Dodaj do ulubionych

Po usg piersi..gruczolakowłókniak

17.11.07, 12:33
W lutym wykryłam sobie guzka w piersi, dostałam skierowanie na usg, wielkość
7,8mm, lekarz kazał przyjść za pół roku. No i poszłam wczoraj, się okazuje, że
guzek urósł do 11mm, jest to prawdopodobnie gruczalowłókniak, zmiana lita. We
wskazaniu mam biopsję. Ale na zapisy muszę czekać dopiero do połowy grudnia. I
nie wiadomo, kiedy w ogóle miałaby ona być. Teraz tak siedzę i się
zastanawiam, czy rzeczywiście powinnam z tym czekać, aż tak długo, czy nie
lepiej poświęcić jak dla mnie sporą kwotę i zrobić biopsję prywatnie. Czy ktoś
się spotkał z taką nazwą? Jestem kłębkiem nerwów. I nie wiem, co robićsad
A druga sprawa to to, że jedno usg było robione w 2 dniu cyklu, a drugie w 5
dniu, czy to ma jakieś znaczenie?? Nikt się mnie nie pytał o to przed badaniemsad
Obserwuj wątek
    • ozana_1 Re: Po usg piersi..gruczolakowłókniak 17.11.07, 15:14
      Nie czekałabym tak długo. Jeżeli zrozumiałam dobrze to w grudniu ma
      być dopiero zapisanie na badanie a nie samo badanie? To długi okres
      czasu. Spróbuj iść z tymi wynikami do lekarza onkologa na prywatną
      wizytę, niech fachowiec je obejrzy, a przede wszystkim zbada Ciebie.
      Po badaniu będzie wiedział Oczywiście nie na 100 % bo po to jest
      biopsja) czy zmiana ma łagodny charakter czy nie. Wtedy będziesz
      mogła podjąć decyzję czy czekać na zapisy do grudnia czy nie. A po
      drugie samemu lekarzowi może uda się (o ile orzeknie że to
      konieczne) przyspieszyć termin. Ten charakter zmiany (lita) jest
      zastanawiający. Ja bym tak zrobiła jak piszę, decyzja należy do
      Ciebie. Pozdrawiam i życzę zdrowia
    • ada708 Re: Po usg piersi..gruczolakowłókniak 17.11.07, 15:34
      Droga Karinko ja wykryłam u siebie takiego guza prawie 13 lat
      temu.Najpierw miałam robioną biopsję,nie muszę chyba mówić ,że
      czekanie na wynik było koszmarem.Od lekarza usłyszałam,że
      gruczolakowłókniak to zmiana niezłośliwa,decyzję o jego usunięciu
      pozostawił mnie.Mam go do dziś, w tym czasie urodziłam trójkę
      dzieci,guz nie zwiększył się.W tym roku miałam kolejne USG,które
      pokazało,że guz samoistnit obumarł.Lekarz radził mi go usunąć,ja
      chyba jednak na to się nie zdecyduję.Opisałam Ci swój przypadek,nie
      wiem jak będzie w Twoim.Myślę jednak,że jeżeli nie chcesz wykończyć
      się psychicznie to idź wcześniej,to czekanie jest okropne!Pozdrawiam
    • bella_donna5 Re: Po usg piersi..gruczolakowłókniak 17.11.07, 16:43
      myślę, że dzień cyklu nie miał znaczenia, guza można go monitorować,
      jak się zachowuje w cyklu, u mnie minimalnie zmieniał gabaryty,

      zmiana lita - tu się zgodzę, ale żeby stawiać diagnozę, że to
      włókniak, taką pewność daje tylko badanie histopatologiczne,
      znam historię dziewczyny z tego forum, która miała postawioną
      diagnozę na oko, po usunięciu zmieniła forum zdrowie kobiety, na
      nowotwory, damy radę

      ja żadnej biopsji nie robiłam, tylko od razu wycięłam guza

      a kto robił usg - radiolog, czy ginekolog,

      co na to onkolog???

      poczytaj w archiwum, joisana dużo pisała na ten temat,
      • karinka21 Re: Po usg piersi..gruczolakowłókniak 17.11.07, 16:59
        Ok dziewczyny dziękuję Wam. Usg robił za pierwszym razem specjalista chorób
        piersi i ginekolog, za drugim razem chirurg. Myślicie, żeby nie iść do gina,
        tylko od razu do onkologa? Poczytam sobie w archiwum, najchętniej też bym to od
        razu wycięłasad
        • bella_donna5 Re: Po usg piersi..gruczolakowłókniak 17.11.07, 17:19
          słusznie wyciąć od razu,

          takie rzeczy powinien diagnozować onkolog,
          a co masz w opisie usg? (czyli radiolog nie robił usg?)
          Mój gin stwierdził na usg, że mam powiększony gruczoł,
          uśpił moją czujność na 3 miesiące sad( teraz jekiekolwiek usg robię
          u specjalisty radiologa
          • mayra3 Re: Po usg piersi..gruczolakowłókniak 18.11.07, 22:30
            W styczniu miałam wycinanego gruczolakowłókniaka ( 1,5
            cm), "hodowalam" go dość długo, bo karmiłam piersią; gdy tylko było
            to mozliwe poddałam się zabiegowi (w Klinice jednego dnia).
            Muszę Cię jednak zmartwić - to lubi się powtarzać; 2 tyg. temu byłam
            na usg i znowu mam zmianę, tym razem druga pierś
                • 0grzybka1 Re: Po usg piersi..gruczolakowłókniak 19.11.07, 12:29
                  Karinka jak do Ciebie będzie należała decyzja o zabiegu to wycinaj! Ja miałam 20
                  lat jak znalazłam sobie włókniaka. w tydzień przy pomocy dobrych ludzi znalazłam
                  się w klinice onkologii. U swojego gina miałam robione tylko usg i skierowanie
                  na biopsję. Po konsultacji tel z onkologiem nic już nie robiłam i pojechałam do
                  kliniki. Tam się dowiedziałam, że jak zmiana jest twarda to i tak z biopsjii
                  może nic nie wyjść. Zabieg trwał ok 40 min i tego samego dnia pojechałam do
                  domu. Na drugi dzień zmiana opatrunku i tyle. Dalsze opatrunki już sama robiłam.
                  Jestem 9 lat po zabiegu, wykarmiłam piersią synka i po cięciu ani śladu już nie
                  widać dawno.
                  mogłam wyciąć od razu albo obserwować czy rośnie i robić usg co jakiś czas. Po
                  latach zrobiłabym dokładnie to samo.Wyciąć koniecznie.
                  Pozdrawiam i napisz jak po badaniach.
                    • karinka21 Re: Po usg piersi..gruczolakowłókniak 19.11.07, 17:58
                      No byłam u radiologa, zmiana jest widoczna, jednak wyszła mu mniejsza 8,5mm na
                      3,4mm. Też potwierdził, że potrzebna jest biopsja. Ja się jednak skonsultuję z
                      onkologiem. Tylko już jutro, dzisiaj nie mam siły, trochę podłamana jestem, bo
                      boję się tej biopsjisad
                      • Gość: domidan Re: Po usg piersi..gruczolakowłókniak IP: *.as.kn.pl 19.11.07, 22:10
                        Witaj, miałam podobny problem. Wykryto u mnie fibroadenomę (to właśnie
                        gruczolakowłókniak), wielkość 0,8 cm. Lekarz onkolog zalecił jedynie obserwację
                        (USG kontrolne co pół roku), ja jednak umierałam z nerwów i w końcu skierowano
                        mnie na biopsję mammotomiczną. Na szczęście badanie histopatologiczne
                        potwierdziło diagnozę, że guz jest łagodny. Zapytaj, czy u Ciebie jest możliwość
                        zrobienia takiej? BAC to biopsja cienkoigłowa, rzeczywiście wynik może być
                        niemiarodajny. Dzięki biopsji mammotomicznej można także usunąć zmianę, jeśli
                        lekarz uzna, że jest to konieczne (u mnie nie było).
