Dodaj do ulubionych

Rzęsistek (rzęsistkowica)

20.06.08, 15:18
... czy któraś z Was miała tą bakterię?
Ja byłam u gina i okazało się, że mam tą bakterię. Mam przepisane leki,
zarówno ja jak i mój mąż. Powiem szczerze, że się przeraziłam. Dbam o higienę,
codziennie dwa razy podmywam się specjalnym żelem do higieny intymnej, mam
własny intymny ręczniczek, bieliznę zmieniam codziennie. Być może załapałam ją
(albo mąż) na basenie bo ostatnio często z mężem z niego korzystaliśmy. U męża
zero objawów, za to ja mam dokuczliwe i nie miłe dolegliwości.

Za 3 tygodni mam badanie kontrolne mam nadzieję, że tego "czegoś" nie będzie.

A najbardziej zdenerwował mnie egoizm mojego męża. Strasznie bałam się wizyty
u gina bo źle się czułam. Mąż ze mną pojechał bo ten lekarz z innego miasta. I
zamiast ze mną czekać to zabrał sie i pojechał w odwiedziny do kumpla.
Dziś powinniśmy oboje wziąć antybiotyki. Powiedziałam mężowi, że po nich przez
3 dni nie można spożywać alkoholu, mina mu zrzedła ... bo jutro wybiera się na
ryby z kolegą i chcieli sobie flaszkę wypić. Powiedział mi, żebyśmy wstrzymali
sie z kuracją do poniedziałku. Wściekłam się, to ja tu cierpię i chcę to coś
"zniszczyć" a on mówi od poniedziałku, nie mam zamiaru czekać dodatkowe 2 dni.
Zwłaszcza, że ten leki mamy oboje w tym samym czasie zażyć. To nie po to piorę
cały dzień naszą bieliznę i pościel, ręczniki w wysokiej temperaturze aby on
mi teraz kazał poczekać do poniedziałku. Piorę ponieważ lekarz zalecił aby to
wszystko wyprać, bo mogą tam pozostać bakterie. To na koniec usłyszałam od
męża, że to mój problem bo ja mam objawy a nie on. A dopiero co wczoraj mu
czytałam, że u mężczyzn zazwyczaj nie ma objawów. Dodatkowo powiedziałam mu,
że dopiero co mu czytała, że ta bakteria atakuje m.in. jajniki i nie leczona
może doprowadzić do bezpłodności. A on mi na to, że jeśli do tego dojdzie to
będę wtedy miała 100% antykoncepcję. Myślałam, że go uduszę. Para złości
poszła uszami i też mu dogadałam.
Obserwuj wątek
    • Gość: emka Re: Rzęsistek (rzęsistkowica) IP: 91.104.70.* 20.06.08, 22:21
      No to niezłego masz małżonka, jezu ile on ma lat?. Ja bym przestała mu np.
      gotować, prać i prasować- w razie jakich-kolwiek problemów też bym mu
      odpowiedziała,żeby sam sobie np. ugotował bo to on jest głodny i to on ma problem.
      Z tym,że w czasie twojej wizyty skoczył do kumpla bym, nie dramatyzowała
      akurat-nie każdy facet lubi siedzieć w poradni K-to mogę zrozumieć.
      Sama bym go zatłukła jakby się okazało,że wypicie flaszki z kolegą jest
      ważniejsze od mojego zdrowia. Dzieci macie?-nawet jeśli tak to nie jest
      powód,żeby rzucać takie głupie teksty dot. "antykoncepcji".
      Tak się nie zachowuje dorosły facet-mąż tylko jakiś gó..arz zmanierowany-możesz
      mu to ode mnie powtórzyć.
      • wiolk_a Gość portalu: emka 21.06.08, 11:48
        Gość portalu: emka napisał(a):

        > No to niezłego masz małżonka, jezu ile on ma lat?.

        26 lat

        > Z tym,że w czasie twojej wizyty skoczył do kumpla bym, nie dramatyzowała
        > akurat-nie każdy facet lubi siedzieć w poradni K-to mogę zrozumieć.

        tylko, że leczenie obejmuje nas obojga, także jego obecność była potrzebna ...
        aby lekarz wyjaśnił mu jak mam postępować itd.

        > Dzieci macie?-nawet jeśli tak to nie jest powód, żeby rzucać
        > takie głupie teksty dot. "antykoncepcji".

        nie mamy dzieci, choć ja o tym marzę i mąż doskonale o tym wie ... ale póki co
        odmawia.
        • johana75 Re: Gość portalu: emka 21.06.08, 13:01
          No faktycznie fajne źiółko z niego...ja bym sie zastanowiła czy to
          aby odpowiedni partner na to żeby miec z nim dzieci...przynajmniej
          do myślenia to jego zachowanie cos daje...
          Trzymaj sie...smile
        • Gość: emka Re: Gość portalu: emka IP: 91.106.67.* 21.06.08, 16:33
          To,że leczenie obejmuje was obojga jeszcze nie znaczy,że jego obecność u gina
          była obowiązkowa-bo ani go nie zbada, gin doskonale wie jak choroba przebiega u
          mężczyzny i jak facet jest "tam" zbudowany. Leczenie akurat jego sprowadza się
          do zapytania pacjentki czy ma partnera i tyle i przepisuje dla niego zestaw
          leków-przecież nie wypisze mu globulek dopochwowych tylko ew. maść i tabletki
          doustne.
          Co do dzieci to bym z nim porozmawiała, a nie zostawiała sprawę w stylu
          "odmawia" bo chyba związek partnerki to kompromisy i porozumienia, a
          przynajmniej szczerość wobec drugiej osoby,żeby się wiedziało na czym się stoi,
          a nie dziecinne zachowania w stylu "nie pożyczę ci moich grabek-bo nie".
              • wiolk_a Re: Gość portalu: emka 21.06.08, 23:40
                minniemouse napisała:

                > taki maz to i rzesistka moze przyniesc....


                akurat ufam mężowi.
                A rzęsistkiem można się zarazić na wiele różnych sposobów aniżeli tylko
                stosunek, można np. na basenie. A my z mężem ostatnio bardzo często z niego
                korzystaliśmy i z toalet tam będących.
              • asinek68 Re: Gość portalu: emka 21.06.08, 23:43
                Wiolk_a a Ty ufasz mężowi ? Bo ogromna większość przypadków
                rzęsistkowicy jest przeniesiona przez stosunki seksualne. Osoby
                mające stałych partnerów seksualnych i regularne kontrole u gina
                chorują rzadko. Natomiast schorzenie to występuje aż u 50% osób nie
                przestrzegających higieny i często zmieniających partnerów
                seksualnych.
                Rzadsze ale oczywiście możliwe jest także zakażenie przez ręczniki,
                bieliznę i przybory toaletowe.
                Zresztą poczytaj w necie o tej chorobie.
                A z mężem trochę za bardzo się cackasz, bo on Cię poprostu lekceważy.
                • wiolk_a Re: Gość portalu: emka 22.08.08, 14:27
                  asinek68 napisała:

                  > Wiolk_a a Ty ufasz mężowi ? Bo ogromna większość przypadków
                  > rzęsistkowicy jest przeniesiona przez stosunki seksualne.

                  ufam mu, wiem że nie zdradził mnie. Na rozmowie kontrolnej
                  rozmawiałam z ginekologiem, byłam ciekawa czy podczas korzystania z
                  publicznego basenu można zarazić się tą bakterią. Lekarz
                  odpowiedział, że jak najbardziej. A my z mężem bardzo często
                  jeździliśmy na basen, mieliśmy wykupione karnety. Także jest duże
                  prawdopodobieństwo, że tam bakteria nas "dopadła".

      • wiolk_a Gość portalu: ania 22.08.08, 14:39
        Gość portalu: ania napisał(a):

        > witam!ja tez mam taki problem jak ty!Bylam dzisiaj u lekarza i
        > okazalo sie ze mam rzesistek.Jakie bralas tabletki po ktorych nie
        > wolno pic bo moj maz tez czasem lubi wypic i chce wiedziec by moc
        go
        > uprzedzic o konsekwencjach.Odpisz


        ja i mój mąż braliśmy antybiotyk Tinidazolum (w ulotce pisze, że 3
        dni po zarzyciu leku nie pić alkoholu). Ten lek nie jest drogi.
        Zawiera 4 tabletki. Lekarz zalecił abyśmy jedorazowo wzięli 4 na raz
        (czyli mąż 4 i ja 4).

        dodatkowo miałam przepisane taką serię leków:
        2 opakowania gynalgin (globulki - rano i wieczorem)
        jak mi się skończyły, zaczęłam brać gyno-femidazol (globulki 1
        opakowanie - rano i wieczorem). Po zakończeniu tych leków. Brałam
        globulki gynoflor aby odbudować prawidłową florę bakteryjną pochwy.

        Dodatkowo musiałam swoją i męża bieliznę + pościel i ręczniki uprać
        w gorącej wodzie (60 stopni). Przez okres kuracji leczniczej nie
        wolno było kąpać się w wannie tylko można było brać prysznic.
        Okolice intymne wycierać ręcznikiem papierowym. Nie wolno było
        uprawiać seksu. Łazienkę zdezynfekowałam domestosem. Po wybraniu
        wszystkich leków poszłam na wizytę kontrolną. Rzęsistka już nie
        było smile Póki co czuję się dobrze.
      • yadrall Re: Rzęsistek (rzęsistkowica) 21.08.08, 21:59
        Na rzesistkownice bierze sie antybiotyk,ktory zwykle wyklucza
        spozywanie alkoholu (alkohol zwykle obniza skutecznosc leku i
        kuracja jest bez sensu).
        I na litosc Boska rzesistek to pierwotniak,a nie bateria!!!

        Ps. to mam albo aniola w domu,albo bardzo kochanego meza-od 5
        tygodni bierze antybiotyki i pobierze jeszcze tydzien. Piwo tez
        pija,ale jak trzeba bylo zebysmy sie razem leczyli (tyle,ze moja
        kuracja byla tylko 15 dniowa-jedo 6 tygodni) to nie bylo dyskusji,ze
        koledzy i piwko... A moze moj maz jest poprostu czlowiekiem?
        • Gość: ania Re: Rzęsistek (rzęsistkowica) IP: *.infoglob.com.pl 22.08.08, 13:08
          ja mam grzybice i do tego jeszcze rzesitkowica na razie biore
          flumycom,clotrimazolum i wczoraj gynazol krem dopochwowy w
          strzykawce jedno razowo.Za tydzien mam sie pokazac i da mi tabletki
          na rzesiatkowice!Jakie ty masz te tabletki odp.DUZO CZYTALAM NA
          TEMAT TEJ CHOROBY ALE NIE ROZUMIE JAK FACET JEST NOSICIELEM.JA
          DOSTALAM TO ZARAZ PO STOSUNKU A MOJ MAZ PO MNIE TO JAK MOZE BYC
          NOSICIELEM?jA ZARAZILAM SIE OD NIEGO TO DLACZEGO NIE MIAL OBJAWOW
          WCZESNIEJ NIZ JA?
          • wiolk_a Gość portalu: ania 22.08.08, 14:55
            Gość portalu: ania napisał(a):
            > DUZO CZYTALAM NA TEMAT TEJ CHOROBY ALE NIE ROZUMIE JAK FACET
            > JEST NOSICIELEM.JA DOSTALAM TO ZARAZ PO STOSUNKU A MOJ
            > MAZ PO MNIE TO JAK MOZE BYC NOSICIELEM?jA ZARAZILAM SIE OD NIEGO
            > TO DLACZEGO NIE MIAL OBJAWOW WCZESNIEJ NIZ JA?

            Rzęsistek pochwowy może bytować w sposób bezobjawowy np. w gruczole
            krokowym mężczyzny i stanowić źródło zakażenia dla kobiet.Zakażenie
            częściej występuje u kobiet niż u mężczyzn, a mężczyźni rzadko mają
            dolegliwości.
          • wiolk_a Re: Rzęsistek (rzęsistkowica) 22.08.08, 14:43
            yadrall napisała:

            > Ja jeszcze sprostuje,ze my nie leczymy rzesistka i dlatego kuracja
            > moja i mojego meza jest taka dluga. Przy rzesistkownicy jest to
            > jeden lub dwa dni,ale duze dawki antybiotyku.

            bzdura! Leczenie rzęsistka trwa o wiele dłużej niż 1-2 dni bo ok 2
            tygodni. Na rzęsistka nie bierze się tylko antybiotyk ale i globulki
            więc leczenie trwa dłużej
        • wiolk_a Re: Rzęsistek (rzęsistkowica) 22.08.08, 14:49
          kasiak37 napisała:

          > pewnie taksmile i ciekawe skad to przywlokl,ale skoro autorka watku w
          100% pewna
          > meza to czapka z glowytongue_out

          jasne Ty wiesz najlepiej niż ja skąd u nas był rzęsistek! ... a co
          znasz mnie i mojego męża? więc nie sugeruj że mój mąż skądś
          przywlókł ... bo pewnie naczytałaś się, że rzęsistka "łapie" się
          droga płciową i tego trzymasz się kurczowo. A doczytaj dalej, że
          może być zakażenie pośrednie (np. poprzez przybory toaletowe,
          urządzenia sanitarne, na basenie).
          • yadrall Re: Rzęsistek (rzęsistkowica) 23.08.08, 00:15
            Ale chyba maz tych globulek nie stosuje,wiec jego leczenie trwa 1-2
            dni-bo o tym byla mowa,a nie o globulkach dopochwowych,ktore Ty
            stosujesz. A moze maz tez ma klopot,ze przez globulki dodatkowo nie
            bedzie seksu?
            • wiolk_a Re: Rzęsistek (rzęsistkowica) 23.08.08, 11:16
              yadrall napisała:

              > Ale chyba maz tych globulek nie stosuje,wiec jego leczenie trwa 1-
              2
              > dni-bo o tym byla mowa,a nie o globulkach dopochwowych,ktore Ty
              > stosujesz.

              ale śmieszne ... to normalka że faceci nie używają globulek.

              > A moze maz tez ma klopot,ze przez globulki dodatkowo nie
              > bedzie seksu?
              kłopot to widocznie masz ty ze zrozumieniem, bo była mowa ogólnie o
              leczeniu ... bo dziewczyna pyta jakie leki brałam więc napisałam
              jakie i ile kuracja trwała. Także pisałam o swojej kuracji a nie
              męża.
          • kasiak37 Re: Rzęsistek (rzęsistkowica) 23.08.08, 00:21
            "A doczytaj dalej, że
            może być zakażenie pośrednie (np. poprzez przybory toaletowe,
            urządzenia sanitarne, na basenie). "

            MOZE a nie musi.Twoja wiara i stanowcze trzymanie sie drugiej ewentualnosci mnie
            powalatongue_out Gratulujetongue_out
                • Gość: data ważności. Re: Rzęsistek (rzęsistkowica) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.08, 20:26
                  To chyba niezbyt wiele, skoro tak stwierdzasz... Nie można wiedzieć czegoś na pewno, bo wtedy nie istniałoby takie coś, jak "zaufanie"... Skoro ona ufa mężowi, to ok. Kasiak, przecież nawet go nie znasz, nie wiesz, jaki jest... Nie wiesz, jak jest między nimi, więc na jakiej podstawie piszesz takie rzeczy? Bo rzęsistek, to od razu inna kobieta?
                  Nigdzie nie napisałaś o swoim doświadczeniu, ale to wszystko mi się nasunęło.
                  No to gdzie ona pisała o tym, że mąż ją zdradził? Nigdzie, więc o co chodzi?
            • wiolk_a Re: Rzęsistek (rzęsistkowica) 23.08.08, 11:24
              kasiak37 napisała:

              > MOZE a nie musi.Twoja wiara i stanowcze trzymanie sie drugiej
              ewentualnosci mni
              > e
              > powalatongue_out Gratulujetongue_out

              a mnie powala Twoje rzucenie cienia podejrzenia na mojego męża, że
              zdradził. Powala mnie to, że podważasz moje zaufanie do męża. Ja
              męża NIGDY nie zdradziłam i wiem, że on mnie również nie. Także nie
              ma mowy aby któreś z nas rzęsistka złapało od kogoś droga płciową.
              Tak więc moje jak to nazwałaś „stanowcze trzymanie się drugiej
              ewentualności” jest jak najbardziej uzasadnione.
              • doral2 Re: Rzęsistek (rzęsistkowica) 29.08.08, 08:10
                wiolk_a napisała:

                > kasiak37 napisała:
                >
                > > MOZE a nie musi.Twoja wiara i stanowcze trzymanie sie drugiej
                > ewentualnosci mni
                > > e
                > > powalatongue_out Gratulujetongue_out
                >
                > a mnie powala Twoje rzucenie cienia podejrzenia na mojego męża, że
                > zdradził. Powala mnie to, że podważasz moje zaufanie do męża. Ja
                > męża NIGDY nie zdradziłam i wiem, że on mnie również nie. Także nie
                > ma mowy aby któreś z nas rzęsistka złapało od kogoś droga płciową.
                > Tak więc moje jak to nazwałaś „stanowcze trzymanie się drugiej
                > ewentualności” jest jak najbardziej uzasadnione."

                opisana przez ciebie na wstępie wątku historia pozwala przypuszczać, że niestety
                ale twój mąż należy do osób mało wiarygodnych i odpowiedzialnych, stąd
                podejrzenia osób tu się udzielających co do wierności twojego męża...

                taki lekceważący stosunek do żony i leczenia poważnej choroby przenoszonej z
                reguły drogą płciową, nie świadczy na korzyść twojego męża....
    • Gość: ania Re: Rzęsistek (rzęsistkowica) IP: *.infoglob.com.pl 28.08.08, 20:55
      witam!bylam dzisiaj u ginekologa i co sie okazalo nadal mam to
      swinstwo choc mnie juz nie swedzi i nie piecze.Przepisala mi
      tabletki lekoklar bardzo drogie dla mnie i dla meze mamy zaczac brac
      razem i ja mam globulki macmiror tez strasznie drogie bo przeszlo
      50zl, w aptece zostawilam przeszlo stowe i tydzien temu tez tyle ale
      nie mam wyjscia jak chce byc zdrowa!
      • wiolk_a ania 28.08.08, 23:34
        Gość portalu: ania napisał(a):

        > witam!bylam dzisiaj u ginekologa i co sie okazalo nadal mam to
        > swinstwo

        Współczuję Ci. Ja na szczęście po wybranej serii leków jestem
        zdrowa. Mój ginekolog mówił, że nie zawsze za pierwszym razem udaje
        się wyleczyć. No ale nam się udało
        Rzeczywiście 100 zł za dwa leki (globulki macmiror i lekoklar) to
        sporo – ja za swoje leki (gynoflor, 2 opakowania antybiotyku
        tinidazolum, 2 opakowania gynalgin i gyno-femidazol) dałam w sumie
        50 zł z groszami. I te lekarstwa mi pomogły. Na wizycie kontrolnej
        badania wyszły prawidłowo, ani śladu po rzęsistku.
        Piszesz, że ginekolog przepisała Ci tabletki lekoklar ale z tego co
        czytałam a na necie to jest antybiotyk o działaniu
        bakteriostatycznym a rzęsistek to NIE BAKTERIA ale pierwotniak.
        Leczenie rzęsistkowicy polega na podawaniu doustnie pochodnych
        imidazolu: metronidazolu, tinidazolu, ornidazolu.
        Może idź do innego gina.
        • Gość: ania Re: wiolk IP: *.infoglob.com.pl 29.08.08, 18:15
          czesc!wiem ze to pierwotniak ale szczerze mowiac nie wiem czym to
          sie rozni?Jak te tabletki co przepisala nie pomoga to na pewno
          zmienie ginekologa.Tyle kasy wydalam mosi pomoc!ZE TEZ TO SWINSTWO
          MOSIALAM ZLAPAC.Mysle ze zlapalam to jak ostatno bylam nad
          jeziorem ,ale po stosunku zaraz na drugi dzien dalo sie we znaki!
            • wiolk_a Re: drogie panie nie żartujcie 30.08.08, 02:35
              Gość portalu: wiejska baba napisał(a):

