Gość: eli
IP: 82.160.71.*
18.08.08, 21:38
Witam Wszystkich! Dzisiaj rozmawialam z koleżanką która twierdzi że mam
nerwicę. Otóż wszystko mnie boli, głowa w każdym miejscu (nad oczami, na samej
górze, z tylu), żołądek, nerwoból sercowy, ogólnie to łatwiej było by wymienić
co mnie nie boli. Chodzę do lekarza i wszystko jest ok, lekarka się śmieje ze
mnie ze wymyślam sobie choroby. Ale naprawdę moj mąż już nie może słuchać że
wszystko mnie boli. czasami chce mi się siąść i płakać nawet nie wiem z czego.
co Wy na to? Ogolnie to szybko wybucham złością do tego dochodzą kłotnie z
mężem, szkoła praca itd