Gość: ewaq Re: chcę mieć drugie dziecko a mąż niezabardzo IP: *.tpnet.pl 11.06.08, 10:00 i.... ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asia Re: chcę mieć drugie dziecko a mąż niezabardzo IP: *.tczew.net.pl 11.06.08, 15:21 To poczekaj aż mu się zachce dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agiee1988 Re: chcę mieć drugie dziecko a mąż niezabardzo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.08, 15:38 no to 1)rozwiedz sie 2)zajdz w ciaze z innym. 3) trzeba bylo porozmawiac o ilosci dzieci przed slubem.(ja np wiem ze chodz moj facet 22 lata chcialby miec corke - 1 dziecko, a jestesmy ze soba dopiero 6 miesiecy.) coz poradzisz. najwyzej mozesz 1)udawac ze jestes zabezpieczona co najwyzej 1) facet moze sie pogniewac na ciebie jak sie przyznasz do oszustwa.chyba ze to bedzie czysty przypadek.zdazyla sie wpadka 2) moze unikac z toba seksu bez zabezpieczenia ale oczywiscie co do 1 i 2 z 1 czesci zartuje napisalam tylko ew sytuacje.do niczego nie namawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: chcę mieć drugie dziecko a mąż niezabardzo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.08, 19:34 agiee, litości... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boszsz Re: chcę mieć drugie dziecko a mąż niezabardzo IP: *.chello.pl 11.06.08, 20:20 agiee, jestes glupia jak autorka watku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emka Re: chcę mieć drugie dziecko a mąż niezabardzo IP: 91.104.98.* 11.06.08, 22:43 Czy ty stukasz z jakiegoś oddziału zamkniętego-bo takie mam wrażenie czytając każdy post od ciebie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jupi Re: chcę mieć drugie dziecko a mąż niezabardzo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 08:30 Dziwią mnie te wszystkie powyższe odpowiedzi... Jednak po zastanowieniu stwierdzam, że to musi być brak empatii oraz zupełny brak zrozumienia sytuacji, o której pisze autorki wątku... Myślę, że może zdarzy się kiedyś, że któraś z powyższych forumowiczek znajdzie się w podobnej sytuacji i dopiero zrozumie w czym rzecz. W gruncie rzeczy, moim zdaniem, tu nie chodziło o radę, czy konkretne wskazówki dla autorki. Raczej chęć rozmowy na ten temat, ze wskazaniem na podobne doświadczenia innych (jak widać z odpowiedzi ŻADNA z osób nie wie o czym pisze). Na koniec dodam, że właśnie wypowiedź angiee nie jest ani cyniczna ani uszczypliwa, nawet mnie rozbawiły jej propozycje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: chcę mieć drugie dziecko a mąż niezabardzo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 09:01 Na koniec dodam, że właśnie wypowiedź angiee nie jest ani cyniczna ani > uszczypliwa, nawet mnie rozbawiły jej propozycje jeśli propozycje, jak z niewinną minką oszukiwać męża, nie sa cynizmem, to naprawde nie wiem, co nim jest Odpowiedz Link Zgłoś
enith Re: chcę mieć drugie dziecko a mąż niezabardzo 12.06.08, 09:00 Obawiam się, że nie istnieje kompromis w twojej sytuacji. Nie można mieć dziecka i go nie mieć. Napisz, jakie argumenty wysuwa twój mąż przeciwko posiadaniu drugiego dziecka. Pewne kwestie da się rozwiązać, np. finansowe (lepsza praca), mieszkaniowe (większe mieszkanie), ale jeśli mąż po prostu nie odczuwa potrzeby posiadania dwójki dzieci, to nic z tym nie zrobisz (poza udawaną "wpadką", czego nie polecam). Pozostaje szczera rozmowa z mężem i ustalenie, czemu mąż nie chce, a następnie próba przekonania go (jeśli istnieją ku temu podstawy). Jeśli to nie podziała, chyba pozostaje ci pogodzić się z tym. Masz zresztą szczęście, bo jedno dziecko już macie. Wielu małżonków nie chce nawet jednego dziecka (pomimo tego, że przed ślubem deklarowali/ły inaczej). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miśka Re: chcę mieć drugie dziecko a mąż niezabardzo IP: *.e-wro.net.pl 12.06.08, 10:11 Nawet nie spodziewałam się tylu odpowiedzi, "ciekawe" rady tutaj przeczytałam, ale chyba nie zkorzystam. U nas jest taka sytuacja, że przed ślubem oczywiście zgodnie obydwoje mówiliśmy o chęci posiadania dwójki lub nawet trójki dzieci. Rzeczywistość to jednak zweryfikowała, po urodzeniu pierwszego dziecka, które było planowane, mąż stwierdził, że na razie musi ochłonąć i wciągu najbliższych kilku lat nie chce kolejnego dziecka, i nie chodzi tu o sprawy materiano-finansowe. Teraz ma super kontakt z córką, widzę jak bardzo ją kocha, nie protestuje jak musi się nią zająć wręcz przeciwnie. Ale jak córka była niemowlęciem ktore tylko spało, jadło i płakało z różnych często trudnych do ustalenia przyczyn widzialam, że był lekko przerażony. Dlatego teraz trudno mu się zdecydować na kolejne dziecko i przechodzenie przez to wszystko od nowa. Tylko, że ja bardzo bym chciała mieć drugie dziecko, chcialabym żeby moja cóka miala rodzeństwo i nie chcę rodzić dziecka w wieku 40 lat, bo to wiąże się z wiekszym ryzykiem i dla dziecka i dla kobiety, a moja pierwsza ciążą nie przebiegała gładko. Kilka miesięcy temu mieliśmy taką sytuację, że myślałam że jestem w ciąży. I wtedy mąż mnie zaskoczył swoją reakcją bo... się ucieszył. Ale jak potem okazało się, że to jednak nie ciąża i zaczęłam z nim rozmawiać o planowaniu następnego dziecka to kategorycznie powiedzial, że to za wcześnie, że jeszcze nie teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: chcę mieć drugie dziecko a mąż niezabardzo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.08, 14:20 myślę,że masz super męża i bardzo cię kocha, skoro się ucieszył, jak myśleliście że jesteś w ciąży my na razie nie decydujemy się na drugie (a bardzo bym chciała) ze względów materialnych (budowa domu), ale też niedawno myśleliśmy że jestem w ciąży i też mąż się cieszył myślę,że z Twoim jest podobnie, tak naprawdę by chciał, ale się jeszcze boi, głowa do góry, będzie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
yadrall Re: chcę mieć drugie dziecko a mąż niezabardzo 12.06.08, 10:16 To jest sprawa miedzy Toba i Twoim mezem. Sami musicie ustalic co dalej robicie. Drogi sa dwie,albo zaakceptujesz,ze maz nie chce drugiego dziecka,albo go przekonasz. No i najwazniejsze jakie sa wasze argumenty-Twoje za,a jego przeiciw. Tu innego kompromisu nie ma-nie mozna miec polowy dziecka I glowa do gory,bo ja takie dyskusje prowadze z moim mezem o jednym dziecku,ale to akurat mi sie odwidzialo-ja przed slubem nie chcialam specjalnie miec dzieci i nie nalegalam,a teraz zaluje,ale to juz tylko sprawa miedzy nami. Odpowiedz Link Zgłoś
nioma Re: chcę mieć drugie dziecko a mąż niezabardzo 12.06.08, 14:09 wydaje mi sie, ze mozna tylko czekac az on zmieni decyzje w tej kwestii, nei przekonasz go, na sile tez nic nie zrobisz, a posuniecie sie do oszustwa i zajscie "po cichu" tez nie wchodzi w gre. Moze po prostu pogodz sie z mysla, ze bedziecie mieli jedno dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??????????? chcę mieć drugiego psa - a partner nie bardzo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 20:19 i co? mamy się tak brać za łby albo gdybac? a może by tak chociaż autorka watku zachowała się minimalnie kulturalnie i rzuciła kilka słow informacyjnie, a nie - rzuciła ochłap i to nieortograficzny i zniknęła bo o jakimś uprzejmym powitaniu nawet nie marzę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agiee1988 Re: chcę mieć drugiego psa - a partner nie bardzo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 22:10 no wiecie czytam watki o kobietach ktore oszukuja mezow. trzeba brac wszystkie drogi, a nie tylko rozmowa i rozmowa. na tym rozmowa bedzie polegala ze facet sie uprze - nie, a kobieta - tak. i zadne moze nie odpuscic. znam historie faceta ktory dal sie nabrac wtedy na 2 ciaze(zona go oszukala) a teraz musi harowac na zone i 3 dzieci(pierwsza ciaza to wpadka,potem szybki slub i wiadomo). jak autorki maz jest inteligenty i wie dokladnie jakich metod ona uzywa czy tez czego oboje uzywaja to w momencie powiedzenia - nie chce wiecej dzieci, moze byc ostrozny moze to za wczesniej, ale mnie np nie ciagnie do posiadania dziecka i nie wiem czy mnie pociagnie.moj chlopak powiedzial 1 i koniec. "zalozy" mi po pierwszym porodzie spirale i bedziemy miec swiety spokoj na 3 czy 5 lat. ale do czasu "porodu" to kilka dobrych lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emka Nie pisz już IP: 91.104.85.* 12.06.08, 22:53 jezu...jakaś ty głupia i pusta dziewczyno, ty nawet do seksu nie dorosłaś,że nie wspomnę o związku czy macierzyństwie...wiesz na czym polega związek dwojga ludzi?-przede wszystkim na zaufaniu i kompromisach do których należy wspólnie dochodzić-a nie na stawianiu na swoim i robieniu tego co jest wygodne tylko "dla mnie". W ten sposób autorce wątku mąż nie jest do niczego potrzebny-chce mieć dzieci to może iść i się puścić z kim-kolwiek i będzie je mieć-chyba nie o to chodzi. To,że inni oszukują to jeszcze nie jest przyzwoleniem do tego,żebyśmy sami oszukiwali i nakłaniali innych do tego. Nie wiem jak można by być usatysfakcjonowanym ze zrobienia czegoś co się jednak zrobiło wbrew partnerowi i to jeszcze za jego plecami i stawia się go przed faktem dokonanym-to nie kupno ..ych nowych bucików które w razie czego można oddać lub wyrzucić-tylko dziecko-obowiązek na ładnych kilkanaście lat. Swoją drogą zajebisty ten twój "związek"-chłopak powiedział raz i założy ci spiralę-może osobiście co?-tak dla większej pewności i chyba powinien bo czytając twoje denne wypowiedzi to raczej jakby ci się w główce jeszcze gorzej poprzestawiało odnośnie ilości potomstwa to możesz iść do gina z zamiarem tylko założenia (i nie założysz), a potem wrócisz i oznajmisz,że masz założoną po to żeby się bzyknąć bez tegoż zabezpieczenia i wpaść. Jakby powiedział,że cię będzie lać bo tak lubi to co też byś na to przystała?, a jak się okaże,że nie możesz mieć założonej spirali to co-powiedział raz, nogi rozłożysz i ci też założy? Marzę o tym żeby cię w końcu admin zablokował bo normalnie nie tylko ręce opadają jak się twoje posty czyta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agiee1988 Re: Nie pisz już IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.08, 09:09 >To,że inni oszukują to jeszcze nie jest przyzwoleniem do >tego,żebyśmy sami >oszukiwali i nakłaniali innych do tego. Nie wiem jak można by być >usatysfakcjonowanym ze zrobienia czegoś co się jednak zrobiło wbrew >partnerowi i >to jeszcze za jego plecami i stawia się go przed faktem dokonanym-to >nie kupno >..ych nowych bucików które w razie czego można oddać lub >wyrzucić-tylko >dziecko-obowiązek na ładnych kilkanaście lat. ano widzisz. opisalam przypadek faceta >> Swoją drogą zajebisty ten twój "związek"-chłopak powiedział raz i założy ci > spiralę-może osobiście co? >a jak się okaże,że nie > możesz mieć założonej spirali to co-powiedział raz, nogi rozłożysz >i ci też zał > oży? ze tez ludzie nie umieja pewnych rzeczy wziasc w przenosni i brac niektore rzeczy za zarty tak emka moj facet jest ginekologiem i mi zalozy spirale <ironia> a czy ja mowilam : tak bede miec zalozona spirale za 10 lat po 1 porodzie? nie, ja mowilam tylko to co moj chlopak powiedzial. swoja droga spirala mi sie bardzo podoba zastanow sie kobieto co TY piszesz. i jeszcze jedno, jak nie znasz nasztch relacji to nie oceniaj mnie i mojego faceta to odnosnie "związek". jestemsy w zwiazku, rozmawiamy o wszystkim, planujemy przyszlosc, oboje darzymy sie miloscia. Odpowiedz Link Zgłoś