Gość: karina
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
01.05.08, 11:10
Jestem u kresu wytrzymałości psychicznej. Bo tak czuje się człowiek gdy ciągle
coś mu dolega, a nikt nie wiem co...
Mam 26 lat, badania ogólne tj morfo+rozmaz, cukier, tarczyca w normie. Badania
na reumatyzm również.Moja waga jest dobra.
Natomiast moje życie jest utrudnione przez:
- cykliczne zmęczenie, jednego dnia wstaję i nie mam na nic siły, następnego
mam normalną energię
- bóle stawów, wstaję rano zesztywniała, muszę rozchodzić się bo sprawia mi to ból
- ponieważ biegam dla sportu to mogę sobie pobiegać jeden dzień, po tym przez
tydzień bolą mnie okolice kostek(dobre obuwie, technika i grunt), jakby ścięgna
- zdarzają się dość często dni gdy wychodzę z domu i robi mi się słabo, oblewa
mnie zimny pot, po jakimś czasie przechodzi
Lekarka ignoruje już moje wizyty, gdyż podstawowe wyniki badań są dobre i
zrzuca to na moją "urodę". A ja już mam dość, bo takie permanentne sytuacje
zaczynają już męczyć mój umysł.
Dodam jeszcze, że odżywiam się zdrowo i racjonalnie, 5 posiłków, dużo warzyw,
wody mineralnej, białka i błonnika...żyję spokojnie, bez stresu
gdzie szukać przyczyny?