Dodaj do ulubionych

Fobia społeczna?! Ja już dłużej tak nie mogę!

IP: *.belchatow.msk.pl 03.05.08, 17:46
Witajcie. Mam 26 lat i od pewnego czasu bardzo poważne problemy ze
sobą. Jestem już tak udręczona przez samą siebie, że czasami myślę,
że lepiej by było zniknąć z tego świata. Zawsze byłam nieśmiałą
osobą stroniącą od towarzystwa, rozrywek ( nie dlatego, że nie
miałam ochoty lub gardziłam ludźmi, tylko dlatego, że czułam się
zawsze gorsza i taka niepasująca do otoczenia. Wolałam popatrzec jak
inni się cieszą a sama stałam z boku). Takie życie na uboczu
prowadzę i teraz. Przyzwyczaiłam się do tego,że nikt mnie nie
odwiedza ani ja nikogo, że w wolnym czasie całymi dniami siedzę w
domu, ewentualnie wychodzę sama na spacer do parku. Zauważyłam, że
kontakt z ludźmi bardzo mnie rani, że boję się ich coraz bardziej.
Zwykła rozmowa z sąsiadem o 'pogodzie' jest dla mnie niewyobrażalnym
stresem( ja po prostu czuję, że cokolwiek bym nie powiedziała, to to
brzmi głupio i nie na temat). Czasami wydaje mi się , że jestem za
jakąś szybą, której za cholerę nie mogę zbić. Sama odgradzam się od
ludzi i nie moge przestać. Męczę się z tym, bo jestem tak strasznie
osamotniona. Czasami juz czuję że mogłabym wyjść, nawet dałabym rade
spojrzeć w oczy znajomym przechodniom, zamiast przechodzic na drugą
stronę ulicy, ale w ostatniej chwili ten strach znowu wraca.
Porzuciłam jedną pracę (wiązała się ona z dużym kontaktem z
młodzieżą - nie zawsze 'kulturalną', można powiedzieć ,że stres mnie
wykończył, bo za bardzo wszystko brałam do siebie). Teraz szukam
innej, ale nie wiem, do czego mogłabym się nadawać skoro tak bardzo
boję sie ludzi (nawet dzieci). Bardzo łatwo jest mnie zranić,
zamykam sie wtedy w sobie jeszcze bardziej i wyrzucam sobie to, jaka
jestem do dupy. Ja juz nie wytrzymuję. Nie mam przyjaciół, nie
mam 'chłopaka', nie mam pracy, mam za to w sobie ogromny lęk przed
przyszłością.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka