poronienie

26.09.08, 16:38
jestem mloda i zdrowa a juz mam za soba takie koszmary pierwsza ciaze poronilam tak bardzo boli utrata dziecka do dzis zastanawiam sie jak by wygladalo moje dzieciatko. po ponad roku zaszlam ponownie w ciaze razem z mezem balismy sie cieszyc z tego powodu, i udalo sie wszystkie badania w ciazy wychodzily b. dobrze az do konca gdy zaczely sie problemy z cisnieniem i wyladowalam w szpitalu po 2 dniach wszystko wrocilo do normy
po 3 dniach od wyjscia ze szpitala wrocilam do niego znow tym razem rodzac po wielu godzinach bolu urodzilam pieknego chlopca juz ma 8 miesiecy wiec stwierdzilismy z mezem ze juz czas pomyslec a nawet powolac na swiat kolejnego bobasa wszystko bylo dobrze az do czasu gdy pojawilo sie krwawienie pojechalismy do szpitala chcieli mnie zatrzymac lecz odmowilam
nie mialam z kim zostawic synka maz pracuje od rana do wieczora tesciowa ma wlasnego 8 miesiecznego synka i nie zajelaby sie obydwoma a moja mama ostatnio 18 lat temu bawila bobasa takiego jak moj a pozatym nadal karmie piersia
po tygodniu spedzonym w luzku i lekach trafilam do szpitala
...STRACILAM DRUGIE DZIECKO
niewiem czy bede chciala miec wiecej dzieci
    • Gość: anna Re: poronienie IP: *.3s.pl 26.09.08, 18:41
      Wiele ciąż jest ronionych w pierwszym trymestrze, przyjmuje się że
      nawet 50%, zazwyczaj powodem sa wady zarodka, rzadziej problemy
      hormonalne lub fizyczne matki. Twoje pierwsze poronienie to mógł być
      zwykły przypadek, ot statystyka, bolesna dla ciebie, dla lekarzy
      normalna kolej rzeczy. Zakończona porodem 2 ciąża wróżyła doberze.
      Fakt że teraz poroniłaś, może być spwodowany karmieniem którego nie
      przerwałaś. Oczywiście są kobiety kóre decydują się na to, ale
      lekarze nie bez powodu odradzają takie praktyki. Po pierwsze
      karmienie bardzo obciąża organizm matki, ciąża również, jeśli
      połączyć dwa te stany na raz, trudno oczekiwać, ze organizm sobie
      poradzi wydolnościowo. Jest też drugi powód, laktacja jest wynikiem
      wydzielania przez przysadkę dużych ilości hormonu prolaktyny, hormon
      ten wydzielany po porodzie poza produkcjhą mleka wywołuje skórcze
      macicy, podobnie do oksytocyny wydzielanej w czasie porodu. Skórcze
      macicy o w ciąży raczej nie sprzyjają jej utrzymaniu. Obawiam się że
      poroniłaś na własne życzenie. Oczywiście mogłybyć też/lub inne
      przyczyny poronienia, ale ta jest najprostrza i wystarczajaco
      prawdopodobna.
      • Gość: ida Re: poronienie IP: 149.254.192.* 26.09.08, 19:41
        Jakos nie widze nic o karmieniu piersai w czasie kolejnej ciazy. To
        raz,a dwa to pisanie,ze kobieta poronila na wlasne zyczenie jest
        wstretne!!! O poronieniu na wlasne zyczenie mozna mowic tylko i
        wylacznie wtedy gdy kobieta dokonuje aborcji!!! W kazdym innym
        wypadku poronienie to przypadek,a kobieta niewiele moze zrobic by
        ciaze utrzymac!!! Owszem mozna stosowac sie do zalecen lekarza
        (lezec, brac leki itp.)ale nie ma zadnej gwarancji,ze ciaza sie
        utrzyma.
        Niestety, kochana mialas pecha,ale fakt,ze po drode urodzilas zdrowe
        dziecko jest bardzo dobrym zwiastunem i dobrze rokuje na przyszlosc.
        Jak juz sie pozbierasz po stracie to przemyslisz wraz z mezem czy
        chcecie po raz kolejny ryzykowac. Jezeli tak to zycze CI szystkiego
        co najlepsze smile
        • Gość: ANNA Re: poronienie IP: *.3s.pl 26.09.08, 20:43
          Gość portalu: ida napisał(a):

