olivia101
04.08.03, 19:38
Duzo czytalam na temat toxoplazmozy i mozliwosci ewentualnego leczenia w
ciazy. Swoja cize planowala i jeszcze przed zrobilam sobie test na
przeciwciala. Niestety nie jestem odporna wiec wedlug wszelkich znakow na
niebie i ziemi powinnam w czasie ciazy zrobic sobie takie badanie aby
wykluczyc swieze zakazenie. I tu szok. Moj ginekolog (ktorego uwazalam za
kompetentnego) powiedzial mi, ze co mi takie badanie da skoro nie mozna tego
wyleczyc (czytaj. 'tego sie nie leczy') i co jesli dowiem sie ze jestem
swiezo zakazona. czy swiadomosc tego, ze bede miala chore dziecko mi
pomoze!!!! Bede kochala swoje dziecko bez wzgledu na wszystko, ale czy takie
podejscie jest sluszne???? To chyba jakis ciemnogrod, bo takich opinii
lekarskich bylo wiecej.... I teraz moje pytanie: Czy ktoras z Was przeszla
toxoplazmoze w ciazy? Czy ja leczyla i wyleczyla? Co powinnam Zrobic????????