Dodaj do ulubionych

fibroadenoma-pyt. do kobiet które miały lub mają

IP: 213.17.144.* 30.03.08, 15:40
Witam. Mam 31 lat. 2 lata temu miałam USG piersi które wykazało 2
gruczolakowłókniaki lewej piersi (jeden 12x5 mm, drugi 5mm) mialam
biopsje jednej zmiany tej wiekszej co potwierdziło że to
fibroadenoma. Lekarz kazal obserwować i zgłosic sie na USG za pół
roku. Kiedy zgłosiłam sie na USg odmówiono mi go i lekarz który
przyjmował wtedy wporadni powiedział że to powinno byc usuniete!
Nie zapisalam sie wtedy na zabieg bo byłam szczerze powoiedziawszy
zdezorientowana tymi diagnozami. Poszłam prywatnie do onkologa na
USG i wykazało nie 2 ale 3 guzy ale też powiedział, że jego zdaniem
można obserwować. Są jak powiedzial 2 szkoły albo ciąć albo
obserwowac. Teraz byłam na kolejnym USG i guzy bez zmian. Planuje
ciażę i zarówno mój ginekolog jak ten onkolog polecili nadal
obserwować i po wykarmieniu dzoiecka urodzic. Czy któraś z pań miała
podobna sytuacje, chodzi mi czy usuwałyscie guzy czy obserwowałyście.
Obserwuj wątek
      • Gość: aaaa Re: fibroadenoma-pyt. do kobiet które miały lub m IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.11.08, 18:17
        witajcie

        kilka lat temu wyczułam guzka,zrobiłam usg radiolog powiedział mi,
        ze nie mam się czym martwic samo się pojawiło to samo może
        zniknąć.Po ponad roku zrobiłam kolejne usg ale u innego radiologa i
        wtedy musiałam jak najszybciej go usunąć i tak zrobiłam....teraz po
        kilku latach znów mam tylko,ze już 4 guzki(fibroadenoma) i kilka
        małych torbieli, onkolog odesłał mnie do wrocławia do DCO by tam mi
        zrobiono biopsje mammotoniczna, i wten sposob usunac guzki, bo w
        moim mieście nie maja takiego sprzetu i musieli by ciać
        i ''rozbabrać'' moje piersi bo jest ich kilka, po wszystkim nie
        wygladało by to ładnie. A we wrocławiu radiolog powiedzoała , by je
        obserwowac i sie nie przejmowac bo sa małe a złośliwe sa duże,nawet
        nie zleciła konsultacji z lekarzem onkologiem ani biopsji, a biobsje
        mammotoniczna mi odradziła bo to sa krwawienia, zniekształecenia
        piersi i pozniejsze złe zdiagnozowanie.
        Teraz umowiłam sie na konsultacje z chirurgiem onkologiem , ktory
        wycial mi pierwszego kuzka z Ktorym jak sie do niego złosiłam
        nastepnego dnia chcił juz mnie przyjac do szpitala na zabieg mimo,
        ze to tez byla zmiana lagodna fibroadenoma.

        a tyle sie mowi o profilaktyce i jak naszybszej interwecjii w
        najmniejszych zmianach,ale chyba dla tej Pani taniej i lepiej dla
        pacjenta jest by czekał , az to sie zmieni w coś złśliwego bo wtedy
        i leczenie jest,krudsze,tańsze i mniej szkodliwe dla pacjenta....
      • echg Re: fibroadenoma-pyt. do kobiet które miały lub m 09.10.14, 19:28
        Witaj, Ja jak odkryłam ze mam guzek, tak się wystraszyłam, ze poszłam do ginekologa. Obeszłam tylu lekarzy ze az trafiłam do onkologa. Były badania, biopsje. Wycięłam go. Jeden ginekolog kazał obserwować, a drugi skontaktować z onkologiem . Onkolog nakazał usunąć. Minęły 4 lata , cisza. Obym go już nie miała.
      • Gość: dorota Re: fibroadenoma-pyt. do kobiet które miały lub m IP: *.sierpc.vectranet.pl 18.06.09, 21:34
        Witajcie dziewczyny. Nie wiem od czego zacząc. Moze zaczne od tego,
        że ja też mialam tego guzka. Czekałam 2 lata na jego usuniecie, bo
        przez cały czas obawialam sie operacji. Czekalam za dlugo, z 8 mm x
        12 mm, powiekszyl mi sie do rozmiaru 25 mm x 20 mm. Zdecydowalam sie
        w koncu na operacje. PI teraz wcale nie zaluje. Zabieg mialam w
        listopadzie. Teraz jestem juz ponad pol roku po zabiegu, Niestety
        niedawno wyczulam sobie nastepnego guziolka, tym razem w drugiiej
        piersi. Nie wiem czy to jest guzek, ale wydaje mi sie ze raczej tak.
        Teraz musze sie udac po skierowanie do lekarza na USG. Jak o tym
        pomysle to mi az ciarki przechodza po plecach. Jak sie okaze ze to
        znowu ten guzek to bez wahania znowu ide na zabieg, nie chce miec
        tego okropienstwa w ciele. Na szczescie nie boje sie operacji, wiem
        juz na czym ona polega. Nawet psychicznie jestem juz nastawiona ze
        za jakis czas znowu odwiedze szpital, ale coz zrobic skoro taki los
        jest mi pisany. Wierze za bedzie dobrze, bo co mi pozostaje, jedni
        maja z gorki drudzy podgorke. Kochane dziewczyny jak macie jakies
        pytania odnosnie zabiego to piszcie, odpowiem Wam , trzymajcie sie
        Kochane smile
      • Gość: lolitka Re: fibroadenoma-pyt. do kobiet które miały lub m IP: *.adsl.inetia.pl 02.09.09, 12:29
        ja 2 tygodnie temu mialam taki zabieg. mialam 2 guzki, po jednym na kazdej
        piersi, lekarze kazali czekac i zaluje ze czekamlam bo one urosly, ale na
        szczescie trafilam na dobrego onkologa z dolnoslaskiego szpitala
        specjalistycznego na kamińskiego i powiedzial ze nie ma na co czekac i trzeba
        operowac.
        Widzialam wczesniejsze komentarze: to nie prawda ze rak to duzy guzek, on na
        poczatku tez jest maly!!!!! Druga sprawa: biopsje mammotomiczna robi sie wtedy
        gdy guzek jest gleboko polozony i nie jest wyczuwalny podczas dotyku w
        przeciwnym razie poszarpie piers
        jesli ktos ma pytania to odpowiem i dam namiar na dobrego lekarza:
        martyna818@gmail.com
    • Gość: Agnieszka Re: fibroadenoma-pyt. do kobiet które miały lub m IP: *.tomaszow.mm.pl 02.05.08, 11:49
      Witam.Mam 35 lat.Jestem już domu-po zabiegu.W pażdierniku miałam
      biopsje pod USG,stwierdzono fibroadenomie. Miałam po 6 m-c.zrobić
      kontrolne USG i wtedy zapadła decyzja żeby operować.Guzek rósł dość
      szybko miał 8 mm.Czekam teraz ok.2tyg. na wyniki.Uważam ,że nie ma
      na co czekać-nigdy nie ma sie pewności czy nie jest już za póżno i
      czy nie jest już złośliwy.Byłam CZMP w Łodzi 2 doby-to co widziałam
      i nasłuchałam się przemawia za tym żeby niczego nie lekceważyć.
    • Gość: Gość Re: fibroadenoma-pyt. do kobiet które miały lub m IP: *.zgora.dialog.net.pl 17.07.08, 11:13
      Ja mam 21 lat. Pod koniec stycznia wyczułam u siebie małą gulkę tuż przy sutku.
      W lutym poszłam prywatnie do ginekologa,on skierował mnie do swojego szpitala na
      usg, podczas którego dowiedziałam się że guza 1,9 cm x 1,0 cm mam conajmniej od
      roku i musiał się wysunąć z głębi piersi pod skórę, albo tak urósł jeśli
      wcześniej go nie wyczułam a co miesiąc robiłam sobie samobadanie piersi, bo u
      mnie rak to taka rodzinna choroba. Dał mi numer i adres kliniki i szpitala w
      którym przyjmuje dobry chirurg - onkolog. kazano mi obserwować czy guzek się nie
      zmniejsza, gdyż często guzki powstają na wskutek terapii hormonalnej lub
      przyjmowania pigułek antykoncepcyjnych - jeśli to od tego to guzek się wchłania.
      Poza tym miałam wędrujący torbiel wielkości mandarynki w jajniku i nie chciał
      mnnie operować dopóki moje ogólne zdrowie nie będzie w porządku.Kolejne usg
      miałam pod koniec marca- prywatnie bo inaczej czekałabym do końca kwietnia co
      najmniej, guzek nieznacznie urósł 2,0 cm x 1,2 cm. W kwietniu miałam biobsję -
      tak jak i obydwa usg wykazała fibroadenomę. Onkolog zalecił zabieg, który miałam
      pod koniec czerwca. Zabieg trwał ponad godzinę, pod pełną narkozą, po zabiegu
      wybudzenie a potem spałam jeszcze jak dziecko przez ok 30 godzin. Dwa dni
      chodziłam bez stanika z samym opatrunkiem, który codziennie sama zmieniałam,
      musi być jałowy, a prawej piersi w której był wycięty guz, nie wolno mi było myć
      do zabliźnienia się rany czyli ok. 2 tygodnie, a już na pewno żaden basen albo
      morze przez kolejny miesiąc ze względu na bardzo wysokie ryzyko wystąpienia
      zakażenia. Zwolnienie lekarskie miałam 2 tygodnie, przez pierwszy tydzień po
      zabiegu z miejsca cięcia leciała mi żółta gęsta surowica, coś podobnego do ropy
      i troszkę żywej krwi, ale ponoć to dobrze bo wtedy rana się oczyszcza. Nie można
      niczym smarować, po tygodniu byłam na kontroli, wszystko ładnie się goiło a ranę
      jeśli nadal by leciała surowica kazano mi przemywać rivanolem. Po półtora
      tygodnia zdjęto mi szwy, w tej chwili jest mała blizna, badanie
      histopatologiczne guza wykazało że jest to grukolakowłókniak bez skłonności do
      złośliwości, jak podejrzewano na początku. Pierś, jak powiedział mi lekarz
      będzie mnie jeszcze boleć przez jakieś 4-6 miesięcy, najbardziej podczas
      miesiączki ze względu na aktywność hormonów znajdujących się w piersiach.