              > albo same nie wiecie z kim spicie albo wasi partnerzy.
              > żartuje rubasznie ale krew mnie zalewa na naiwnosc niektorych z
              nas,.

              a mnie krew zlewa jak piszesz takie głupoty. Nie znasz ani mnie ani
              mojego męża a się wypowiadasz w ten sposób ... że podważasz
              zaufanie ... że sugerujesz iż owy pierwotniak został "nabyty" drogą
              płciową od innego mężczyzny/innej kobiety. Rzeczywiście żartujesz
              sobie rubasznie. Znam swojego męża i wiem, że mnie nie zdradził a po
              drugie jasno i wyraźnie pisałam, że pierwotniak najprawdopodobniej
              został „nabyty” na basenie i to jest bardzo duże
              prawdopodobieństwo ... ale Ty oczywiście na siłę upierasz się przy
              innej wersji. Tej drastyczniejszej (że tak ujmę).


              > albo .....zaczekac ze wspólnym łózkiem do któregos
              > poniedziałku po rybach i pocżestowac meżusia jakąs inna francąsmile

              Jasne a jeżeli razem z mężem jeżdżę na ryby to co?! bo akurat tak
              się składa, że obije jeździmy – ZAWSZE ... bo ja również lubię
              wędkować i to bardzooo.

    • Gość: angis Re: Rzęsistek (rzęsistkowica) IP: *.4web.pl 03.10.08, 19:48
      Witam. Od pani doktor ktora pobierala mi wymazy z pochwy bardzo duzo
      sie dowiedzialam. Jeżeli borykacie sie z licznymi zapaleniami i
      grzybicami pochwy od min dwoch lat, prawdopodobnie calkowite
      wyleczenie troche potrwa. Bardzo ważne jest by po zakonczonej
      kuracji leczniczej po trzech tyg. wykonać kolejne badania na
      stwierdzienie rzęsistka. Bardzo czesto objawy (jesli ktos ma)
      ustają,ale niestety pasozyt ten gdzies tam sie moze ukryc. Jesli
      tak, to znow konieczna jest kuracja lecznicza. Wtedy na badanie
      zabieramy swego partnera. Badane jest jego nasienie by stwierdzic
      czy moze u niego nie uchował się rzęsistek. Leczeniu poddaja sie
      zawsze oboje partnerów. I tak do skutku az sie nie wylecząsmile
      najlepiej po roku od wyleczenia powtorzyc badanie by wykluczyc juz
      calkowicie wystapienie rzęsistka. Oczywiście leczac sie mozna
      wspołzyc, ale tylko w prezerwatywie!! by sie nie narazac. Ogolnie
      cale to zamieszanie z rzesistkiem jest troche kosztowne, ale dla
      osob ktore planuja miec dzieci, nie powinno byc to barierą, gdyz nie
      chcemy chyba by dziecko od urodzenia bylo narazone na jakas chorobe,
      w najgorszym wypadku by przetrwalo tylko 8 tygodni w łonie matki.
      Dbajmy o siebiesmile pozdrawiamsmile
      • triuriru Re: Rzęsistek (rzęsistkowica) 17.06.20, 11:56
        Cześć Wam wszystkim.
        Mam stwierdzonego rzesistka. Bardzo bolała mnie cewka moczowa, w sumie do tej pory mnie boli po oddawaniu moczu.... Biore neofuraginemax, a do tego wszystkiego mam jeszcze bardzo bolącego hemoroida.... Czy Wy tez takie miałyście takie objawy? Oczywiście nie wspomne o nieustających upławach, swędzeniu i bólu. Czy antybiotyk mi wystarczy na te wszystkie dolegliwości? Czy oddzielnie teraz brać antybiotyk na układ moczowy i na hemoroidy? Zamierzam wyparzyć całkowicie pościel, ręczniki i bieliznę. Ja to mam pecha....
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka