li_lah
20.01.08, 14:44
mam pytanie, bo wlasnie czytalam forum "antykoncepcja" i wyczytalam w jednym z
watkow ze pewna pani miala 12 lat zalozone spirale, potem 3 lata tabletki i
jeszcze kolejne pare lat spirala....czyli wychodzi jakies okolo 20 lat na
sztucznych hormonach (no chyba ze spirala nie byla hormonalna) ale pomijajac
ten fakt.
ja nie biore tabletek bo bardzo sie ich boje... czy jest tu ktokolwiek wsrod
Was, kto moze mnie utwierdzic lub wyprowadzic z mojego pzrekonania, ze jesli
bierze sie pigulki to w koncu kobieta zachoruje na nowotwor...albo na cos
innego wynikajace z brania hormonow.. wiem ciezki temat, ale tu chodzi o
zdrowie... jestem mloda, bardzo boję się ciąży, coraz więcej kolezanek zalicza
wpadki i widze ze wcale tak trudno nie jest zajsc w ciaze..wrecz kichniecie..
gdybym sie nie naczytala artykulow med i roznych wypowiedzi to pewnie bym
brala pigulki a tak BOJE SIE..prosze o odpowiedzi...