Gość: mleko
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.01.08, 15:15
dziewczyny, od jakiegoś czasu mam dość poważny problem: non stop chodzę głodna, bo jest tylko kilka potraw, które jestem w stanie zjeść.
na samą myśl o większości tego, co znajduje się w lodówce czy na półkach sklepowych robi mi się niedobrze, i stwierdzam, że już wolę być głodna, niż przełknąć "coś takiego".
nie wiem, jak sobie z tym poradzić, bo nawet, gdy znajduję to, co mi smakuje, to po zjedzeniu jest mi niedobrze, i stwierdzam, ze chyba coś mi odbiło, skoro miałam na to ochotę.
ja wiem, że to wszystko wygląda jak początki bulimii lub anoreksji, ale zapewniam was, że to nie to. ja CHCĘ jeść, ale NIC mi nie smakuje. nie mam też żadnych, dosłownie żadnych zastrzeżeń co do swojego wyglądu i wagi.
wiecie może, jak sobie z tym poradzić?
pozdrawiam!