Problemy z sexem.

IP: 85.89.188.* 04.04.08, 14:01
Witam,

Mam taki ogromny problem i może ktoś z Was będzie mi w stanie pomóc.

Jestem w stałym związku od 3 lat i na początku wszystko było świetnie, zero problemów. Od początku biorę tabletki antykoncepcyjne. Jakiś rok, półtora temu miałam nadżerkę, którą wyleczyłam. Niestety to trochę trwało, no ale cóż. Niby wszystko było ok.

Jednak nasz poziom współżycia ciągle opadał. Czasem było lepiej, czasem gorzej, ale generalnie zawsze jakieś bóle przy stosunku. Gdzieś po drodze jeszcze złapaliśmy obydwoje jakąś infekcje (grzybki czy coś takiego), które też zostały niby wyleczone. W każdym razie nie ma po nich śladu. Byłam u 3 ginekologów, w tym jednego endokrynologa, od którego parę lat temu dostałam tabletki hormonalne - nikt nic nie stwierdził, jedynie jeden z nich powiedział żeby robić okłady z tamtun rosa, ale w środku wszystko jest "elegancko". Pomogło, ale nie załatwiło sprawy.
Teraz mam coraz mniejszą ochotę na seks, gdyż za każdym razem mam złe skojarzenia. Nawet jak już zaczynamy i mam ochotę, to jednocześnie z przyjemnością odczuwam wnerwiający ból (taki typowy jakby nie było dostatecznie pobudzone) albo - ostatnio - szczypanie.
Sporo pomógł żel nawilżający, jednak to też nie jest końcowe rozwiązanie, nie pomaga zawsze i w 100%. Innymi słowy sex powoli odchodzi w zapomnienie, mógłby nie istnieć, a głównie na tym cierpli mój partner.

Nie wiem co to jest, jakieś swoiste uczulenie czy coś. Jeśli macie jakiś pomysł to proszę o sugestie, już ponad rok jesteśmy w takim stanie i to naprawdę jest wykańczające sad

Pozdrawiam serdecznie.
    • Gość: ewka Re: Problemy z sexem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.08, 14:09
      ja tez po nadzerce nie mam ochoty...mój maz potrafił mi to nawet
      wypomniec...szkoda ze sie nie zastanowil ze kobiecie cos w psychice
      zostaje.
      • Gość: drabinka Re: Problemy z sexem. IP: 85.89.188.* 04.04.08, 21:04
        Nie jest to do konca tak, partner nie wypomina mi tego.
        A jak sobie radzisz z tym problemem? Czy to mija ci po jakimś czasie?
        i po jakim?
    • ensoleillement Re: Problemy z sexem. 04.04.08, 14:36
      Nie do końca rozumiem. Były problemy natury fizjologicznej, ale czy teraz nadal
      chodzi o nie (przeszło zupełnie czy jeszcze coś się dzieje?) czy o Twoją
      psychikę, czy boisz się bólu, dyskomfortu?

      Jeżeli nie ma nic poza tym, że czujesz niedostateczne pobudzenie (fizjologiczne,
      co może powodować ból) to jest to problem psychologiczny. I wtedy niestety żaden
      żel sobie nie poradzi. Ciężko napisać o tym w kilku zdaniach, ale to, co
      powinniście zrobić, to: porozmawiać o tym, zbliżyć się do siebie, wyjaśnić
      wszelkie wątpliwości (np. już go nie podniecam, ona mnie nie chce), następnie
      skupić sie tylko i wyłącznie na obdarowywaniu się przyjemnościąsmile nie myśleć o
      tym, ze musi dojść do stosunku, że będzie bolało itd. Skuteczny sposób to np.
      umawiamy się, że pieścimy się bardzo długo i namiętnie, ale nie dochodzi do
      nieczego więcej. Wtedy Tobie jest przyjemnie, ale jednocześnie jesteś
      rozluźniona, bo wiesz, że bólu dzisiaj nie będzie. I tak stopniowo dochodzić do
      czegoś więcej.
      Jeżeli nie pomożecie sobie sami pozostaje wizyta u seksuologa. To też nie bolismile
      • Gość: drabinka Re: Problemy z sexem. IP: 85.89.188.* 04.04.08, 21:16
        Lekarze nic tam nie wykrywają wiec formalnie jestem zdrowa. Co nie zmienia faktu ze gdy zaczynamy wspolzyc to "zaraz przy rozpoczeciu wspolzycia" odczuwam szczypanie "na zewnatrz" albo bol przy wchodzeniu..
        Z partnerem mam bardzo dobre stosunki i probowalismy to analizowac, pocieszac, stwarzac spokojne, rozluznione sytuacje itd, wiec tutaj tez jest jak najbardziej w porzadku, nie moge narzekac smile
        Probowalismy takze sposobu "do niczego nie musimy dochodzic", ale to nie jest takie proste smile bo ja takze bardzo chce.
        Natomiast sprobujemy Twojej rady z powolnym dochodzeniem do czegos wiecej, tak aby nie isc na pewno dalej niz do sytuacji bolowych. Zawsze oplaci sie sprobowac, a to juz jest naprawde meczace..
    • lilith76 Re: Problemy z sexem. 04.04.08, 14:40
      Czasem pigułki obniżają libido, wysuszają w środku, zwiększają podatność na infekcje, a potem to już tylko błędne koło.
      Ale skoro na początku było ok. Może to kwestia psychiki.
      • Gość: drabinka Re: Problemy z sexem. IP: 85.89.188.* 04.04.08, 21:22
        takze czytalam wiele na ten temat i spotkalam sie z wieloma problemami o jakich mowisz smile jednak wlasnie - tabletki biore juz bardzo dlugo i jakos tak od jakiegos czasu dopiero.. a poza tym tabletki biore z zalecenia lekarza, wiec tez nie chcialabym ot tak podjac decyzji o odstawieniu smile
        wiec - mam nadzieje - to nie to smile
      • Gość: ania Re: Problemy z sexem. IP: 144.30.34.* 05.04.08, 19:39
        zgadzam sie, to moga byc pigulki. ja bylam w podobnej sytuacji. bralam pigulki
        kilka dobrych lat i wszystko bylo w porzadku. w pewnym momencie (jakos po 5
        latach brania) zaczely sie grzybice, jak juz wylczone to suchosc w pochwie, bol,
        pieczenie, szczypanie przy stosunku, w konsekwencji coraz mniej seksu. zele
        nawilzajace niby pomagaly, ale to bylo naprawde niefajne. w koncu odstawilam
        tabletki, za namowa mojej gin. i wszystko jak reka odjal. minely grzybice,
        infekcje, wrocilo nawilzenie i teraz ciesze sie seksem bez bolu.
        zastanow sie wiec czy to nie tabletki.
        • olcia8310 Re: Problemy z sexem. 08.04.08, 14:21
          mialam bardzo podobna sytuacje przez prawie 7 lat bralam microgynnon i po jakims czasie brania pojawily sie problemy nadzerki jakies dwa razy do roku,infekcje,grzybice i inne cholerstwa.w grudniu odstawilam tabsy i faktycznie wszystko wrocilo do normy.zero infekcji cvzhrob problemow.rozumiem ze biezesz te tab.leczniczo z ajiegos powodu ale moze warto sie chociaz pokusic o wizyte u lekarza i srobowanie czegos zmienic.czytalamgdzies na forym ze czasem w takiej sytuacji wystarczy zmienic lek i wszystko wroci do normy.zycze powodzenia
          • pucia_a Re: Problemy z sexem. 08.04.08, 14:31
            to mnie dziewczyny zmartwiłyscie.... biore tabletki 2 miesiace i ja
            już czuje ze mam mniejszą ochote na igraszki co nawet mój facet
            ostatnio delikatnie zasugerował... co wiecej od paru dni boli mnie
            tak dziwnie przy wejsciu i nie da rady sie kochac.... a wczoraj
            dostałam niby okres a mam jeszcze 2 tabletki do wzięcia... chciałam
            isc dzis do gina ale nie da rady... nie wiem co z tym robic. mam
            teraz angine ale nie wydaje mi sie zeby antybiotyki były tego
            wszystkiego winasad
            • olcia8310 Re: Problemy z sexem. 08.04.08, 15:23
              ja jak bralam tab to zawsze no moze prawie zawsze przy wchodzeniu we mnie (sorki za szczegoly)odczuwalam bol i przez to automatycznie przed seksikiem nastawialam sie na bol i z tego powodu wogole z czasem przestalam miec ochote.ale tak jak pisalam wczesnniej po odstawieniu wszystko minelo a teraz staramy sie o dzidziesmile
            • lilith76 Re: Problemy z sexem. 08.04.08, 15:55
              Niektóre antybiotyki zwiększają ryzyko wystąpienia grzybicy - jeśli odczuwasz świąd, pieczenie, ból przy współżyciu, to mogło się przytrafić.
              A plamienie przed końcem opakowania się zdarza - jeśli będzie się powtarzać, wydłużać, to trzeba będzie zmienić pigułki.
Pełna wersja