                        Mammotomię można wykonać na NFZ ze skierowaniem od onkologa, a także prywatnie,
                        jednak jest to dość drogi zabieg - ok. 2 tys. zł. Zabieg nie jest oczywiście
                        przyjemny, ale niebolesny (znieczulenie miejscowe), blizna niewielka, ogólnie
                        nie ma się czego bać.
                        Operacja jest zawsze ostatecznością!
                      • ewelina-s-82 Witaj!! 20.11.07, 14:03
                        ja mam podobna sytuacje...tyle że moj guzek jest od dwóch lat tej samej
                        wielkosci..tez zmiana lita i podejrzenie gruczlako-włokniaka,ale lekarz
                        wykonujacy usg(internista)kazal tylko obserwowac i zglosic sie za pol roku,a z
                        kolei Pani ginekolog tez tyle ze jej zdaniem biopsja niewiele wnosi a najlepiej
                        wyciac i zrobic histopato???to ja juz zgłupiałam??czy nie ma jakiegos
                        okreslonego schematu w tym porabanym kraju co do diagnostyki??? pozdrawiamsad((
    • Gość: nata Re: Po usg piersi..gruczolakowłókniak IP: *.chello.pl 21.11.07, 10:04
      Podłączę sie pod ten wątek bo tez jestem zadenerwowana od wczoraj. W
      marcu byłam na usg piersi i lekarz wykrył "torbielka 8x4 mm i kilka
      mniejszych do 3 mm w tym kwadrancie. Brak zmian ogniskowych o
      charakterze guzków litych i torbieli". Nie kazał mi sie tym
      przejmować i przyjśc na usg za rok. Ja jednak poszłam wczoraj i mam
      nowy opis u innego lekarza i skierowanie na biopsję. W opisie z
      wczoraj "przypowięziowa zmiana hipoechogeniczna 9X6 mm konieczna
      BCCA"
      Jestem cholernie zdenerwowana i nie wiem jak doczekam do przyszłego
      tygodnia a co dopiero do wyników materiału z biposji.
    • joisana Re: Po usg piersi..gruczolakowłókniak 21.11.07, 13:04
      U mnie fibroadenoma miała rdzeń złożony z koórek złośliwiejących, biopsja mogła je z powodzeniem ominć, na szczęscie trafiłam na mądrego hirurga onkjologa, który od razu postawił sprawę jasno: każda zmiana w piersi (a 90% z nich poczatkowo jest łągodna) może zezłośliwieć, za 3o lat, a może za 30 dni, tego nikt nie przewidzi, i należy usówać, zwłąszcza, ze gruczolakowłókniaki są w grupie nowotworów które złośliwieją częściej niż inne łagodne, sprzyjające warunki to leczenie hormonalne, ciąża, laktacja, i sam czas który upływa od wykrycia zmiany. Radzę darować sobie biopsję i umówić się na zabieg. Jak sie da to usunąć mammotomicznie, jak nie to tradycyjnie. Po co przez resztę życia się zastanawiać czy już czasem nie złośliwieje paskudztwo?
      • karinka21 Jestem wściekła:( 21.11.07, 14:16
        Radiolog (oprócz tego chirurg) stwierdził, że mam przyjść do niego za 3
        miesiące, on mi to wytnie. Nie mam się niczym przejmowaćsad Przecież ja przez te
        3 miesące ze stresu padnę. Odradził biopsję, ze względu na możliwość ominięcia
        zmian i problemu z wkłuciem, tak to nazwałsad
        Nawet mi nie chciał dać zdjęcia z opisem, co za palantsad
        • karinka21 Re: Jestem wściekła:( 21.11.07, 14:27
          Na wytłumaczenie dodał, że jestem młoda i szkoda paskudzić piersi, skoro może mi
          jeszcze się przydać do karmieniasad
          Dlatego on proponuje dalej to obserwować i nie ma się co spieszyćsad
        • Gość: zaraz_zaraz Re: Jestem wściekła:( IP: 62.121.129.* 21.11.07, 14:29
          > Radiolog (oprócz tego chirurg) stwierdził, że mam przyjść do niego za 3
          > miesiące, on mi to wytnie.
          Odradził biopsję, ze względu na możliwość ominięcia
          > zmian i problemu z wkłuciem, tak to nazwałsad

          No i bardzo ładnie i zgodnie z zasadami sztuki z Tobą postąpił.