      Osobiście czuję się dobrze żadnych leków przeciwbólowych brać nie muszę, bo ból
      jest znośny. Wszystkim kobiecinkom które wykryły u siebie coś podobnego życzę
      przede wszystkim hartu ducha i wytrwałości w oczekiwaniu na kolejne badania,
      wyniki i zabieg. To nie jest nic strasznego, ale taki guzek może bardzo
      przeszkadzać podczas karmienia piersią. I nie trzeba się martwić jeśli guzek
      przy lekkim naciśnięciu boli, bo to znaczy że żyje. Uśmiechu kobiecinki życzę i
      zdrówka przede wszystkim!!!
    • wrednisia Re: fibroadenoma-pyt. do kobiet które miały lub m 22.08.08, 18:56
      Ja miałam dziś UGS i wstępne rozpoznanie fibroadenoma. Zrobiono mi
      BAC (biopsję aspiracyjną cienkoigłową) i czekam na potwierdzenie
      histologiczne. Niemniej jednak, jeśli biopsja potwierdzi wstępną
      diagnozę, zalecono mi usunięcie zmiany. Fibroadenoma jest nowotworem
      łagodnym, raczej nie ma tendencji do złośliwienia, ale jest
      estrogenozależny i może się powiększać podczas ciązy lub w trakcie
      brania tabletek antykoncepcyjnych. Leczeniem jest usunięcie guzka,
      ale zdarza się, że nawraca. Tak więc ja czekam na wynik hist-pat i
      zobaczymysmile
    • Gość: Aga_1986 Re: fibroadenoma-pyt. do kobiet które miały lub m IP: *.eranet.pl 03.10.08, 21:16
      Witaj!
      Mam na imię Aga! Mam 22 lata. Prawie 2 lata temu miałam usuwanego
      guzka lewej piersi- fibroadenomę.
      Zdania lekarzy były podzielone, ale wiekszość twierdziła, żeby
      usunąć!
      Najgorsze było to, że nikt nie wiedzał co to jest. Mimo USG i
      biopsji...wiec miałam pietra!
      Jeśli chodzi o pacówki to odradzam Kielce! tam przeżyłam mękę!!!
      Lekarz na mnie wrzeszczał...do tego stopnia, że wyszłam z płaczem z
      jego gabinetu...
      Po niemiłych doświadczeniach zdecydowałam sie że zrobie to w
      Warszawie. Tak wiec zgłosiłam sie na Ursynów do Szpitala
      Onkologicznego. Tam trafiłam na cudownego lekarza! który zlitował
      się nade mną smile i dał mi skierowanie do super Kliniki! Tam zabieg
      miałam za darmo w na prawde exkluzywnych warunkach! smile
      Nie żałuje, że sie zdecydowałam na ten zabieg...śladu nie widać a ja
      czuje sie spokojniejsza.

      Pozdrawiam ciepło! i zyczę Ci wszystkiego dobrego! smile
    • Gość: olialex Re: fibroadenoma-pyt. do kobiet które miały lub m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.08, 10:24
      Witaj ! Mam 24 lata, pod koniec marca wyczułam u siebie dziwne
      zgrubienie. Bardzo sie przeraziłam ponieważ u mnie dużo ludzi w
      rodzinie choruje na raka i babcie ze strony mamy i taty też miały
      raka piersi ! Na poczatku kwietnia poszłam do lekarza onkologa,
      który powiedział, że mam się nie martwić bo to na pewno nic złego
      ale USG i biopsje należy wykonać dla bezpieczeństwa. I tak też
      zrobiłam ! wyszła fibroadenoma i onkolog powiedział aby lepiej
      usunąć ! Więć usunęli mi to ale była to biopsja mammotoniczna,
      lekarz twierdził, że jest mniej inwazyjna forma usówania tego
      rodzaju zmian w piersi. Bardzo się bałam i podczas robienia tego
      zabiegu okazało się, że są dwa jeden większy a jeden mniejszy.
      Najdziwniejsze jest to że na pierwszym USG tego drugiego nie ma i
      nie było go wogóle widać. Po zabiegu czułam się dobrze, jestem juz
      mo nim miesiąć, wyniki też sa dobre, lekarz powiedział, brak zmian
      nowotworowych; KAMIEŃ Z SERCA . Na wizycie kontrolnej lekarz
      powiedział, że za 5 m-sy na kolejne USG, a jak coś zostało to
      jeszcze raz będą wycinać. Tak jak sie macam to cały czas czuję
      zgrubienie i nie wiem czy coś tam jeszcze nie zostało. Wogóle ta
      pierś mnie boli, najgorzej pod dołem i jest większA od tej drugiej i
      to dużo. Najgorzej jest przed okresem, bardzo boli. Nie wiem co mam
      zrobić czy iśc ponownie do lekarza z tym, że mnie boli ( nie jest to
      po zabiegu bo guzki były w górnej cześci piersi)czy czekać aż minie
      pół roku i dopiero iśc na drugie USG ? Doradźcie bo nie wiem a z
      myślkami sie bije co dzień ?
    • wrednisia Re: fibroadenoma-pyt. do kobiet które miały lub m 18.10.08, 11:53
      Miesiąc temu miałam wycinanego guzka. Znieczulenie miejscowe, sam
      zabieg trwał około 1h. Po zabiegu bolało przez kilka dni, ale
      głównie przy ruchach i nie tak, żeby trzeba było brać jakieś środki
      przeciwbólowe (wszystko zależy od tego, jak dobrze chirurg zeszyje
      tkanki). Po tygodniu zdjęcie szwów i jest oksmile Jakieś 2 tygodnie
      spałam w staniku, żeby pierś była w miarę unieruchomiona.
      Nie ma się czego bać - naprawdę!
      • Gość: Gość Re: fibroadenoma-pyt. do kobiet które miały lub m IP: 89.108.247.* 30.10.08, 22:45
        Witam! Guzka wymacałam sobie sama. Stwierdzono, że do usunięcia.
        Przedwczoraj pozbyłam się paskudztwa. Zabieg trwa ok. 30 minut i
        jest w znieczuleniu miejscowych. Nie czuje się bólu, tylko
        nieprzyjemne naciąganie skóry. Mam 4 szwy, nic mnie nie boli. Ranka
        jest średnio piękna, ale już teraz widać, że blizna bedzie
        minimalna. Przez 3 dni pohasam w opasce uciskowej, po tygodniu
        zdjęcie szwów. Usuwajcie takie guzki. Strach ma tylko wielkie oczy.
        Nigdy nie wiadomo, kiedy ten gruczolak przerodzi się w coś
        poważniejszego.



        Pozdrawiam i życzę duuużo zdrowia!
    • joisana Są dwie szkoły, a powinna być jedna! 31.10.08, 08:42

      W wieku 19 lat znalzłam guzek, po pielgrzymce po lekarzach którzy
      twierdzili ze fibroadenomę można obserwować podjęłam wbrew ich
      opiniom decyzję o usunięciu. Właściwie tylko jeden onkolog namawiał
      mnie na zabieg, ginekolodzy, endokrynolodzy i chirurdzy w poradni
      schorzęń sutka, twierdzili, że jest czas. Onkolog za to powiedział
      coś co przewarzyło szalę: Każdy nowotwór łagodny przekształci się
      prędzej czy później w złośliwy, musimy tylko dać mu czas i
      sprzyjające okolicznośći, w przypadku fibroadenomy, która jest
      hormonozależna wystarczy np leczenie hormonalne, ciąża, laktacja. I
      jak się okazało byłam w tej małej grupie kórej dużó czasu nei trzeba
      za to wystarczą pigułki antykoncepcyjne, po usunieciu guza badanie
      histopatologiczne wykazało iż fibroadenoma jest w trakcie
      uzłośliwiania. Proces początkowy wystarczył zabieg oszczędzający i
      wyłączenie cyklu na rok zamiast chemi. Ale wywinęłam się kostusze w
      ostatniej chwili, a to przecież banalny łagodny guzek miał być ;-/.

      Usuniecie to banał, czy mammotomem, czy klasyczny zabieg- można
      zrobić tak żeby nie było blizny, a przynajmniej nie będziemy umierać
      ze strachu przed każdym kolejnym badaniem kontrolnym.
      • Gość: bella2005 Re: Są dwie szkoły, a powinna być jedna! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.08, 08:49
        Właśnie najlepiej jest usunąć. Też chciałam ale przy każdym kolejnym
        badaniu a robie je co pół roku odkrywam nowe zmiany mam ich już 6. I
        w takim wypadku lekarz kazał nadal obserwować. Powiedział że gdyby
        to była jedna zmiana nawet niezmieniająca sie przez rok zaleciłby
        usunięcie natomias w tym przypadku musiałabym być cięta za każdym
        razem. Nie jest to dla mnie idealna sytuacja bo wole mieć pewność i
        tz swięty spokój. W grudniu mam kolejne badanie zobaczymy.
    • Gość: klaudia Re: fibroadenoma-pyt. do kobiet które miały lub m IP: *.skorpio.net.pl 16.12.08, 19:03
      jestem klaudia mam 17 lat nie dawno przy kapieli dostrzegłam małego gozka na
      mojej lewej piersi . poszłam wiec do lekarza i stwierdzil ze to fibroademona ...
      i ze trzeba usunac bez myslenia sie zgodziałam bo lekarz powiedział ze jezeli
      chciała bym miec dzieci mogło by to w czyms przeszkodzic . wczoraj miałam
      operacje ... a dzisiaj juz czuje sie dobrze , nic mnie nie boli . jezeli pani
      boi sie to mowie ze nie ma sie czego ma bac lekarz daje miejscowe znieczulenie i
      czuc tylko lekki dotyk bolu ani troche.
    • Gość: Agnieszka K Re: fibroadenoma-pyt. do kobiet które miały lub m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.09, 15:34
      Witam !!!
      Rok temu a nawet troszkę zrobiłam sobie badania USG piersi i
      stwoerdzono u mnie guzek , po zrobieniu biopsi okazalo się ze to
      Fibroadenoma . Pani doktor radziła usunięcie ponieważ takie żeczy
      się usówa ze względu na to że kiedyś moze się uzłośliwić ale nie
      koniecznie dla bezpieczęństwa lepiej wyciąć . Po wycięciu okazało
      sie ze gózek miał 2 cm . Po zabiegu około roku okazało się że gózk
      pojawił się znowu i twż kazano usunąć no i terazjestem już po dwóch
      zabiegach , mam nadzieję że to koniec .
      • Gość: lma Re: Radzę ci usunąć to paskudztwo! IP: *.radio.hd.pl 16.01.09, 20:50
        Po dwóch latach "obserwacji" wraz z lekarzem doszliśmy do wniosku, że trzeba
        zmianę usunąć - mimo, że nie zmieniała się. Jednak co półroczne wizyty w poradni
        nie należały do ulubionych form relaksu więc się ucieszyłam.
        Miałam zabieg w Poznaniu na Polnej - w tym miejscu serdecznie polecam i
        wychwalam mammotom, który uwalnia nas od narkozy i dużej blizny. Ogranicza pobyt
        do jednego dnia i ból pozabiegowy do kilku dni (a w zasadzie do jednej doby).
        Dopiero badanie histologiczne daje wiarygodny obraz zmiany. Wcześniejsza biopsja
        cienkoigłowa mówiła o zmianie łagodnej (fibroadenomata)... Doczytałam jednak, że
        prawie 20% tych wyników jest błędnych. To tak wielki margines błędu, że w
        zasadzie diagnostykę cienkoigłową można między wróżby i pobożne życzenia włożyć.
        Dlatego usuwajcie. Jeśli wiadomo, że to guz i że nie zniknie po miesiączce nie
        ma na co czekać. A sam zabieg mammotomu jest prawie bezbolesny i bezpowikłaniowy.


        Pozdrawiam.
        • Gość: ada Re: Radzę ci usunąć to paskudztwo! IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.01.09, 20:05
          mam cztery guzki, onkolog polecił mi wrocław by tam usunieto mi je
          wykonujac zabieg mammotoniczny gdyż jest najmniej inwazyjny.Pani
          radiog odradzila mi tej metody mówiąc, ze nie jest dobra, zostaja
          blizny,zniekrztałcaja pierś,utrudniaja w pożniejszych badaniach
          prawidlowa diagnoze zmian w piersi,sa krwawienia...powiedziała
          mi ,że tadycyjny zabieg czyli narkoza i rozbabranie piersi jest
          lepsze....ale, ze mam 4 i bede miec wiecej to mam je
          obserwować....tylko jednego nie rozumiem, jak jest jede guzek to
          usunac jak kilka to obserwować....hm, bo wydaje mi sie, ze im wiecej
          ich tym wieksze ryzyko ze zmiany łagodnej przekształcą sie w
          złośliwego....
          • Gość: ANETA SAM IP: *.bbs.com.pl 17.01.09, 20:44
            z 7 LAT temu usunieto mi guzek fibreadenoma, teraz mam ich z 7 ,l ekarz
            radiolog obserwuje bo twierdzi ze przy operacji wytna mi połowe piersi,
            twierdzi ze mam taką tendencje i beda dalej rosnac
            • Gość: ewa fibroadenoma IP: *.chello.pl 21.01.09, 11:58
              hej..
              Ja mam 20 lat. rok temu bardzo bolała mnie ręka i dół pachowy. W końcu wyczułam
              guzka 12 mm. był bolesny przy dotykaniu. Od razu udałam się na konsultacje do
              chirurga-onkologa gdyż ta sytuacja znana mi była od siostry( ona miała dwa
              guzy). Lekarz zapewnił mnie, że to nic groźnego ale lepiej usunąć. W czerwcu
              poszłam na zabieg. W szpitalu byłam dwa dni. Po guzku została malutka blizna (ok
              1cm). Wszystko było ok. Aż do wczoraj kiedy po pół roku poszłam na kontrole.
              Okazało się że wyrósł nowy 2cm wyżej i też trzeba go wyciąć. Bez wahania
              zgodziłam się na wycięcie. Radze panią żeby nie wahały się tego usuwać bo
              chociaż to tylko u 1% przypadków robi się złośliwe to jednak się robi. Myślę, że
              względy estetyczne są mniej istotne niż zdrowie. Polecam Szczeciński szpital na
              golęcinie. Pracują tam świetni chirurdzy i przeprowadzają takie zabiegi bardzo
              estetycznie. pozdrawiam
              • Gość: aga Re: fibroadenoma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.09, 19:41
                10 lutego mam zabieg usunięcia guzka. 3 z kolei. Najzabawniejsze w tym wszystkim
                że pierwszy lekarz powiedział że jest a drugi wydał zaświadczenie że nie ma.
                Powtórzyłam USG po raz trzeci i znów jest dlatego jestem już umówiona na zabieg.
                Mam nadzieję że tym razem będzie dłuższa przerwa pomiędzy nimi. Mam już powyżej
                dziurek w nosie tych guzków. No i mam nadzieje że tym razem będzie łagodna
                zmiana. Boję się jak cholera
              • Gość: ania p. Re: fibroadenoma IP: *.globalconnect.pl 09.03.10, 12:49
                Również polecam ten szpital (golęcin), niedawno też tam mi wycinano,
                znieczulenie ogólne, pod narkozą, szybko bezboleśnie, oby to już się nie
                powtórzyło. Mam pytanie do pań po zabiegu, czy również odczuwałyście silny ból
                ręki? Czy to może mieć jakiś związek z zabiegiem? (ręka od strony operowanej piersi)
                • barrrakuda golecin 19.06.10, 19:14
                  wlasnie wrocilam do domu, po wycieciu. juz po raz drugi. zabieg trwa ok 30-45
                  minut, pod narkozą, na drugi dzien wypuszczaja do domu. dobrzy lekarze. dobrze
                  miec to juz za soba. teraz mam zamiar dluugo odpoczywac, bo psychicznie to to
                  wykancza.
          • Gość: Melanie Re: Radzę ci usunąć to paskudztwo! IP: *.as.kn.pl 22.01.09, 20:33
            Co to znowu za bzdury?! Mammotomia nie zniekształca piersi ani też nie powoduje
            dużych blizn - jest wręcz przeciwnie. Jakie krwawienia?? Na Twoim miejscu
            zdecydowałabym się na ten zabieg właśnie tą metodą. Sama też miałam go 2 lata
            temu, blizna po wkłuciu igły ma teraz może ze 4 mm i jest prawie niewidoczna.
    • Gość: magdayoo Re: fibroadenoma-pyt. do kobiet które miały lub m IP: *.193.117.75.dynamic.ip.windstream.net 20.02.09, 00:44
      Witam. Mam 25 lata i mieszkam w USA. Jakies dwa miesiace temu
      znalazlam dwa guzki na tej samej piersi. Poszlam do lekarza ktory
      zrobil egzamin piersi i odczytal mammogram i doradzil mi zebym
      poczekala 6 tygodni i obserwowala czy guzki sie zmniejszaja czy
      powiekaszaja. Wiec po 6 tygodniach wrocilam do niego, przeprowadzil
      nastepny egzamin piersi i stwierdzil to samo co ja- moje guzki
      pozostawaly tego samego rozmiaru. Doktor powiedzial tez ze niema
      pospiechu z wycieciem ich, moge je obserwowac i jesli beda
      jakiekolwiek zmiany zglosic sie do niego, powiedzial takze ze jesli
      chce mozemy je usunac. Stwierdzil tez ze nigdy niewiadomo czy guzki
      stana sie rakowe, a moje niebyly duze. Zdecydowalam sie wiec na
      operacje- tydzien temu i teraz mam spokoj,niemusze chodzic na
      mammogram czy do lekarza caly czas. Musze jednak obserwowac
      jakiekolwiek zmiany. Ja doradzalabym poczekac dwa albo 3 miesiace i
      obserwowac je dokladnie jesli sie niezmniejszaja, usunac.
      Mam kuzynke w Anglii ktora ma guza i doktor powiedzial ze powinna
      zajsc w ciaze bo ciaza leczy te sprawy. Takze powodzenia.
    • Gość: Kaja Re: fibroadenoma-pyt. do kobiet które miały lub m IP: 80.54.67.* 04.03.09, 21:09
      Cześć, mam 21 lat i byłam w podobnej sytuacji jak Wy... "Byłam"
      ponieważ, ja usunełam swojego guza.
      Sama sobie go znalazłam przy badaniu podczas kąpieli. Po miesiącu
      zdecydoawałam się iść do lekarza ginekologa, który skierował mnie na
      biopsję- było to przed świętami Bożego Narodzenia ubiegłego roku. Po
      wynikach biopsji lekarze stwierdzili,że nie ma potrzeby usuwać
      ( 8*4cm - dość duży, prawda?)...Jeden ze specjalistów powiedział,że
      oczywiście nie muszę go usuwać ponieważ jestem w tak młodym wieku,że
      nie jest to dla mnie groźne, ale.... No właśnie było jedno "ale".
      Mianowicie ryzyko powiększania się gruczołu, i co za tym idzie
      późniejsze usunięcię może spowodować efekt wklęsłej piersi i sporej
      blizny. Nie miałam się nad czym zastanawiać. Poszłam do
      onkologa ,który dał mi skierowanie do szpitala na oddział
      chirurgczny. 20 stycznia br. usunięto mi ten gruczoł pod narkozą.
      2.02.2009 odebrałam wyniki i wszystko jest ok. Trochę się
      przemęczyłam -wiadomo, szycie, rana itd-ale było warto. Dziś już
      jestem ponad miesiąc "po" i gdyby nie ta blizna ,która mi została,
      to bym w ogóle nie pamietała,że miałam teki problem. A więc moje
      kochane, nie zastanawiajcie się jesli macie wybór-lepiej to przejść
      i mieć spokojną głowę. Ż
      yczę Wam wszystkiego najlepszego i przede wszystkim "zdrowia".
      • Gość: a Re: fibroadenoma-pyt. do kobiet które miały lub m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.09, 10:18
        Witam mam 24 lata i ogromną prośbę do kobiet, które miały usuwanego
        guzka. Za ponad tydzień będę miała zabieg usunięcia fibroadeonoma i
        boję się bo tak naprawdę to niewiele wiem jak to będzie
        wyglądało..mój lekarz jest raczej mało rozmowny sad
        będzie to zabieg ambulatoryjny, pod znieczuleniem miejscowym, czy
        długo trwa wycinanie tego paskudztwa?? i czy człowiek po tym jest
        jakoś szczególnie osłabiony, czy rana jest potem bolesna, wymaga
        jakiejś szczególnej pielęgnacji?? Prosze Was kobitki piszcie co
        wiecie i jak taki zabieg wygląda, bo ja im mniej wiem tym bardziej
        się boję..uncertain tym bardziej, żę wszystko spadło na mnie tak nagle, jak
        grom z jasnego nieba.. prosze o pomoc
        • Gość: ola Re: fibroadenoma-pyt. do kobiet które miały lub m IP: *.devs.futuro.pl 11.03.09, 15:27
          Ja miałam dwa dni temu usuniętego guzka 3 cm w znieczuleniu ogólnym. Zaraz po
          operacji i teraz nadal czuję się bardzo dobrze. Ranka malutka 2cm w ogóle mnie
          nie boli nawet przy zmianie opatrunku. Dokładnego wyniku hist.-pat. nie mam
          jeszcze ale już wiadomo , ze to fibroadenoma. Rana jest sucha i goi się
          prawidłowo. Jestem bardzo zadowolona , że zdecydowałam się na tą operację i ,że
          mam to już za sobą. W szpitalu przebywałam jedną dobę po wycięciu guza.
          • Gość: as Re: fibroadenoma-pyt. do kobiet które miały lub m IP: 193.151.50.* 18.03.09, 09:20
            Witajcie, jak się domyślacie jestem jedną z was. Wczoraj miałam zabieg usunięcia
            guzka. W miejscowym znieczuleniu, mammotonie o ile sie nie mylę. To już drugi. 3
            lata temu miałam usuwanego guzka, około 1,5-2cm wielkości. Było to operacyjnie,
            teraz mam blizne 2cm. Co prawda nie podoba mi sie ona, ale powiem szczerze że
            mam ją gdzieś! Marze tylko o tym, że wiecej to świństwo sie nie pojawiłosad
            Wczoraj lekarz mówił że zabieg potrwa 20minut, ale jak zobaczył na usg to się
            załamał i zabieg trwał 40min uncertain guzek miał ok 1,5cm ale po bokach miał jeszcze
            takie małe "cycki" jak on to powiedział i to czyniło go chyba dwa razy
            większym... Głupio się czułam bo zaczęło sie wypytywanie od kiedy o nim wiem
            itp. (czyli aluzja-dlaczego si pani tak zapuściła?hmm), wiem o nim od roku, ale
            dopiero teraz lekarka definitywnie skierowała mnie na jego usunięcie, wiec to
            przecież nie moja wina że to sie takie zrobiło sad Problem w tym że był on w
            felernym miejscu, koło żyły i jak to lekarz powiedział nie ma ona szansy
            przetrwać, a wczoraj siedziałam z zamrożonym mięsem na piersi, żeby krwiak się
            nie zrobił ;/ dziewczyny to jest chba najbardziej dołująca rzecz jaka może być i
            myśl o tym ze to moze zezłośliwieć. o nie! nie czekać z tym ani chwili usuwać i
            mieć nadzieje, że nie wróci...
    • Gość: Monika Re: fibroadenoma-pyt. do kobiet które miały lub m IP: *.dka.pl 25.03.09, 16:11
      Witam!
      Ja swojego guza wykryłam w pażdzierniku. Również powiedziano mi aby
      go obserwować (wyniki były dobre). Wtedy miał 13mm, kiedy zbadałam
      go ponownie w lutym był już większy -16mm. Ponieważ w mojej rodzinie
      mojego taty siostra zmarła na raka piersi nie chciałam go dalej
      hodować. Lekarz zalecił przed zajściem w ciąże usunąć guza, gdyż
      ciąża to burza hormonów i różnie może być. Dzisiaj jestem po
      usunięciu guzka, wszystko jest dobrze, blizna jest minimalna, a ja
      spokojna!
    • Gość: OLA Re: fibroadenoma-pyt. do kobiet które miały lub m IP: *.adsl.inetia.pl 09.05.09, 14:21
      Witaj,
      Byłam w podobnej sytuacji. Podczas samodzielnego badania wykryłam sama niewielki guzek w prawej piersi. Zgłosiłam się do ginekologa, zrobił mi USG, stwierdził że to gruczolako-włókniak. Dostałam skierowanie do chirurga w celu wycięcia zmiany. Byłam przerażona. Od razu nie zdecydowałam się na zabieg. Po roku z mężem zapragneliśmy mieć dziecko. Zgłosiłam się kolejny raz na USG. Guzek okazał się nieznacznie większy. W obecnej sytuacji lekarz kazał mi usunąć zmianę przed zajściem w ciążę.Tak też zrobiłam, mimo wielu obaw. W tej chwili jestem po zabiegu i spodziewam się synka.
    • Gość: J-ot Re: fibroadenoma-pyt. do kobiet które miały lub ma IP: *.tktelekom.pl 10.06.09, 21:38
      Witam! Mam podobny problem- guzek w lewej piersi, który najprawdopodobniej posiada cechy zmiany łagodnej (fibroadenoma czyli tzw. włókniaka), ale czeka mnie biopsja w celu potwierdzenia tych przypuszczeń. Wykryłam go jakiś miesiąc temu, dzisiaj byłam na pierwszym badaniu- USG. Jestem zdecydowana usunąć guzek, nie mam zamiaru go znosić i denerwować się tym, że rośnie. Lekarz powiedział, że lepiej byłoby go usunąć, gdyż miejsce nacięcia podczas zabiegu będzie mniejsze teraz niż za jakiś czas, gdy guzek będzie duży. Nie mama zamiary chodzić z wielkimi bliznami wink
      Pozdrawiam!
    • Gość: castiia Re: fibroadenoma-pyt. do kobiet które miały lub m IP: *.netcity.pl 09.07.09, 20:11
      czy fibroadenoma to gruczolakowłókniak? mi zdiagnozował lekarz takiego guzka
      nawet sporego bo prawie 3 cm/2cm, aktualnie czekam na wyniki biopsji, w skali
      Birads mam 3 czy ktoras z was tez tak miala. Czeka mnie chyba zabieg bo lekarz
      stwierdzil ze za duzy ten guzek jest. ja nie wiem jakim cudem on tak szybko
      urosl bo znalazalm go gdzies miesiac temu??? w drugiej piersi tez mam jednego
      ale jescze malutki ale biopsje rowniez mialam wykonana na nim. to czekanie mnie
      wykonczysad(((
      • Gość: Ania Re: fibroadenoma-pyt. do kobiet które miały lub m IP: 217.113.142.* 12.07.09, 15:42
        Witam. Mam 21 lat i w lutym usunięto mi dość dużą fibroadenomę
        (gruczolakowłókniak)wykryłam go sobie sama podczas prysznica i
        udałam się do ginekologa, jednak ten zbagateliziwał problem i
        powiedział mi, że w mojej piersi nic nie ma (a zrobił mi usg!!!)
        więc postanowiłam pójśc do innego ginekologa.Ten na szczęście
        potraktował mnie poważnie i zostałam wysłana na badania, następnie
        do onkologa- wszystko na kasę chorych i wizytę u onkologa miałam już
        po 2 tygodniach! onkolog zlecił biopsję no i wyszła właśnie
        fibroadenoma-wypisał mi skierowanie do niego do szpitala i właśnie w
        lutym przeprowadził mi operację pod całkowitą narkozą, w szpitalu
        byłam 5 dni (w Poznaniu), bardzo chwalę sobię ten szpital i przede
        wszystkim tego lekarza, cały czas przyjmuje mnie na kontrolę. Mnie
        sie udało, mam nadzieje, że wam też!! Chociaż cały czas boję się
        badać sobie piersi i wykryć cos ponownie, ale niestety chyba będę
        miec tak do końca życia ... sad trzymam za Was wszystkie kciuki!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka