Gość: Elwira
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
15.10.07, 09:36
Mam 167cm wzrostu i jestem najwyższa w rodzinie. Mama ma 161cm a jej
siostry 158cm i 150cm, babcia 150cm. Moje siostry maja po 164cm.
Zawsze mi się wydawało, że jestem sredniego wzrostu (mama w starym
dowodzie miala wpisane wzrost sredni-161cm). A tymczasem moja
tesciowa uporczywie nazywa mnie niską, a siebie wysoką bo ma 170cm
wzrostu! Przeciez to tylko 3cm roznicy! Szlag mnie trafia jak to
słysze, a powtarza to kazdemu i na kazdym kroku, nie wiem po co.
Moze rzeczywiscie jestem niska i niepotrzebnie sie denerwuje? Ps.
Mnie ten wzrost jak najbardziej odpowiada i w zyciu nie chcialabym
miec wiecej, przynajmniej moge wazyc 55kg a jak bym miala wiecej
wzrostu to i waga by poszla w gore. Ja jestem drobna a ona z tym
swoim "wysokim" wzrostem 170cm(!) jest kawal baby. Nie znalazlam w
necie zadnych danych, z ktorych by wynikalo jaki wzrost to wysoki,
jaki sredni itp. Jak dla mnie to mniej wiecej tak: do 156cm niski,
do 174 sredni, powyzej wysoki(kobiety oczywiscie). Wiekszosc moich
znajomych jest mojego wzrostu i wiecej jest nizszych niz wyzszych.
Zastanawiam sie jak jej dogryzć. Chyba moge skoro ona jakos nie
przebiera w srodkach? (raz mi sie udało, strasznie sie cieszyla, że
ma dlugie rece, a jak porownalysmy to wyszlo ze ja mam dluzsze-
chociaz nie wiem z czego tu sie cieszyc, ze wyglada jak szympans:-
))?). Prosze o opinie i pozdrawiam.