Dodaj do ulubionych

hmm... zdradliwe tabletki?

25.09.03, 09:19
Zastanawiam się jak można poznać czy jest się w ciąży, biorąc tabletki
antykoncepcyjne. Przecież w trakcie ich zażywania organizm nie funkcjonuje w
naturalny sposób - nie pojawia się fizjologiczna menstruacja, tylko
krwawienie wywołane spadkiem hormonów we krwi (a więc jego wystąpienie
absolutnie o niczym innym nie świadczy!), nie ma wahań temperatury, owulacji.
Można wykonywać testy ciążowe... Ale nigdy nie wiadomo kiedy do zapłodnienia
mogło dojść, jeśli pigułki przyjmowane są regularnie, nie wystąpiły biegunka,
wymioty, nie było też interakcji z innymi lekami! Wiem o tym, że niektóre
kobiety decydują się na zażycie Postinoru, ale w tym przypadku może być już
zdecydowanie za późno. A "wpadki" na tabletkach podobno się zdarzająsad
Obserwuj wątek
    • mychapycha Re: hmm... zdradliwe tabletki? 25.09.03, 09:39
      anna1984 napisała:

      > jeśli pigułki przyjmowane są regularnie, nie wystąpiły biegunka,
      > wymioty, nie było też interakcji z innymi lekami!


      wtedy ryzyko zaciążenia jest jak szansa trafienia w Totka. szóstki,
      oczywiście wink

    • the_kami Re: hmm... zdradliwe tabletki? 25.09.03, 09:42
      anna1984 napisała:

      [...]
      > Ale nigdy nie wiadomo kiedy do zapłodnienia mogło dojść, jeśli pigułki
      > przyjmowane są regularnie, nie wystąpiły biegunka, wymioty, nie było też
      > interakcji z innymi lekami!

      Wtedy zwykle nie dochodzi do zapłodnienia. Pigułki brane zgodnie z zaleceniami
      blokują owulację i przez to do zapłodnienia dojść nie może.

      > Wiem o tym, że niektóre kobiety decydują się na zażycie Postinoru, ale w tym
      > przypadku może być już zdecydowanie za późno.

      Ale Postinor brany kiedy? Po każdym stosunku? Przy braniu pigułek? Przecież w
      takiej sytuacji układ hormonalny kobiety, bombardowany takimi ilościami
      hormonów, musi być w opłakanym stanie.

      > A "wpadki" na tabletkach podobno się zdarzająsad

      O ilu wpadkach słyszałaś? Bo ja osobiście o żadnym. O kilku (3? może 4?)
      przeczytałam w sieci.
      A o ilu takich, gdzie możesz dać gwarancję, że dziewczyna naprawdę brała
      pigułki regularnie, nie zapomniała żadnej, nie wymiotowała, nie miała biegunek,
      nie brała leków wchodzących w interakcje, nie popijała pigułek dziurawcem, nie
      przedłużyła przerwy do 9 dni, bo chciała przesunąć okres, itd., itp.? Bo ja o
      żadnej.
      Wydaje mi się, że dziewczyna, która w taki sposób 'da ciała' (bez urazy
      oczywiście) raczej powie, że pigułki zawiodły, niż że ona w zeszłym miesiącu
      zapomniała kilku.

      Myślę, że nie ma co się stresować. Naprawdę. Szkoda nerwów...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka