Kiedy poronienie?

18.07.03, 19:35
Dowiedziałam się, że mam puste jajo, jestem w 8 tygodniu. Czy jest jeszcze
szansa, że poronie naturalnie? Bardzo boję się łyżeczkowania i chcę zrobić
wszystko, by oczyścić się siłami natury.
Proszę o pomoc
    • magda010 Re: Kiedy poronienie? 18.07.03, 19:45
      Moze troche nie na temat, ale co to jest puste jajo i skad sie ono bierze?
      • mozemama Re: Kiedy poronienie? 18.07.03, 20:10
        Puste jajo to prawidłowy pęcherzyk ciążowy lecz bez zarodka. Ciąża rośnie i
        rozwija się do 12 tyg. ale nic w niej nie ma, nie ma dzidziusia. Straszne to
        jest, są wszystkie dolegliwości ciążowe, wykształaca sie powoli wszystko to co
        przy normalnej ciąży a na koniec BUM i dowiadujesz się, że nic tam nie ma i nie
        będzie. Natura perfidnie nas oszukuje...
        • stokrotka1 Re: Kiedy poronienie? 18.07.03, 21:02
          Mozemamo,

          Upewnij się czy na pewno to jajo jest puste. Wiem, że takie przypadki się
          zdarzają, ale bywa też tak jak z moją przyjaciółką u której lekarz też
          stwierdził pusty pęchęrz płodowy, a w końcu się okazało, że ciążą jest OK (w
          tej chwili juz 7-miesięczna). Aż trudne do uwierzenia, ale tak było.
          Pozdrawiam i trzymam kciuki.
    • bylinka Re: Kiedy poronienie? 18.07.03, 21:06
      Oj bardzo mi przykro, ze sie udalo i spotyka Cie taka strata. Oczywiscie, ze
      jest szansa na poronienie naturalne i mozesz uniknac lyzeczkowania. Wiele
      kobiet wybiera poronienie silami natury, zeby uniknac inwazyjnego zabiegu.
      Niestety najgorsze jest czekanie, moze potrwac do kilku tygodni, ale jak
      poprosisz lekarza to moze zasugeruje srodki wczesnoporonne wywolujace skurcze
      macicy. Lek ten nazywa sie chyba misoprostol, a generyczna nazwa to Cytotec,
      ale o to musisz zapytac lekarza. Jezeli zdecydujesz sie na czekanie, to tez
      powiedz lekarzowi, zeby Cie monitorowal. Nie boj sie to nic strasznego. Jak
      zamierzasz starac sie ponownie o ciaze, to po samoistnym poronieniu, sluzowka
      macicy nie jest zdrapana i mozesz zaczac nstepne proby jak tylko cykle pojawia
      sie ponownie, bez kilkumiesiecznego czekania.
      Jeszcze raz bardzo, bardzo mi przykro i prosze daj znac jak sie czujesz i
      jezeli potrzebujesz slow otuchy.