          > Jakos nie widze nic o karmieniu piersai w czasie kolejnej ciazy

          Nie krzycz na mnie przecież autorka wyraźnie pisze "a pozatym nadal
          karmie piersia" to co napisałam odnosi się wyłącznie do tego
          fragmentu jej wypowiedzi.

          > pisanie,ze kobieta poronila na wlasne zyczenie jest
          > wstretne!!!

          Być może, niestety dość często prawdziwe, ciąże coraz częściej są
          problematyczne uogólnijąc i stosunkowo małe błędy podczas ich
          trwania mogą doprowadzić do poronienia. Choć jest i druga strona
          medalu ze skoro ciąza jest tak słaba, ze niewiele trzeba by została
          poroniona to może natura wie co robi i lepsze to niż poważnie
          upośledzone dziecko, lub śmierć matki..

          Mylisz się wiec pisząc "O poronieniu na wlasne zyczenie mozna mowic
          tylko i
          > wylacznie wtedy gdy kobieta dokonuje aborcji!!! W kazdym innym
          > wypadku poronienie to przypadek,a kobieta niewiele moze zrobic by
          > ciaze utrzymac!!! "
          Jest wiele kobiet nie mających pojęcia o fizjologii ciąży i
          robiących rzeczy od niewskazanych po skrajnie niedopuszczalne a
          skutkujące poronieniem.
          • Gość: emka Re: poronienie IP: 91.104.116.* 27.09.08, 09:14
            Dokładnie. Amen.
      • Gość: agnieszkad20 Re: poronienie IP: *.centertel.pl 29.09.08, 20:25
        zastanawiam sie tylko czy ktoras z was moje drogie przezyla cos takiego jesli nie to zadnej nie zycze
        odnosnie karmienia to moje dziecko w tej chwili i na miesiac przed ciaza (ta poroniona)je moje mleko 1 na dobe
        natomiast kuzynka karmila swoja corke az do 6 miesiaca nastepnej ciazy
        i karmila ja czesciej niz 1 na dobe
        z mezem chcielismy aby nasze dzieci nie dzielila duza roznica wieku zeby razem dorastaly i sie bawily

        wiele kobiet karmi dzieci i zachodzi w ciaze i karmi nadal
        a lekarz nic mi nie mowil ze nie powinnam karmic


        NIE WIEM JAK KOBIETA KOBIETE TAK MOZE OSKARZAC O PORONIENIE NA ZYCZENIE CALE ZYCIE SADZILAM ZE TYLKO MEZCZYZNA NIE POTRAFI ZROZUMIEC TAKICH SPRAW I BOLU JAKI TKWI W SERCU PO STRACIE CZESCI SIEBIE

        ZYCZE ANIU ZEBYS NIGDY TEGO NIE DOSWIADCZYLA
    • Gość: x Re: poronienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.08, 08:04
      Wydaje się że przyjęłaś za szybkie tempo - poronienie, jeden
      dzidziuś, szybko następna ciąża, po co skoro ta pierwsza taka
      bezproblemowa nie była (ciśnienie). Co to, pali się?
      Żyjesz pod presją posiadania dzieci - już, teraz, natychmiast, dużo.
      Wyluzuj i daj swojemu organizmowi dość do siebie. Zregeneruj się
      psychicznie.
    • Gość: zet Re: poronienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 22:47
      To straszne, co przeżyłaś. Absolutnie się zgadzam. Jednak jeśli chcesz, by ktoś
      czytał Twoje posty, zacznij używać interpunkcji.
Pełna wersja