          > Nawet mi nie chciał dać zdjęcia z opisem, co za palantsad

          A po co Ci zdjęcie z opisem?
          Masz zdiagnozowaną zmianę, najprawdopodobniej o charakterze łagodnym i
          wyznaczony szybki termin jej usunięcia. Dlaczego wyzywasz jeszcze ludzi, którzy
          Ci pomagają?
          • karinka21 zaraz_zaraz 21.11.07, 15:32
            Już się uspokoiłam. Mi nie chodziło o jego poradę, tylko zdjęcie z opisem, co
            zaznaczyłam przed wizytą. Może za bardzo się stresuję i za dużo czytam na ten
            temat. Poczekam te 3 miesiące, a do tego czasu nerwy mnie zeżrą.
            • Gość: zaraz_zaraz Re: zaraz_zaraz IP: 62.121.129.* 21.11.07, 16:48
              A czy Ty mu powiedziałaś, że chcesz się jeszcze skonsultować z innym lekarzem i
              dlatego chciałabyś wynik badania lub jego kopię?

              Może za bardzo się stresuję i za dużo czytam na ten
              > temat.

              Chyba troszkę tak smile

              Poczekam te 3 miesiące, a do tego czasu nerwy mnie zeżrą.

              Niepotrzebnie. Rutynowym postępowaniem w takich przypadkach jest biopsja,
              usunięcie zmiany i tak jest krokiem ponad pewien standard. Tak naprawdę nie
              wydaje mi się, żeby konsultacja onkologiczna dużo tu wniosła - zmiana wygląda w
              USG na zmianę łagodną, zaplanowano niezbyt odległe jej usunięcie - co ten
              onkolog miałby jeszcze zrobić? Zawsze jest jakieś ryzyko, że zmiana okaże się
              złośliwa (niewielkie), że zmiana łagodna zezłośliwieje, czy też że będzie jej
              towarzyszyła tkanka złośliwa (znikome), ale z drugiej strony jest całkiem spore
              prawdopodobieństwo, że jutro przejedzie Cię na ulicy samochód - nie można
              umierać ze strachu, ilekroć pojawi się jakieś zagrożenie, bo życie jest ich
              pełne, najczęściej sobie ich nawet nie uświadamiamy.

              Tak czy inaczej masz prawo poprosić o kopię opisu badania i konsultować się z
              innym lekarzem.
                • lucy6 Re: Do zaraz_zaraz 21.11.07, 19:19
                  Nie wiem czy cię to uspokoi, ale ja też na początku schizowałam a walczę z
                  problemem juz ponad 2 lata.
                  Mam piersi tzw. mastopatyczne. Torbieli w nich bez liku - czasem po 5 w jednej
                  piersi. Jak widzę ile mm ma twoja zmiana to się uśmiechamsmile bo dla mnie jest to
                  mała zmiana - ja juz miałam torbiele o wielkości od 1,5 centymetra (nie mm) do
                  2,5 cm. Zmiany powyżej 1,5 cm miałam badane za pomocą biopsji i na
                  histopatologię. Torbiele te znikają, potem znowu się pojawiają (odrastają) lub w
                  ogóle zanikają i nie odrastają ale pojawiają mi się nowe... taka moja uroda.
                  Lekarz mowi mi, że biopsją będziemy tylko badać torbiele nowe (starych nie
                  trzeba, bo "gęstnieją" i nie ma takiej potrzeby, jesli nie zmieniły swojego
                  wyglądu na niepokojący na usg) których wielkość przekracza 1,5 cm. Biopsji już
                  miałam w sumie 4 (nakłutych torbieli w trakcie tych biopsji 9 szt.). Na ostatnim
                  badaniu, które skończyło się biopsjąsmile znikły wszystkie stare torbiele, a
                  pojawił się jeden nowy, powyżej 1,5 cm i kilka mniejszychsmile
                  Czy konsultowałam się z onkologiem? Tak się przestraszyłam tym, że one odrastają
                  i że się znowu pojawiają, że oczywiście poszłam na wizytę. Onkolog stwierdził,
                  że mam mieć co pół roku usg (co mój ginekolog założył na wstępie) i obserwować.
                  Mówił też, że kiedyś takie zmiany od razu wycinano a teraz nie ma takiej
                  praktyki, bo torbiele potrafią zniknąć i nie należy wycinać tak z miejsca - tym
                  bardziej jak ich mam dużo to tym bardziej jest to bez sensu...
                  pozdrawiam więc z uśmiechemsmile
                  • Gość: nata Re: IP: *.chello.pl 21.11.07, 19:31
                    Bardzo dziękuję za słowa otuchy. Ja rzeczywiście trochę
                    zeschizowałam ale zaniepokoił mnie wczorajszy wynik i od razu
                    skierowanie na bcca. Pierwszy lekarz w marcu powiedział mi to samo
                    co ty piszesz a ten wczoraj od razu na biopsję. Może zrobiłam błąd
                    że nie poszłam do poprzedniego radiologa ale cóż..Nie wiem też czy
                    takie skierowanie nie wynika z tego że to wszystko jest w prywatnej
                    klinice. Sama pracuję w służbie zdrowia i wiem że powinnam być
                    trochę bardziej opanowana, może trochę za duzo się domyślam. A swoją
                    drogę czy to nie paranoja że pracując w budżetowej służbie zdrowia
                    lecze sie prywatnie ( nie chodzi mi tu o znajomości i załatwianie
                    wizyt poza kolejnością)?
                    • Gość: Wiktorka Moje podejście IP: 156.17.164.* 21.11.07, 20:09
                      Ja wychodzę z założenia, że nie wolno się denerwować i trzeba wszystko od razu
                      wyjaśniać... nie czekałabym 3 mcy , poszłabym prywatnie, wiem, że przeszkodą dla
                      niektórych może być kwestia finansowa, ale nie jesteśmy warte nerwów i tego
                      lęku... Jak mi onkolog powiedział, że mam 3 znamiona dysplastyczne do wycięcia,
                      następnego dnia byłam już na stole chirurgicznym, za tydzień wynik...na
                      szczęście dobry.
                      Mam jeszcze pytanie: sama wymacałaś sobie tego guza ? Ja jak badam piersi, to
                      wyczuwam różne zgrubienia i nie wiem jak rozpoznać coś nieprawidłowego. Nieraz
                      się schizuję, że mi tam coś wyrosło, więc chyba wybiorę się na usg...Czy
                      gruczolakowłókniak w dotyku jest twardy czy raczej taki"uciekający pod palcami" ??
                      • Gość: nata Re: Moje podejście IP: *.chello.pl 21.11.07, 20:18
                        Jeśli to pytanie do mnie bo podłączyłam się pod wątek to ja nie
                        wykryłam sobie sama tego guzka. Niestety mam taką budowę piersi że
                        nawet lekarz powiedział że to bardzo trudne. Mój guzek jest głęboko
                        i nie wyczuwam go palpacyjnie.
                            • karinka21 Re: Moje podejście 21.11.07, 21:21
                              U mnie budowa piersi jest przyjazna, że tak powiem, do wyczucia guzka. Tyle, że
                              ten mój guzek ginie w niektórych momentach i jest pod otoczką, czemu trudniej
                              jest go wyczuć. Teraz, po miesiączce, wyczuwam go już bardzo łatwo. Najlepiej
                              dla pewności robić usg co jakiś czas u dobrego radiologasmile Ja jutro jednak
