co się zjadło.
      Zatem raczej nie unikniesz "noża", czyli laparoskopu. Od razu ustaw sie w kolejce.

      Po operacji ok. 3 miesięcy przestrzega się diety lekkostrawnej, potem można jeść
      wszystko.

      Teraz też powinnaś przestrzegać tej diety, czyli żywić się jak małe dziecko:
      mięsko chude i tylko gotowane, warzywa gotowane, bez ostrych przypraw, używek,
      alkoholu etc. Jeść trzeba często , w małych ilościach.

      Acha, w przypadku lekkich skurczy czasem wystarczy pooddychać torem brzusznym,
      jak przy porodzie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka