Wyniki posiewu moczu.

IP: 195.116.171.* 10.03.08, 21:26
Od kilku miesięcy walczę z ciągłym, nawracającym zapaleniem
pęcherza.Lekarz rodzinny oraz urolog w moim mieście ,po wykonaniu
ogólnego badania moczu (gdzie występowały pojedyńcze bakterie)
zapisywali na zmianę :furagin,monural ,nolicin.Wszystko wracało po
kilku tygodniach .Na moje pytanie o posiew moczu obydwoje zbywali
mnie ;jeśli nic konkretnego nie ma w ogólnym to w posiewie też nic
się nie znajdzie,taka już pani natura;.Wkurzona ,niedawno zrobiłam
sobie prywatnie posiew.Wynik 100 tysięcy -escherichie coli.Pytam
was ,czy teraz gdy jestem właśnie po 10cio dniowej kuracji noliciną
i nic mi chwilowo nie dolega iść do lekarza z tym wynikiem czy
czekać aż znowu coś mnie ruszy?No i czy ten wynik posiewu
oznacza ,że jestem bardzo zainfekowana?Rodzinny traktuje mnie jak
hipochondryczkę,ostatnio stwierdził ,że mój problem nie znajduję się
w pęcherzu moczowym tylko w głowie..
    • Gość: wiosna ach to Ty Re: Wyniki posiewu moczu. IP: *.resetnet.pl 10.03.08, 22:02
      na tą escherichię dobra jest żurawina, są takie tabletki lacto lady
      z żurawiną i bakteriami kw. mlekowego (15pln/30tabletek - 2
      dziennie) no i ogólnie żurawina w każdej postaci
    • ensoleillement Re: Wyniki posiewu moczu. 11.03.08, 00:47
      nie rozumiem jak urolog może uważać, ze posiew jest zbędny, badanie podstawowe
      moczy i posiem to dwa zupełnie inne badania..zmień lekarza, niestety. A nawet
      jeśli masz to "w głowie"- to może być to nerwica pęcherza, to też się leczy!
    • Gość: wiosna ach to Ty Re: Wyniki posiewu moczu. IP: *.resetnet.pl 11.03.08, 01:06
      tu jest sporo informacji www.pecherz.pl/forum/index.php
    • okina Re: Wyniki posiewu moczu. 13.03.08, 14:16
      Ja sama zrobilam od razu badanie ogolne moczu i posiew. I z badania
      ogolnego nic nie wyszlo a z posiewu mialam identyczny wynik jak Ty i
      lekarz powiedzial ze 100.000 to norma, ktorej nie trzeba leczyc.
      Dopiero problem jest jak jest 1.000.000. Odeslal mnie z uroseptem.
      Niestety mialam ciagle parcie na pecherz i ublagalam lekarza (za
      drugim podejsciem) o leki (dostalam furagin). Biore 3 dzien, ale na
      razie nie czuje by bylo lepiej sad
      • doral2 Re: Wyniki posiewu moczu. 13.03.08, 14:41
        może za cienko się ubierasz, a w związku z tym ciągle pęcherz chory??
        spróbuj też u innego lekarza...
    • malgoska30 Re: Wyniki posiewu moczu. 14.03.08, 09:28
      leczę na tę przypadłość moją córeczkę, badanie posiew moczu jezt
      bezwględnie konieczne,na szczęście trafiliśmy do wspałego nefrologa,
      moja mała od półtoraroku jest na furgainie, ponieważ bakterie
      wracają lekarz zastosował teraz szczepionkę - urowaxom - zawiera ona
      szczepy coli własnie. Niestety leczenie w takich zakażeniach jest
      długotrwałe i pewnie jednorazowa kuracja furaginem nie rozwiąże
      problemu. Potwierdzam zbawcze dizałanie żurawiny - ideał to
      popijanie furaginy sokiem zurawinowym. Pozdrawiam
      • Gość: alina Re: Wyniki posiewu moczu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.08, 12:34
        A czy można stosować preparaty na pęcherz + tabletki
        antykoncepcyjne, czy one jakoś na siebie "nie działają"?
        • Gość: monika Re: Wyniki posiewu moczu. IP: 195.116.171.* 14.03.08, 20:31
          DZięki za odzew.Dzisiaj znowu byłam u lekarza .Od rana stan
          podgorączkowy ,parcie na pęcherz i bol brzucha...Tym razem ,kiedy
          zapoznał się z moim wynikiem posiewu trochę poważniej podszedł do
          sprawy.Przepisał gentamycynę (ależ to ch......e boli!)i następny
          posiew tydzień po serii genty.Zasugerował też ,że może po ostatnim
          porodzie (trzy lata temu);obniżyłconfused?? mi się pęcherz i ,że w takich
          wypadkach zakłada się jakąś siatkę!!??.Mam nadzieję ,że mi te
          zastrzyki pomogą..chociaż stwierdził ,że leczenie może trwac
          miesiące.
          • nglka Może komuś pomoże 15.03.08, 05:49
            walczyłam z nawrotami od sporego czasu, od ponad roku miałam nawrót po nawrocie,
            po roku stałego "bycia" na antybiotykach miałam dość. Urolodzy, Nefrolodzy, USG,
            Urografia, Uro-Vaxom. Wszystko o kant d..y. Krwiomocz za krwiomoczem, e-coli
            1.000.000 stale w posiewie.
            Kazali zajść w ciążę. Zaszłam (niezależnie od "kazania" smile.
            Szlag. nawrót. Furaginum. Odstawienie. Nawrót. Pozłam do Ginekologa, zbył mnie
            Uroseptem. prawie się rozpłakałam. W ciąży, krwiomocz i kurna Urosept?! Przecież
            uroseptem to ja się szpikowałam w dwutygodniowych przerwach przed
            antybiotykoterapią, na zmianę z byczymi ilościami żurawiny... a i tak nawracało.
            Ginekolog zbadał mnie dokładnie, stwierdził anomalię w budowie (cewka za nisko
            ujścia pochwy, zbyt odsłonięta). kazał bezwzględnie używać żelu intymnego K-Y
            do: współżycia, aplikowania leków, w przypadku "zatarcia".
            Mija drugi miesiąc bez antybiotyku.
            Przekazuję dalej, bo może komuś pomoże moja średnio śmieszna historia, tona kasy
            wydana na badania i lekarzy (bo dostań się publicznie, prędzej się przekręcisz,
            3 miesiące czekania do specjalisty). A wszystko winą złej budowy i stałego
            podrażniania cewki!
            • Gość: monika Re: Może komuś pomoże IP: 195.116.171.* 15.03.08, 17:09
              Coś w tym może byc... Myślałam już nad tym ,że często po
              stosunku ,dzień ,dwa i się zaczynało.Na dodatek po drugiej ciąży
              jestem hmm..sucha i bez żelu po prostu się nie da , boli w trakcie a
              co dopiero po.
Pełna wersja