                              zdecydowałam się dzwonić do Centrum Onkologii, i zapiszę się konsultację i
                              biopsję. Mam nadzieję, że krócej to będzie trwało. Pozdrawiam
                              • lucy6 Re: Moje podejście 22.11.07, 17:42
                                Czy trudno wyczuć zgrubienie w piersi?
                                Hmm teraz powiedziałabym, że niezbyt trudno, choć na pewno nie każde - zależy od
                                wielkości -małych ja sama nie potrafię znaleźć (małe to takie do 0,5 cm)- tylko
                                na usg.
                                Przed tym jak mi lekarz pokazał je na usg nie potrafiłam powiedzieć, że coś tam
                                jest... (potem to wiedziałam już w którym miejscu mam szukacsmile. Przecież nie
                                jestem lekarzem, żeby dotykać tysiące piersi i mieć jakieś porównanie.
                                Teraz potrafię je odnaleźć u siebie, bo wiem mniej więcej co powinnam czuć...
                                Moje torbiele raczej mozna przemieścić a "konsystencję" mają taką, jakby ktoś
                                balonik wypełnił wodą - więc są jakby trochę miękkie. Ale żeby byc pewnym to
                                tylko usg i nie ma się czego bać - lepiej wiedzieć jak jest małe niż potem jak
                                już ma 3 centymetry.
                                pozdrawiam
    • Gość: Sylwia Re: Po usg piersi..gruczolakowłókniak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.07, 00:47
      Witam Cięwink Musze Cię pocieszyć i powiedzieć że nie jesteś sama.Ja
      jestem w tej samej sytuacji.Mam 20 lat. Wten poniedziałek miałam usg
      sutka i wykryto mi gruczolako włókniakaNasępnie ssultowałam się z
      panią ginekolog ona mi powiedała tak: ale chcesz czekać na biopsję
      albo cesz zrobić to szybciej prywatn i szybciej wiedziei już się nie
      zadręczać?Więc się zgodziłam prywatnie choć też nie mam kasy, ale na
      to nie żałuj pieniędzy.Wczoraj miałam biopsję(która nie boli) i w
      niedziałek wynik, więc wszystko się okarze.Biopsja w
      prywatnymgabinecie kosztowała mnie 100zł, więśle że to nie jest
      ażtak dużo!A co do poryórym robisz usg to to też ma
      znaczenie.Podczas okresu one się zwiększają.Porozmawiaj z
      ginekologiem lub onkologiem ale tak na spokojnie.Mnie też to czeka
      więc wiem jak się czujesz,bo ja jestem w tej samej
      sytua.PozdrawiamJak coś to pisz na mojego miela:
      sylwus1987@interia.pl
      • karinka21 Re: Po usg piersi..gruczolakowłókniak 23.11.07, 10:29
        Witajcie, właśnie dzwoniłam do nas do poradni i biopsja plus badanie usg to
        koszt 180zł. Terminy są na 3 grudnia, więc szybko, chyba nie będę się
        zastanawiać,bo dojechać na NFZ do Gliwic też bym musiała, to też jest koszt i
        jeszcze cały dzień zmarnowany, a tu bliziutko mamsmile
    • Gość: Marta2408 Re: Po usg piersi..gruczolakowłókniak IP: *.agriland.pl 06.12.07, 20:30
      też mam gruczolakowłókniaka tyle ze moj ma prawie 2 cm jestem po biopsji i mam
      za pól roku badanie kontrolne czy rośnie i czy sie nie mnoży.Mam dopiero 18 lat
      dlatego od razu nie mam wycinanego.ale jestem juz spokojniejsza bo wiem ze to
      zmiana łagodna.jeśli wyniki biopsji i samo jej zrobienie Cie uspokoi to zrób
      prywatnie.zycie w niepewności jest gorsze.
    • Gość: po biopsji mamotom Re: Po usg piersi..gruczolakowłókniak IP: *.as.kn.pl 18.12.07, 20:58
      biopsja mamotomiczna bo tak sie nazywa w całosci mialam ja 2 dni
      temu to jest cos swietnego... nie bedziesz miala szwow tylko mala
      dziurke po igle... wykonuje sie to tak pod znieczuleniem miejscowym
      oczywiscie wprowadza ci igle i nia pod usg wycina fragmenciki tego
      wlókniaka i odsysa pod cisnieniem... to jest super sprawa bo cie
      nie potna skalpelem i nie bedziesz miala szwów... potem daja te
      wycinki do badania... wiec nic sie nie martw ja zyje i jakbym miala
      szwow to bym sie zalamala a po tym mala kropeczka... super trafilas
      na tego lekarza
      • Gość: ala Re: Po usg piersi..gruczolakowłókniak IP: *.sie.vectranet.pl 19.12.07, 14:18
        Ale jak go nie mogli znaleźć to dobrze, pewnie to była zmiana hormonalna i
        zniknęła... ja tez czuje rózne kulki takie pływające pod palcami i one
        samoistnie ustępują a np przed okresem się pojawiają. ale tez sie denerwuje bo
        raz czuje cos takiego ruchomego pod palcami jakby pływało drugo raz nie... na
        usg pojde w styczniu bo teraz to wigilia, narty i nie zamierzam się przejmowac
        tylko cieszyć
    • ciotka.aka Re: Po usg piersi..gruczolakowłókniak 19.12.07, 16:26
      Karinka w 1993 r. miałam usuniętego włókniaka i nie rozumiem co miał na myśli
      twój lekarz mówiąc ze szkoda paskudzić piersi bo mogą ci sie jeszcze przydać do
      karmienia dziecka ?? Z powodzeniem karmię swojego 7 m-cznego synka i usunięcie
      guzka nie miało na to żadnego wpływu

      pozdrawiam
    • kasiak37 Re: Po usg piersi..gruczolakowłókniak 19.12.07, 17:59
      badania piersi wykonuje sie zaraz po okresie,na poczatku cyklu,wiec dobrze
      zrobilas.Ja mialam kiedys gruczolakowlokniaka w piersi.Ze wzgledu na mlody wiek
      nic z tym nie robiono,chodzilam co 3 miesiace na kontrole.Samo sie
      rozeszlo.Dodam ze bralam tabletki antykoncepcyjne.
      • karinka21 Re: Po usg piersi..gruczolakowłókniak 19.12.07, 18:44
        Wynik biopsji, dzisiaj dostałam, jest dobry, ale co to za zmiana będę wiedziała
        po świętach, jak się zgłoszę do lekarza. A co do samej biopsji nic nie bolała,
        lekarz nakłuwał guzka dobre kilka razy, nie w jednym miejscu, widziałam na usg.
        Pozdrawiam
    • Gość: Ewa Re: Po usg piersi..gruczolakowłókniak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.08, 09:31
      Ja mialam takiego guzka 2cm5mm duzego obok brodawki.W sierpniu w 2007r usunieto
      mi go przy znieczuleniu miejscowym w szpitalu w Czestochowie na Parkitce.Guzek
      nie bolal mnie i nie powiekszal sie zanim zdecydowalam sie isc na
      operacie.Minelo 3 miesiace.Najpierw poszlam prywatnie do lekarza ktory zrobil mi
      usg piersi i od razu stwierdzil ze mam tego guzka.Na drugi dzien kazal mi
      przyjsc do szpitala gdzie wykonal biobsje i mamografje.Bylam przerazona bo
      myslalam ze to zmiana zlosliwa,ale okazalo sie ze to gruczolakowlokniak nie
      zlasliwy. Za 2 tygodnie po tym badaniu mialam operacje i caly guzek poszedl do
      badania.Potwierdzono ze jest nie zlosliwy.Jesli pani ma mozliwosc to prosze nie
      zwlekac bo to gorzej dla pani psychiki tym bardziej ze guzek rosnie.Narazie
      czuje sie dobrze mialam juz ponowne badanie usg ktore wykazalo ze jest wszystko
      w porzatku.Zycze powrotu do zdrowia.
        • Gość: pola karinka21 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 15:33
          polecam Ci biopsje mammotomiczna, bezinwazyjny zabieg trwa 30 minut
          wykonuje sie go "z ulicy" po nakluciu cienkoiglowa milometrowa igla
          guzek zostaje wessany w malych kawalkach, blizna mała i zadnych
          powiklan robi sie tylko niewielki siniak na piersi ktory ma
          wszystkie kolory teczy wink ale goi sie ładnie i szybko, po zabiegu
          idzie sie od razu do domu. ja mam mastopatie czyli sklonnosci do
          robienia sie torbielek od kiedy byłam na pierwszym USG a trafilam do
          dobrego radiologa, od 12 lat miałam juz okolo 30 torbielek jedne sie
          wchłaniaja szybciej inne wolniej ale jedna przerodziła sie we
          włukniaka, radiolog polecił biopsje ale udałam sie do dobrego
          onkologa w klinice i w ciagu 2 tygodni zrobił mi biopsje
          mammotomiczna (na NFZ), po guzku ani sladu a torbielki nadal sie
          robia, do poki sa małe sa pod obserwacja ale te wieksze powyzej
          1,5cm od razu powinno sie usunac raz rosna szybciej raz wolniej a
          zawsze moga przerodzic sie w cos innego, tak wiec co pare miesiecy
          chodze na kontrolne badania USG z biciem serca mimo ze wiem ze
          zawsze moge je wyciac mammotomicznie. Mastopatia powinna ustapic po
          urodzeniu dziecka, mam prawie 28 lat a wciaz rozna mi piersi,
          niedawno nosiłam C teraz juz D mam nadzieje ze jak bedzie dzidzia
          wrescie bedzie spokoj. wink

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka