Dodaj do ulubionych

Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf

IP: *.chello.pl 26.03.08, 21:37
Co to oznacza. Jak taki zabieg wyglada??Mam miec taki zabieg. Mam
CIN III i IV grupe cytologii. Jakos w necie nie moge za bardzo
znalezc info na temat tej metody.Moze ktos wie cos wiecej??
Obserwuj wątek
    • tymolka Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 26.03.08, 22:56
      Witaj.14.03.2008 miałam robiona operację metodą Sturmdorf.Myśle,że
      jest to ta sama metoda tylko nazwisko ginekologa -austriaka źle
      pisane.Jak wyglada taka operacja ?(bo nie oszukujmy sie to jest
      operacja a nie zabieg+ plastyka chirurgiczna).Sama operacja trwa
      ok.1,5 godziny.Przy tej metodzie szyjka jest wycinana w całości,
      bardzo wysoko.(I tak jak tłumaczył mi lekarz)po wycięciu szyjki
      zakłada się specjalny szew zespalający śluzówke pochwy ze śluzówka
      macicy...Bałam sie baaaardzo.Okazuje sie,że strach ma wielkie oczy.
      Jesli masz jakieś obawy albo pytania ...to prosze pisz naprawdę
      jestem na bieżąco w tym temacie postaram Ci sie pomóc chociąż
      psychicznie...Ja jestem niecałe dwa tygodnie po operacji,ale juz
      prawie zapomniałam o tym wydarzeniusmile głowa do góry
      • Gość: Karolina Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.chello.pl 26.03.08, 23:18
        Bardzo ci dziekuje za informacje.Faktycznie jak wpisalam nazwisko
        pisane inaczej to wyskoczylo mi wiecej informacji.
        Ja bede miec ten zabieg w poniedzialek.
        Nie wiem,moj gin mowil,ze ten zabieg trwa oko 15-20 min, ze jest to
        tylko kawaleczek szyjki ucinany-tak prawie na brzezku...Ty piszesz,
        ze duza jej czesc....czy mozesz naposac mi cos wiecej? Czy mialas
        znieczulenie ogolne?Jakie byly wskazania do takiej operacji?Jakie
        moga byc komplikacje takiego zabiegu?O zadnym szwie mi nikt nic nie
        mowil....juz zglupialam, boje sie bardzo....mam CIN III...Napisz
        prosze co wiesz, bardzo ci dziekuje za kazda informacje!!!!
        • tymolka Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 26.03.08, 23:36
          Witam ponownie smileFaktycznie jeśli masz mieć ucinany tylko kawałek
          szyjki to bardzo prawdopodobne,że operacja będzie krótsza.Niestety u
          mnie przy CINIII i IIIgr wg PAP następowała bardzo szybka progresja
          dysplastycznie zmienionych komórek.Dlatego mój lekarz zdecydował sie
          na tak drastyczne posunięcie.To była główna przyczyna tej operacji.
          Miałam znieczulenie podpajęczynówkowe.Do tego dostałam 20 min przed
          operacją tabletkę, po której w sumie było mi wszystko jedno co mi
          zrobią(chyba "głupi Jaś").Na sali operacyjnej najpierw znieczulenie
          kręgosłupa w miejscu, w którym podawane było to główne znieczulenie.
          Czułam tylko lekkie ukłucie.Nie mogłam się ruszać.A potem czułam jak
          mi drętwieje cała dolna częśc ciała.Poprosiłam anestezjologa o cos
          na uspokojenie..i zasnełam.Obudziłam sie juz po wszystkim
          • tymolka Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 26.03.08, 23:41
            O rodzaju znieczulenia decyduje anestezjolog.Po operacji w
            znieczuleniu podpajęczynówkowym musiałam sześć godzin lezęć
            plackiem. Ważne !!!Nie można podnosic głowy,ale wieczorkiem juz
            brykałam po oddzialewinkSpytaj lekarza czy operacja będzie
            przeprowadzana przez pochwę,czy przez brzuch.Po operacji 12 godzin
            miałam w pochwie opatrunek.Taka strasznie dłuuuuuuugą gazę.Nie wiem
            gdzie zmieściło się we mnie tyle.Nie krwawiłam .Miałam tylko lekkie
            plamienia.Zresztą mam je do tej pory...Pytaj dziewczyno!!Postaram
            sie rozwiać Twoje obawy
            • Gość: Karolina Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.chello.pl 27.03.08, 00:01
              Dzieki ci wielgachne!!!lwink) Bo umieram z niepokoju!!!Ty mialas
              grupe III, ja IV, i tez CIN III, najpierw w lutym pobrali mi wycinki
              (po cyt. gr.IV) i potem po wynikach wlasnie oznajmili mi, ze mam
              miec usunieta szyjke macicy.Tak,operacje mam miec przez pochwe.
              W szpitalu bede chyba 3 dni(jezeli oczywiscie bedzie wszystko ok).
              Czy to prawda, ze pozniej jeszcze badaja dalej ta wycieta szyjke?? I
              znowu czeka sie na wyniki okolo 2-3 tyg.?Czy mialas tez nadzerke??
              I czy to prawda, ze po usunieciu szyjki ma sie mniej problemow ze
              stanami zapalnymi?? Sama nie wiem o co pytac...jak rozmawialam z
              lekarzem to chyba z polowe nie zapamietalam co mowil bylam tak
              zestresowana....i mialam pustke w glowie....
              Mialas ta operacje robiona w szpitalu panstwowym?? Jak dlugo "po"
              dochodzilas do siebie? Cos cie bolalo? Moglas np. chodzic? Bolal cie
              brzuch???Mialas zwolnienie lekarskie?
              • tymolka Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 27.03.08, 00:23
                Nie miałam nadżerki, nie miałam nawet stanu zapalnego!!Tylko ta
                niepokojaca IIIgr.lekarz zrobił mi kolposkopię.Dopiero wtedy wyszły
                zmiany.Pobrał do badania wycinki z szyjki macicy + wyskrobiny z
                kanału szyjki(to bolało).Po operacji były pobierane wycinki do
                badania.Wynik licząc od dnai operacji mam miec ok 5 kwietnia i wtedy
                równiez kontrolną wizytę u lekarza.Leczę sie prywatnie.Dostałam
                skierowanie do państwowego szpitala, w którym mój lekarz ma dyzury i
                on mnie operował.W szpitalu byłam w sumie 4 dni.Piątego dnia rano
                wyszłam.Do szpitala poszłam dzień przed operacją,poniewaz konieczne
                są badania lekarskie-morfologia, mocz, EKG, prześwietlnie
                płuc.Bardzo szybko doszłam do siebie po operacji.Jednak jest to
                bardzo indywidualna sprawa.Myślę,że duzo zależy tu od ogólnej
                kondycji zdrowotnej, wieku itd. W sumie po 12 godzinach juz wstałam
                z łózka.Kręciło mi się w głowie, ale myslę,że to bardziej z głodu.W
                pierwszej dobie po operacji duzo spałam.Zbytnio nic mnie nie
                bolało,ale myslę,że to był efekt leków przeciwbólowych.W następnych
                dniach brzuch pobolewał mnie wieczorem.Czułam takie ciągniecie w
                dół.Ból przypominający trochę ten przed miesiąćzką.Kilka dni po
                powrocie do domu żyłam na zwolnionych obrotach,ale w tej chwili juz
                wszystko wróciło do normy.Nie wolno dzwigać!!!!Jestem na zwolnieniu
                lekarskim.Niestety pracuję fiz. i w moim przypadku pewnie zwolnienie
                pociągnę tak długo jak sie da.Nie będę ryzykować
                • Gość: Karolina Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: 80.72.33.* 27.03.08, 09:24
                  Jeszcze raz dziekuje Ci za te informacje.Ja mialam znieczulenie
                  ogolne na pobieranie tych wycinkow i wyskrobiny z szyjki macicy-
                  tego samego dnia wyszlam ze szpitala.Wiec zasnelam i obudzilam sie
                  po.Nic nie czulam ani nie pamietam. Ja tez nie mam nawet stanu
                  zapalnego, wyszlo to wszystko przy kontrolnej cytologii.
                  Rowniez lecze sie prywatnie i moj gin ktory tez pracuje w szpitalu
                  dal mi tam wlasnie skierowanie na ta operacje.
                  Co do zwolnienia to faktycznie indywidulana sprwawa, ale mysle, ze
                  wezme do konca tygodnia.
                  Teraz troche rozjasnilo mi sie w glowie.Ale i tak nie zmienia to
                  sprawy, ze sie cykam....no i tez denerwuje czy te badania dalsze
                  tego co mi wytna nie wyjda zle....bo jak wyjda to co wtedy????
                  W razie czego jak cos mi sie jeszcze przypomni bede pisac....na
                  razie sama juz nie wiem o co pytacwink Podstawy mamwink
                  Dziekuje!!!!!!

                • Gość: lara79 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.08, 18:48
                  Witam Was wszystkie Kobietki!!! jestem kolejna osoba,której ten problem dotyczy
                  i która chce Was wszystkie przestrzec zeby regularnie sie badać ...Mnie także
                  dopadło to świństwo!!!!Nigdy sie nie spodziewałam się ze to będzie dotyczyć
                  także i mnie a jednak....Na początku, kiedy miamlam 18 lat wykryto u mnie
                  nadżerkę, której leczenie zostało troszkę zbagatelizowane ze względu na moj
                  młody wiek i rade Pani ginekolog...która wówczas poradziła mi odłożyć jej
                  leczenie na później zrobić to dopiero wtedy kiedy bede planować ciążę ....w
                  lipcu 2008 powróciłam po trzech latach tułaczki i ciężkiej pracy do kraju, by
                  moc tu układać od nowa sobie zycie a sierpniu 2008 poślubiłam wspaniałego
                  mężczyznę ...bez którego moje życie juz całkiem nie miałoby sensu biorąc po
                  uwagę to wszystko przez co teraz przechodzę ...choć minęło juz 6 miesięcy od
                  powrotu z Anglii nadal szukam pracy i w międzyczasie podjęłam leczenie swojej
                  ....nadżerki ...co sie okazuje wyniki cytologii nie kwalifikują mnie do jej
                  wyleczenia niestety ....wyszła mi trojka i cin 2 i podejrzenie infekcji
                  hpv....włosy mi zdębiały ....skierowano mnie na kolposkopie i pobranie wycinkow
                  ,,,,ogarnęła mnie totalna panika ...i dodatkowe dwa tygodnie niepewności i
                  czekania na wyniki histopatologiczne ....znów hiobowe wieści ,,,tym razem juz
                  cin III i HGSIL czyli dysplazja dużego stopnia .z dużym stopniem ryzyka i
                  nowotwór w fazie zerowej ...ide dalej ....trzy tygodnie przed wigilia
                  wylądowałam w szpitalu…. Skierowano mnie na konieczną konizacje szyjki macicy
                  ...co sie okazało zamiast konizacji miałam wykonana bardziej radykalna operacje
                  czyli amputacje szyjki macicy metoda Sturmdorfa sad(((((...teraz znów czekam na
                  wyniki histopatologiczne i znów panicznie sie boje ...co będzie dalej ....lekarz
                  mnie przestrzegał ze jesli chce byc mamą powinnam sie śpieszyć bo mogę nie
                  zdążyć nia zostać ...bardzo bardzo pragnę mieć dzidziusia ale myślałam ze
                  zdążę jeszcze troszkę popracować zanim zajdę w ciąże żeby chociaż należały mi
                  się jakies zasiłki bo w tej sytuacji to na razie nic nie mogłabym dostac…..
                  Lekarz oświadczył ze jeśli choroba biedzie nadal postępować może czekać mnie
                  usuniecie całej macicy....Nadal nie mam jeszcze pracy i nie wiem jak to
                  biedzie...Czy zdołam zajść w ciąże a jeśli tak to, jakie mogą być powikłania po
                  tej operacji i czego się mogę spodziewać?....Wiem tylko tyle ze mogę miech
                  problemy z donoszeniem … ze pewnie większość ciąży spędzę w pozycji poziomej....
                  ….Mam tyle pytan i tak wiele obaw jak dalej sie wszystko potoczy....Staram się
                  sie być dobrej myśli i tylko obecność przy mnie mojego kochanego męża, jego
                  miłość i troska mnie ratuje i podtrzymuje na duchu ....Nie ukrywam ze i tak
                  jestem panicznie przerażona...Nie mogę wciąż w to uwierzyć ze ten koszmar mnie
                  dotyczy....Kochane dziewczynki nie lekceważcie swojego zdrowia i badajcie sie
                  regularnie!!!!! Jeśli macie ten sam problem to dzielmy razem swoje smutki jeśli
                  jakieś pytania to tez chętnie odpowiem ….pozdrawiam i ściskam Was wszystkie
                  trzymajmy sie razem !!!!!
            • kamila0409 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 30.09.13, 23:14
              hej tymolka.mi nikt w zasadzie nie powiedzial ,że po znieczuleniu w kręgosłup nie mogę podnosić głowy .miałam to znieczulenie przy dóch porodach i tam z tego co pamiętam normalnie się ruszałam i chodziłam,a teraz po operacji nie chodziłam ale głowe i ogólnie przekręcałam sie na łózku bez przerwy.bolały mnie plecy.mam do Ciebie pytanie ,bo mi przed operacja dwóch konsultujących mnie lekarzy mówili o wycięciu kawałka szyjki.z wycinków z badania histopatologicznego wyszło mi cin 3.a p[o wypisie ze szpitala jak przeczytałam amp[utacja szyjki metodą sthundorfa ,wziernikowanie,plastyka pochwy,miałam napisane mniej więcej coś takiego.czytzm i czytam i w zasadzie niewiem do końca co miałam wykonane.czy kawałek szyjki tak jak mówili czy całą.siostra miała tą metodą robione i miała wycięty kawałek szyjki.z tego co czytam to niektóre kobiety tez miały wycięty ta metodą kawałek .już zglupiałam .a dopiero jestem 10 dni po operacji i jeszcze nie byłam na kontroli .poradzcie coś,czy mogłam mieć zrobione co innego niz lekarze mówili wcześniej .mam 33 lata.
        • megi9991 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 29.07.09, 12:50
          Ja miałam usuniętą szyjkę tą metodą prawie rok temu (CIN III) we wrześniu.Miałam
          znieczulenie " w kręgosłup" potocznie mówiąc i osobiście nie polecam. Do tej
          pory jeszcze mam czasem bóle w pośladku a trzy miesiące po operacji nie czułam
          wogóle kawałka pośladka jakby był porażony jakiś nerw. Podobno tak się zdarza.
          Samo wkłucie też nie jest przyjemne, tym bardziej że Pani anestezjolog
          stwierdziła że mam ścisłe kręgi i ma trudności z wkłuciem. Ale podobno to
          znieczulenie jest lepsze dla organizmu i lepiej potem goją się rany - tylko
          dlatego się zdecydowałam, ale drugi raz na pewno nie podjęłabym takiej decyzji.
          Ale jest to sprawa indywidualna - koleżanka z sali po tym znieczuleniu bardzo
          dobrze się czuła i nie miała żadnych powikłań ani nieprzyjemnych przeżyć z
          samego faktu wkłuwania. Tak więc musisz sama zdecydować. Najważniejsze jest to
          żebyś była zdrowa i żeby wycięli co mają wyciąć, reszta przy tym to pestka.
          powodzenia!.
        • Gość: Kasia Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.09, 19:39
          Witam Cię Olu.Chciałam Ci odp.na Twoje pytanie,ponieważ ja już od ponad 2
          mies.jestem po zabiegu usunięcia szyjki macicy i chciałam Cię pocieszyć,że
          znieczulenie do kręgosłupa,w ogóle nie boli,tylko lekkie ukłucie igłą,ale nic
          się nie martw ta igiełka jest tak cieniutka,że wcale,a wcale jej nie
          poczujesz.Ja również miałam obawy przed tym znieczuleniem,ale to tylko strach
          nas paraliżuje,a tak naprawdę,to nic strasznego,zapewniam Cię.Po prostu po takim
          ukłuciu bardzo szybko przestajesz cokolwiek czuć w dolnych partiach
          kończyn.Człowiek wtedy się czuje zniedołężniały,jakby i zdany tylko i wyłącznie
          na pomoc pienięgniarek.Ale to do 12 godz.Póżniej stopniowo mija i spowrotem
          zaczynasz po wolutku czuć sprawność od pasa w dół.Czyli nic strasznego,zapewniam
          Cię.A sama operacja to też chwilka strachu,ale tylko na początku operacji,bo po
          kilku minutach zobaczysz,że nic nie odczuwasz i nic nie boli,więc czekasz
          spokojnie aż wszystko usuną,zaszyją i już po starchu,ale.....powiem Ci,że ważne
          jest bardzo, w czasie pooperacyjnym takiego zabiegu,miłe i współczujące
          podejście od strony lekarskiej do pacjenta,ponieważ w tym czasie pomocne dobre
          słowo jest nam bardzo potrzebne.Ja powiem,że trafiłam do wspaniałej
          kliniki,gdzie zespół medyczny jest wręcz rewelacyjny,opieka również.....więc nie
          czułam się tam osamotnionaOperację miałam zaraz w dniu przyjęcia na oddział,a
          już na drugi dzień po operacji z rana zostałam wypisana do domu.Życzę Ci
          powodzenia i wiem,że wszystko będzie ok,nic się nie martw.Pozdrowionka
          Kasia
        • mrymra Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 08.10.14, 14:17
          Olu mam 67 lat i 10 dni temu miałam amputację szyjki ( z powodu wypadania macicy) i plastykę pochwy. Znieczulenie w kręgosłup to bajka, boli mniej niż zwykły zastrzyk ( lekkie ukłucie) nie prosiłam o dodatkowe uśpienie i cały czas słyszałam rozmowy lekarzy. Uczucie po znieczuleniu dziwne, wiem co czują ludzie na wózkach, ale po 3 godz. wszystko mija i wracasz do sprawnych. Ale do rzeczy, niczego się nie bój , bo skoro ktoś w moim wieku czuje się po zabiegu świetnie i nie czuje najmniejszych dolegliwości to co grozi młodej osobie. Głowa do góry to najlepsze i najmniej inwazyjne znieczulenie z obecnie dostępnych. Nie będę kłamać, że dwa dni po zabiegu nie będziesz odczuwać bólu w pochwie, ale będziesz dostawać środki przeciwbólowe i wszystko będzie ok. Głowa do góry, strach ma wielkie oczy. Życzę powodzenia.
      • Gość: Ania Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.10, 10:09
        To jest cos strasznego. ja mam zaledwie 24 lata, nie mężatka, co tez znaczy, ze tez nie mam dzieci. Zaczeło sie od cytologii-3 gr. Wtedy badanie na wirusa HPV-pozytywny niestety, następnie pobranie wycinka- CIN 2 (dysplazja srednia) teraz lekarz powiedzioał, ze mam zrobic u swego lekarza tzw typowanie, nie wiem na czym to polega, dowiem sie jutro dopiero, ale ordynator jesczze mi powiedział, ze jak wyjdzie zle, to beda musieli mi wycinac szyjkie macicy. Załamka. Zaniemówiłam i wyszłam. Nie wiem czy cała, czy czesc (bo tez słyszałam, ze sa wycinki miejscowe, nie wiem czy zapomiał o tym wspomiec, czy moze nie chciał, nie wiem jaka to róznica, jak myuslisz w moim przypadku bedzie cała, czy miejscowa? I Skutki na przyszłosc, dzieci, bede mogła miec, chyba nie? a Jesli tak, to pewnie cesarka? Wspołzycie? Słyszałam, jesczze ze zakładaja sztuczna, to prawda? Odezwij sie prosze na moj nr gg 6260276, nawet jak mnie nie bedzie.
        • Gość: KATARZYNA TOMCZYK Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.11, 21:59
          Witam serdecznie ja również jestem po amputacji szyjki metoda sthundorf ale to jest usuniety tylko kawalek szyjki tak zwane jej skrocenie odbywa to sie pod narkoza ja mialam 15 godzina opreracje w maju kilka lat juz temu bo tez mialam zly wynik cytologii po operacji mialam 30 dni zwolnienia z pracy a pozniej nic juz mnie nie bolalo tylko przez 2 tygodnie brzuch okropnie anie nie przrszkadza to w stosunku plociowym ani na dzieci ja po skroceniu urodzilam jeszcze trzecie dziecko a ze bylo duze i brak postepu porodu mialam to mialam wlasnie cesarskie ciecie pod brzuchem rowniez w pelnej narkozie a wiec glowa do gory bedzie dobrze i zycze powodzenia
      • kamila0409 Re: Amputacja szyjki macicy metoda Sthundorf 22.09.13, 14:59
        hej,20 września 2013 roku miałam robioną amputację szyjki metodą sthundorfa.wyszla mi 3 cytologi i cin 3 po wycinkach.gdy byłam na konsultacji onkologicznej u doktora z badaniami histopatologicznymi jeszcze przed operacją lekarz mówił o wycięciu kawałka szyjki a nie calej.przed samą operacją jak przeprowadzano wywiad także mówiono o amputacji kawałka szyjki .dopiero po wypisie ze szpitala okazało się ze był to zabieg amputacja szyjki metodą sthundorfa wycięcie szyjki macicy z plastyką pochwy,badaniepalpacyjne macicy,wziernikowanie pochwy.dlaczego co innego miałam powiedziane a co innego zrobione .proszę poradzcie coś w tej sprawie
    • Gość: dorisIrl amputacja szyjki macicy IP: 89.100.207.* 03.03.09, 12:01
      ja mam polipus glandularis cervicalis
      histopatologia:
      fragmenty blony sluzowej trzonu macicy o gruczolach miernie rozrosnietych bez cech sekrecji.

      doktor powiedzial ze mam polipa o rozmiaze 18 mm na szyjce macicy ktora czeba amputowac polip jest niewielkiej wielkosci ale ma rozrosniete kozenie ktore znajduja sie w nodze.czy ktos mial podobna sytuacie i moze powiedziec mi cos wiecej na ten temat za 3 tyg jade na operacje.
      • Gość: Julka Re: amputacja szyjki macicy IP: *.netrun.cytanet.com.cy 21.03.09, 09:20
        Witam mam 30 lat , i 10 letniego syna właśnie otrzymałam wyniki biopsji CIN III
        i III g,cytologi oraz H-SILl lekarz zadecydował o amputacji szyjki , drogie
        Panie czytałam wszytko co było tu zamieszczone smile aż lepiej na duszy się
        zrobiło . mam tylko pytanie jak po operacji wygląda "zbliżenie intymne "? czy
        odczuwa się jakąś różnice ze swojej strony oraz partnera ?? Z góry dziękuje
        za odpowiedź smile)
            • Gość: ewik Re: amputacja szyjki macicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.09, 10:32
              Ja miałam taką operację w 1979 r. Nie wspominam jej jako specjalnie
              obciażającej. Szczerze mówiąc nikt mnie wtedy nie straszył zmianami
              nowotworowymi i chyba dlatego psychicznie zniosłam to bardzo
              dobrze. Dopiero potem doczytałam o co tu chodziło. Mój ginekolog
              twierdził, że zrobił to wszystko tak aby istniała możliwość
              donoszenia kolejnej ciąży. Ja jednak nie próbowałam. Jak każda
              kobieta robię sobie badania cytologiczne. Jak do tej pory - a to już
              30 lat - nie miałam żadnych więcej problemów. Głowy do góry!
              • Gość: LAURA Re: amputacja szyjki macicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.09, 15:19
                Ewik dzięki za ten post ...... tchnęłas we mnie wiarę i nadzieję ze wszystko juz
                będzie ok ... Jestem prawie rok po amputacji szyjki (carcinoma in situ) kazda
                cytologia to dla mnie straszne przezycie , boje się ab to "pieronstwo" nie
                powróciło ....
                Twoje 30 lat w zdrowiu ukoiły mój strach smile pozdrawiam i dalszego zdrowia zyczę
                wszystkim