      Trzymaj sie, jestes bardzo dzielna.
      • mozemama Re: Kiedy poronienie? 19.07.03, 12:05
        Dziękuję za słowa otuchy!
        Czuję się okropnie, jeszcze parę dni temu cieszyłam się do szalenstwa z
        dziecka, na które tak czekałam.
        Mój pęcherzyk ma 14,8mm (bez zarodka). Wedlug moich obliczeń to 4 tyg. od
        zaplodnienia i 8 tyg. od ostatniej miesiączki. Wg. lekarza to za duża
        rozbieżność. Wprawdzie mam jeszcze za tydzień usg, ale już na nic nie liczę.
        Boję się wszystkiego...
        • ankapo Re: Kiedy poronienie? 20.07.03, 19:29
          Droga mozemamo
          chciałam Ci tylko powiedzieć ze moze warto poczekać jeszcze troszke, ja miałam
          podobną sytuację, po zrobieniu testu ciążowego, którego wynik był pozytywny
          zauważyłam plamienia. Natychmiast pojechaliśmy do szpitała, gdzie po zbadaniu
          lekarze orzekli ze jest to 5 tydzień ciązy od zapłodnienia ale niestety
          pęcherzyk jest pusty. Robiono mi kilkakrotnie usg dopochowe co 2-3 dni i cały
          czas było to samo, po 12 dniach od przyjscia do szpitala okazało się nagle na
          usg ze jest zarodek i bije już serduszko!!!! Do dnia dzisiejszego nie wiem
          dlacxzego tak wychodzilo na usg, ale gdybym się nie uparła na czekanie co
          zrobi sama natura to nie wiem jakby się to skonczyło. W tej chwili jestem w 33
          tygodniu ciązy i jestem bardzo szczęśliwa ze nie dałam się namówic na
          usunięcie rzekomo pustego jajeczka.
          Trzymam za ciebie kciuki i wierze ze wszystko bedzie dobrzesmile)))
          Pozdrawiam
    • magda010 Re: Kiedy poronienie? 19.07.03, 12:15
      Jeszcze Was pomecze pytaniami: a czy tego dzidziusia tam od poczatku nie bylo? Ja sie pierwszy raz spotykam z czyms takim. Jak nie bylo dzidzi, to chyba to nie jest takie straszne? Po prostu jakbys nie byla w ciazy? I w ogole jak to sie dzieje? Musi byc zaplodnienie, zeby to powstalo? No a gdzie w takim razie jest zaplodniona komorka? Byla i ja stracilas? Czy jej od poczatku nie bylo? Moze smieszne te pytania, ale jestem w szoku, ze takie cos istnieje.
      • mozemama Re: Kiedy poronienie? 19.07.03, 12:23
        Dochodzi do normalnego zapłodnienia, plemnik łączy się z jajeczkiem. I na
        początku to sie normalnie rozwija. Jednak powstają jakieś wady (nie wiem od
        czego to zależy) i we wczesnym stadium rozwój ten po prostu ustaje. Zarodek już
        się nie rozwiją a wszelki e procesy wystepujące w ciąży (np. rozwój łożyska
        itd.) idą na przód.
        To jest tak samo jak przy ciąży, takie samo zapłodnienie i cała reszta, tylko
        zarodek nie rozwija się prawidłowo i dochodzi do poronienia.
        Pozdrawiam
        • bylinka Re: Kiedy poronienie? 19.07.03, 15:25
          Oj biedaku, Oczywiscie,ze sie boisz i jestes smutna i przybita, ze to co mialo
          byc radoscia zamienilo sie w taka strate. Nie wiem, jakie powinny byc rozmiary
          pecherzyka, ale jak jestes w 8 tygodniu to powinno byc widac bijace serce. Ale
          rzeczywiscie tak dla pewnosci warto zrobic jeszcze jedno USG. Czy masz jakies
          plamienia?
          Trzymaj sie kochana i nie boj sie wszystko bedzie dobrze, kiedys i jakos.
          Trzeba wierzyc. Czas goi rany i uwierz mi bo bylam w tej sytuacji, czekanie
          jest koszmarem, ale bedzie lepiej, dzien za dniem przybliza Cie do gojenia ran.
          Pozdrawiam bardzo cieplo i nie znikaj. Pojawiaj sie jak jest Ci zle. Jezeli
          moge w jakikolwiek sposob pomoc do napisz na priva.
    • mozemama czy jest szansa? 20.07.03, 09:29
      • mozemama Re: czy jest szansa? 20.07.03, 09:32
        sorry, ale nie dowiedzialam się, czy jest szansa, że całkowicie poronie
        samoistnie? Strasznie boję się jakiejkolwiek ingerencji lekarza. Czy 8 tydzień
        to nie za duża ciąża, żeby wszystko samo się oczyściło?
        Jak narazie nie mam żadnych oznak poronienia, żadnych plamień, bólu, nic.
        Proszę doradźcie...
        • bylinka Re: czy jest szansa? 20.07.03, 14:58
          Oczywiscie, ze jest szansa. Porozmawiaj z lekarzem. Ja bylam w 9 tygodniu jak
          dowiedzialam sie, ze ciaza obumarla w 6 tygodniu. Lekarz dal mi wybor albo
          czekac i poronic silami natury, albo chirurgiczne czyszczenie. Pochopnie
          wybralam chirurgiczne czyszczenie i zalowalam. Teraz wybralabym czekanie. Moj
          lekarz powiedzial, ze nie ma zadnego zagrozenia czekaniem, ale moze to potrwac
          pare tygodni, zanim poronisz. Zaczyna sie od plamienia, pozniej krwawienie,
          mozesz miec troche skurczy jak juz bedziesz sie czyscic. Mozesz zrobic badanie
          poziomu HCG w surowicy, co kilka dni jak zacznie spadac to znaczy, ze
          poronienie sie zaczyna, a jak juz bedzie po wszystkim to spadnie znacznie, w
          koncu spadnie do 0. Prosze tylko poinformuj lekarza i zglos sie do niego jak
          bedzie sie dzialo cos bardzo niepokojacego np bardzo silne krwawienia
          (przemakanie podpaski w ciagu godziny kilka razy dziennie, bardzo silne
          skurcze). W przeciwnym razie nie ma przeciwskazan do poronienia naturalnego.
          Jak znasz angielski to wejdz na Google Groups i napisz miscarriage w search i
          zobaczysz wszystkie archiwa. Zabieg nazywa sie D & C. Zobaczysz tam jak wiele
          kobiet decyduje sie na naturalne poronienia i opisuja swoje doswiadczenia. W
          rzadkich przypadkach organizm moze wchlonac obumarly zarodek i wtedy nie
          dochodzi do klasycznego poronienia. Wtedy znowu poziom HCG da Ci odpowiedz, czy
          doszlo do zresorbowania tkanki, a endometrium macicy usunie sie tak jak
          normalna miesiaczka . Wiec mozesz zupelnie uniknac jakiejkolwiek interwencji
          chirurgicznej.
          Napisz jak jeszcze bedziesz czegos potrzebowala.
          Na prawde jestes bardzo dzielna, ze podjelas taka decyzje. Zobaczysz, ze
          bedzie warto na przyszlosc. Zycze wytrwalosci.
          Trzymaj sie mocno,
          Pozdrawiam cieplo.
        • ariana1 Re: czy jest szansa? 20.07.03, 23:47
          8 tydzień to dosyć spora ciąża i moim zdaniem wcale "się sama nie oczyści".
          Lepiej chyba zgodzić się na łyżeczkowanie niż podkrwawiać parę tygodni i
          narazić się w końcu na zakażenie wewnątrzmaciczne. Tak mi wytłumaczyła moja
          gin. , kiedy łyżeczkowała mnie po poronieniu ciąży 7 tygodniowej. Też się
          bałam zabiegu , ale uznałam ,że jest konieczny dla mojego zdrowia.A przyszłej
          ciąży wcale nie musi szkodzić.
    • bylinka Re: Kiedy poronienie? 21.07.03, 01:02
      Zadalam to pytanie na www.obgyn.net Amerykanskiego Towarzystwa Ginekologow i
      Poloznikow. Zobaczymy co lekarze amerykanscy maja do powiedzenia na temat
      poronien silami natury. Ja nie jestem lekarzem. A moze nasza pani doktor sie
      wypowie?
      Dam znac jak odpisza, pewnie w ciagu paru nastepnych dni.
    • bylinka Re: Kiedy poronienie? 21.07.03, 02:49
      To znalazlam w archiwach www.obgyn.net odpowiedzi na pytania kobiet czy lepiej
      dac naturze poradzic sobie czy decydowac na lyzeczkowanie do 12 tygodnia ciazy.
      Mysle, ze powinnas byc pod stala kontrola lekarza. Decyzja nalezy do Ciebie, co
      chcesz zrobic. Osobiscie ja bym czekala do 4 tygodni. Rozszerzanie szyjki
      macicy i mechaniczne zdrapywanie sluzowki jest wiekszym ryzykiem infekcji,
      pozniejszych zrostow i niewydolnosci szyjki.


      "I prefer to allow nature to take its course, as there is marginally less risk.
      The downside is that there is not clear endpoint in sight. I also suggest using
      Motrin or Aleve for the pain, and I occasionally prescribe something if
      necessary."
      --
      William D. McIntosh, MD, FACOG


      "You can either wait for it to come out on its own, or you can go in after it.
      The ONLY advantage of the D&C is that you know when it will happen and when it
      will be over. Waiting for natural expulsion is generally best, but because the
      timing is indeterminate, it can be very emotionally draining for the woman
      doing the waiting. It could be tonight, or it could be 3 weeks, there is little
      way to tell."
      --
      William D. McIntosh, MD, FACOG


      • mozemama Dzieki 21.07.03, 07:57
        Dziękuje serdecznie. Ciągle się zastanawiam co zrobić, mam jeszcze przed soba
        kilka badań (już oststecznie) potwierdzających bądź wykluczających puste jajo.
        Porozmawiam jeszcze z lekarzem i zobaczymy.

        Trzymajcie kciuki, dziekuje za Wasze słowa otuchy...
Pełna wersja