Trudny wybór 29 latki

15.10.03, 15:30
Mam do Was Drogie Forumowiczki pytanie.Chcialabym poznac Wasze zdanie w tym
temacie (nie krytyke ani pouczanie)...Otoz, czy zdecydowałybyście sie urodzic
dziecko bedac same, przechodzac przez kolejne miesiace same,ze swiadomoscia ,
ze ojciec waszego dziecka wlasnie spodziewa sie w tym miesiacu narodzin
swojego pierwszego potomka(z zona oczywiscie)? Świadomosc, ze za kilka
miesiecy zostanie ponownie tata,wydaje sie nie stanowic dla Niego problemu.
Jestem ciekawa Waszych wypowiedzi.Moze ktoras z Was byla w podobnej sytuacji?
Pozdrawiam Was. Myszorka
    • franula Re: Trudny wybór 29 latki 15.10.03, 15:42
      tak urodzilabym, bo jestem przeciwna aborcji (przynajmniej z takich powodow)
      natomiast wczesniej nie wchodzilabym w taki uklad - tzm z zonatym . i bym w
      nim nie trwala.
      czy jego zona wie ze ma miec dziecko z inna kobieta?
      • mausi12 Re: Trudny wybór 29 latki 17.10.03, 11:35
        Nie ma czlowieka samotnego,jest czlowiek osamotniony.Jest taka stara prawda,ze
        zaden zonaty facet nie odejdzie od zony dla kochanki.Ona jest dla
        niego "jednodniowym kaprysem".Faceci chca romansu,owszem,ale nie zostawia
        swojego cieplego,bezpiecznego i pewnego "gniazda".To,ze jestes w ciazy nie
        spowoduje odejscia mezczyzny od zony-bo to...z nia pierwszy wzial slub,to ona
        jest oficjalnie jego zona i oficjalnie to z nia ...czekal na dziecko!Bardzo
        mnie jednak dziwi fakt,ze Ty kobieto sie nie zabezpieczylas przed
        ciaza!!!!!!!!!!Boze kochany!!!!...a moze Ty chcialas "wpasc",bo myslalas,ze go
        usidlisz?Sama napisalas,ze on sobie nic z tego nie robi i w ogole sie nie
        przejmuje twoim i...jego dzieckiem!Dziecko ma byc z milosci,a nie
        z "zagapienia sie".Myslalas,ze jak zaliczycie wpadke to on odejdzie od
        zony??????Nie,nigdy!!!!!!Poza tym sama mozesz zobaczyc na wlasne oczy i
        wreszcie je otworzylas,ze jest to czlowiek kompletnie nieodpowiedzialny!!!!
        Tutaj nie mieszaj tylko jego zony czy dziecka-bo oni nie sa winni.Winni
        jestescie tylko wy dwoje.No i nie mow przypadkiem jego zonie,ze jestes w
        ciazy,bo ona moze tego nie wytrzymac...jesli wiesz o co mi chodzi.To czy
        urodzisz czy nie jest zdecydowanie twoja decyzja(pamietaj,ze twoje dziecko tez
        niczemu nie jest winne).Pozdrawiam!!!
        • debra Re: Trudny wybór 29 latki 20.10.03, 14:14
          mausi12 napisała:

          > Nie ma czlowieka samotnego,jest czlowiek osamotniony.Jest taka stara
          prawda,ze
          > zaden zonaty facet nie odejdzie od zony dla kochanki.Ona jest dla
          > niego "jednodniowym kaprysem".
          > Faceci chca romansu,owszem,ale nie zostawia swojego cieplego,bezpiecznego i
          pewnego "gniazda".

          Jasne. A te wszystkie rozwody to dlatego, że się małżonkowie nie dobrali pod
          względem charakteru??? Jeśli facet odchodzi od żony to bardzo często impulsem
          jest inna kobieta. Inna sprawa, ze często szuka tej innej dlatego, ze w domu
          czegoś zabrakło, cos nie grało, ale bezpośrednim impulsem do odejścia prawie
          zawsze jest ktoś trzeci.

          > To,ze jestes w ciazy nie
          > spowoduje odejscia mezczyzny od zony-bo to...z nia pierwszy wzial slub,to ona
          > jest oficjalnie jego zona i oficjalnie to z nia ...czekal na dziecko!

          To bywa róznie. W tym przypadku jednak raczej bym nie liczyła na happy end.

          > Bardzo mnie jednak dziwi fakt,ze Ty kobieto sie nie zabezpieczylas przed
          > ciaza!!!!!!!!!!Boze kochany!!!!...a moze Ty chcialas "wpasc",bo myslalas,ze
          go
          > usidlisz?Sama napisalas,ze on sobie nic z tego nie robi i w ogole sie nie
          > przejmuje twoim i...jego dzieckiem!Dziecko ma byc z milosci,a nie
          > z "zagapienia sie".Myslalas,ze jak zaliczycie wpadke to on odejdzie od
          > zony??????Nie,nigdy!!!!!!

          > Poza tym sama mozesz zobaczyc na wlasne oczy i
          > wreszcie je otworzylas,ze jest to czlowiek kompletnie nieodpowiedzialny!!!!

          A to w 100% prawda.

          > Tutaj nie mieszaj tylko jego zony czy dziecka-bo oni nie sa winni.Winni
          > jestescie tylko wy dwoje.No i nie mow przypadkiem jego zonie,ze jestes w
          > ciazy,bo ona moze tego nie wytrzymac...jesli wiesz o co mi chodzi.To czy
          > urodzisz czy nie jest zdecydowanie twoja decyzja(pamietaj,ze twoje dziecko
          tez
          > niczemu nie jest winne).Pozdrawiam!!!

          Sądze, że jego zona powinna sie dowiedzieć o tym dziecku.
          Oczywiście nie teraz, kiedy jest w ciązy. Informacje tą jednak powinna otrzymac
          od swojego ślubnego. To jest ich sprawa. Ale autorka listu powinna zmusić tego
          faceta, zeby powiedział żonie.

          Debra
    • yagienka Re: Trudny wybór 29 latki 15.10.03, 15:46
      nie, ja bym sie nie zdecydowała nawet na znajomość z facetem, który ma zone, a
      tym bardziej na dziecko z tym facetem.
      ale jesli już tak by się stało, to oczywiste, że urodziłabym dziecko.
      • franula Re: Trudny wybór 29 latki 15.10.03, 15:48
        i jak on sobie wyobraza dalszy uklad
    • evee1 Re: Trudny wybór 29 latki 15.10.03, 15:58
      To zalezy czy Ty chcesz to dziecko wychowywac sama.
      Jezeli tak, to dopowiedz jest : tak, urodzic.
      Jezeli jednak liczysz w jakikolwiek sposob na ojca
      dziecka i ze wszystko "jakos sie ulozy", to nie.
      Zreszta nie bardzo wiadomo jakie sa uklady tego
      mezczyzny z jego zona i z Toba.
    • rapsodia4 Re: Trudny wybór 29 latki 15.10.03, 16:10
      Ja nie byłam w podobnej sytuacji i rzeczywiscie jest to trudny dylemat. Moze
      na forum samotnych matek znajdziesz więcej porad niz na zdrowiu kobiety. Ale
      myslę, że w tym momencie najwazniejsze jest to jaki masz stosunek do swojego
      dziecka a nie do jego ojca. Przeżywając ciążę (i późniejszy okres wychowania)
      z ojcem dziecka z pewnościa (choc właściwie tu nie ma pewności wszak faceci sa
      różni) byłoby Ci łatwiej, przyjemniej ale życie jest takie jakie jest i nie
      wszystko jest łatwe i przyjemne i nawet jeżeli dzisiaj ma się męża to nie
      znaczy, ze będzie przy nas także jutro (znam kilka przypadków kiedy mężowie
      odchodzili od zon albo ginęli w wypadkach). Dlatego przy podejmowaniu
      jakiejkolwiek decyzji odnosnie dziecka moim zdaniem powinnaś kierować się tym
      co czujesz do własnego dziecka a nie do jego ojca.
      Pozdrawiam i nawet jezeli przyjdzie Ci samej przechodzic ciążę oraz wychowywac
      dziecko to życzę wielu przyjemności i przychylnosci losu.
      • myszorka1 Re: Trudny wybór 29 latki 16.10.03, 10:19
        Dziekuje Wam za wypowiedzi - i za slowa otuchy. Dodam moze, ze ojciec mojego
        dziecka dlugo ukrywal przede mna, ze jest zonaty (inaczej nie zwiazalabym sie z
        Nim) a zonie swojej o zaistnialej sytuacji postanowil powiedziec niebawem
        (czyli zaraz po Jej porodzie).Pozdrawiam Was. Myszorka
        • an_ni Re: Trudny wybór 29 latki 16.10.03, 10:36
          watpie zeby powiedzial zonie po jej porodzie ze za pare m-cy bedzie mial drugie
          dziecko ale z inna ! wierzysz w to??? dziwie sie...
          raczej przestraszy sie odpowiedzialnosci jak przezyje kilka nieprzepsanych nocy
          albo tak zakocha sie w swoim dziecku ze nie bedzie chcial sie dzielic ta
          miloscia z toba i twoim (waszym) dzieckiem
          niemniej zycze ci zeby jednak mial na tyle sily zeby uznac i twoje dziecko i
          chociaz ci pomoc finansowo
          ja jednak nie chcialabym stac w kolejce do ojca...
        • dziewczyna25 Re: Trudny wybór 29 latki 16.10.03, 11:11
          Przychylam się do zdania dziewczyn. Kieruj się tylko i wyłącznie uczuciami do
          swojego dziecka. To Twoje dziecko - a nie tego mężczyzny i Twoje. Tylko Twoje.
          Jeżeli obdarzysz je uczuciem, na pewno znajdziesz też siłę, aby je wychować.
          Może pomoże rodzina, przyjaciele, znajomi. Od ojca - żądaj pomocy finansowej,
          ale nic poza tym, bo nigdy Ci nic więcej nie da.

          Na pewno nie zostaniesz sama. Poza tym nigdy nie wiesz, co przyniesie los. Może
          poznasz w końcu uczciwego mężczyznę, który zaakceptuje Ciebie z dzieckiem.
          Potem będziecie mogli mieć wspólne dziecko. Może nadejdzie i szczęście dla
          Ciebie. Może to dziecko będzie już Twoim wystarczającym szczęściem.
    • atlantis75 Re: Trudny wybór 29 latki 16.10.03, 13:04
      Myszorka, nie byłam w podobnej sytuacji, ale odpowiem ci szczerze z mojego punktu widzenia:
      NIE zdecydowałabym się na to. Wiem, że być może w pewnym wieku potrzeba posiadania
      dziecka jest dojmująca (przechodzę przez to), ale myślę, że nie za wszelką cenę. Byłoby ci
      bardzo ciężko. Samotność w pojedynkę jest dobijająca, a co dopiero z dzieckiem, które się
      kocha i któremu nie możesz zapewnić rodziny... Z tego, co napisałaś zachowanie twojego
      partnera jest niedojrzałe. Nie chcę cię urazić, ale przemyśl wasz związek i tym bardziej
      zastanów się, czy to odpowiednia chwila na dziecko. Różne rzeczy mogą się zdarzyć... może
      zostać zupełnie sama, w ukryciu, jako ta "gorsza", bo bez papierka z USC i rozbijająca rodzinę
      (nie wnikam, tak jak prosiłaś, w etyczność tej sytuacji, ale takich osądów możesz się
      spodziewać w życiu). Może twoje dziecko zostanie odrzucone przez ojca, może tekże bądzie
      traktowane jako to "gorsze", bo z nieformalnego związku. Czasy palenia na stosie mamy już
      za sobą, ale najprościej rzecz ujmując- nasze społeczeństwo piętnuje takie sytuacje, wciąż
      jeszcze spycha na margines.
      Zastanów się. Co będzie dla ciebie lepsze. Na dziecko masz jeszcze czas. To nie ostatni
      dzwonek biologiczny. Bądź mądrą i silną kobietą. Trzymam za ciebie kciuki i życzę
      powodzenia!
      Atlantis
      • atlantis75 Re: Trudny wybór 29 latki 16.10.03, 13:05
        atlantis75 napisała:

        > Myszorka, nie byłam w podobnej sytuacji, ale odpowiem ci szczerze z mojego punk
        > tu widzenia:
        > NIE zdecydowałabym się na to.

        Myszorka, chcę zaznaczyć, że pisałam to w założeniu, że jeszcze nie jesteś w ciąży.
        • myszorka1 Re: Trudny wybór 29 latki 16.10.03, 14:10

          Atlantis75...Jestem w 7 tygodniu...Myszorka
          • julka251 Re: Trudny wybór 29 latki 16.10.03, 14:23
            Cześć Myszorka

            Jestes dorosla kobieta i na pewno jakbys urodzila dalabys sobie rade (pod
            warunkiem ze masz prace). I tak na poczatku przy dziecku wszystkie czynnosci
            robi sie samemu - no chyba, ze sie mieszka z rodzicami a ojciec dziecka zanim
            przywyknie do tak malej istotki to ta istotka dorosnie smile
            A poza tym jak mozesz miec dziecko to to uszanuj bo wiele jest kobiet, które by
            chciały mieć a nie mogą.

            Pozdrawiam i życze podjęcia słusznej decyzji.

            P.S.
            Facetem sie nie przejmuj. W twojej sytuacji najważniejsze powinno byc dziecko i
            Twoje zdrowie.
            • myszorka1 Re: Trudny wybór 29 latki 16.10.03, 14:40
              ...dziekuje Wam raz jeszcze za komentarze.Nie chce sie tu usprawiedliwiac, ale
              powiem Wam, ze targaja mna sprzeczne emocje...raz sie ciesze, ze zostalam mama
              i ufam, ze dam sobie rade (mam wsparcie w mamie i bracie), a raz jestem tak
              wystraszona, ze plakac mi sie chce i ... brr... Poki co ojciec dziecka jest
              przy mnie codziennie (nawet te pare godzin, ale jest),zapewnia, ze nas nie
              zostawi, ze mam sie niczym nie martwic...Ale boje sie...budze o 4 nad ranem i
              rozmyslam...wiem, ze jest wiele kobiet,ktore chca miec dziecko a nie moga...i
              ze sa takie, ktore daja rade same wychowywac...Pozdrawiam Was. Myszorka
              • femalespirit Re: Trudny wybór 29 latki 16.10.03, 17:00
                Myszorka, nie chce byc brutalna, ale nie licz na tego faceta wcale przy
                podejmowaniu decyzji. Z tego co piszesz, wnosze, ze jednoczesnie sypial z Toba
                i Twoja zona, nie sadze przynajmniej, by nie utrzymywal z nia kontaktow jak
                poznal Ciebie. Faceci w takich sprawach klamia bez mrugniecia okiem. Kto wie,
                ile jeszcze kobiet jest w jego zyciu, bo wyraznie nie potrafi sie on zdecydowac
                na jedna osobe. Wiec nie licz absolutnie na niego - nawet jesli jest przy Tobie
                teraz, to jak zona urodzi, wszystko sie zmieni - kto wie, czy go jeszcze w
                ogole zobaczysz. Jak jego zona sie dowie, to moze mu postawic ultimatum (i
                domysl sie, jaki bedzie jego wybor wobec legalnej zony i namacalnego, zywego
                dziecka kontra kochanka w ciazy). Gdyby to byl dojrzaly czlowiek, do tej
                sytuacji by nie doszlo. Jesli wiec uswiadomisz sobie, ze mozesz liczyc tylko na
                siebie, to zdecyduj, czy potrafisz i chcesz wychowac dziecko sama. Za przemawia
                Twoj wiek, juz nie taki mlody na pierwsze dziecko, a jesli po aborcji stracisz
                mozliwosci posiadania dzieci, nigdy sobie tego nie wybaczysz. Moze sie tez
                zdarzyc, ze za jakis czas poznasz mezczyzne, ktory pokocha Ciebie i dziecko.
                Przeciw przemawia to, ze na 90% dziecko sie bedzie chowalo bez ojca, Ty
                bedziesz zdana wylacznie na siebie w codziennym zyciu, a kto wie, moze i
                finansowo. No i bardzo pomniejszasz swoje szanse na szczesliwy zwiazek - mimo
                wyjatkow, o ktorych pisalam powyzej to wiekszosc facetow wybiera kobiety
                bezdzietne - spojrzmy prawdzie w oczy. Zycze wyboru, ktory przyniesie Ci jak
                najwiecej dobra.
              • rapsodia4 Re: Trudny wybór 29 latki 16.10.03, 20:45
                Myszorka, trzymam za Ciebie kciuki, żebyś jak najszybciej uporała się z tym
                dylematem i juz nigdy potem nie wątpiła, że wybrałaś właściwą droge.
                Pozdrawiam smile
                Rapsodia (co tez ma sprzeczne emocje i raz sie cieszy a raz jest przerażna czy
                da sobie radę)
                • ainer1 Re: Trudny wybór 29 latki 16.10.03, 22:13
                  Tez mam 29 lat - i mowiac szczerze - nie zdecydowalabym sie.
                  Jestem w ciazy - wiec wiem ze to trudne, bo uczucia, prawo itp. Tylko,ze jetsem
                  w innej sytuacji.
                  Tak rozumuje na "logike" - facet - jest klamca (ukrywal zone), nie rozwiedzie
                  sie (bedzie mial dziecko PRZED twoim dzieckiem co oslabia Twoja "szanse"),
                  sypial z Wami dwiema jednoczesnie (nie wiem jakie slowo lepsze - zdradzanie czy
                  poligamia?).
                  Mysle, ze ja zadalabym juz teraz "bolesne" pytanie - jestes ze mna czy z nia?
                  Nie lubie facetow na "kilka godzin" - niech sie nie miota tylko powie teraz i
                  ZROBI to teraz.
                  Jezeli jednak sie zdecydujesz na dziecko - znam taki przypadek - SPISZ teraz
                  wzajemne FINANSOWE ustalenia.
                  Moja znajoma grrrubo po 30 (Ty masz jeszcze czas na dziecko, bez przesady!) ok
                  36 lat spisala normalnie kontrakt przed narodzeniami dziecka z ojcem - spokojnie
                  i bez nerwow.
                  Zabezpiecz sie i dziecko jak sie zdecydujesz na jego urodzenie! Pod okiem
                  prawnika. Skoro tyle spedza z Toba czasu to nie powinien mrugnac okiem tylko sie
                  zadeklarowac.

                  Ale nie mialabym tu zadnych zludzen co do przyszlosci.
                  Renia

    • kruszynka301 Re: Trudny wybór 29 latki 16.10.03, 22:38
      ja byłam prawie dokładnie w twojej sytuacji. "prawie", bo ja byłam żoną, ale to
      nieistotne. Tu chodzi o beznadziejnego faceta, a nie o to, kto jest żoną, a kto
      kochanką. W każdym razie zdecydowałam się urodzić sama - "mąż" odszedł
      wcześniej do ciężarnej kochanki. Nigdy nie żaławałam swojej decyzji. Mam
      prześliczną, cudowną córeczkę, moje małe szczęście. Nie zgadzam się, że
      kobiecie z dzieckiem trudniej jest znaleźć swoją drugą połówkę. Ja swoją
      znalazłam, kiedy Agusia miałą niespełna roczek i jesteśmy już prawie 3 lata ze
      sobą. Drugi mąż traktuje Agusię jak własne dziecko, rozpieszcza ją bardziej ode
      mnie wink. W każdym razie jedno dla mnie jest pewne: mężczyzna, który sie w
      podobny sposób zachowuje, jest zerem i absolutnie nie można z nim planować
      przyszłości.
      Pozdrawiam - gosia
      • ainer1 Re: Trudny wybór 29 latki 16.10.03, 23:15
        Gosia, zgadzam sie z toba w 100%

        kruszynka301 napisała:

        > ja byłam prawie dokładnie w twojej sytuacji. "prawie", bo ja byłam żoną, ale to
        >
        > nieistotne. Tu chodzi o beznadziejnego faceta, a nie o to, kto jest żoną, a kto
        >
        > kochanką. W każdym razie zdecydowałam się urodzić sama - "mąż" odszedł
        > wcześniej do ciężarnej kochanki. Nigdy nie żaławałam swojej decyzji. Mam
        > prześliczną, cudowną córeczkę, moje małe szczęście. Nie zgadzam się, że
        > kobiecie z dzieckiem trudniej jest znaleźć swoją drugą połówkę. Ja swoją
        > znalazłam, kiedy Agusia miałą niespełna roczek i jesteśmy już prawie 3 lata ze
        > sobą. Drugi mąż traktuje Agusię jak własne dziecko, rozpieszcza ją bardziej ode
        >
        > mnie wink. W każdym razie jedno dla mnie jest pewne: mężczyzna, który sie w
        > podobny sposób zachowuje, jest zerem i absolutnie nie można z nim planować
        > przyszłości.
        > Pozdrawiam - gosia
    • ewetka Re: Trudny wybór 29 latki 17.10.03, 12:22
      Dziewczyny mają rację. Ile wart jest facet, który będąc z jedną kobietą
      noszącą pod sercem jego dziecko utrzymuje romans z drugą. Gdyby chciał odejść
      od żony to zrobiłby to wcześniej. Co zmieni poród? Będzie mu trudniej podjąć
      taką decyzję. Żona i dziecko będą potrzebować opieki i wsparcia.
      Jeżeli litował się nad ciężarną żoną i chciał jej oszczędzić cierpienia w
      ciąży, to równie dobrze możesz założyć, że tak samo postąpi z Tobą. To znaczy
      poczeka aż urodzisz i dejdzie.
      Nie licz na takiego oszusta. Uczciwy facet stawia sprawę jasno od samego
      początku. Wiem, bo sama zostałam zdradzona i mój partner nie bacząc na ból,
      który mi sprawił poprostu powiedział mi o tym i odszedł. I byłam mu wdzięczna
      za to, że nie ciągnął tego w nieskończoność i nie oszukiwał mnie. Los spłatał
      nam figla i znów jesteśmy razem - małżeństwem od kilku lat i spodziewamy się
      pierwszego dziecka.
      A na pytanie co zrobić...
      Ja bym urodziła, ale stanowczo zakończyła ten związek i wychowała dziecko sama.
      Pozdrawiam
    • zibi62 Re: Trudny wybór 29 latki 17.10.03, 20:29
      Ja należe do kobiet, ktore mają prblem z posiadaniem dziecka i wiem, ze na
      pewno, na 100 % bym to dziecko urodziła. Wiem również, że zakończyłabym ten
      związek, choć serce by mi bolało, dlaczego to jego żona i tamte dziecko maają
      tworzyć rodzinę a Ty masz się z tym borykać sama?!Zastanawia mnie tylko, kiedy
      dowiedziałaś się, że on jest żonaty? przed ciążą?Jak tak, to surowo oceniam
      kobiety, które świadomie wiążą się z żonatym i to jeszcze w momenci, kiedy jego
      żona jest w ciąży. oczywiście, największe baty należą sie temu facetowi, ktory
      zachowuje się jak gówniarz.Wiem, że jest Ci ciężko, ale co będzie jak jego żona
      się dowie? Czy mogłabyś żyć z tym facetem, bez obaw, że kiedyś potraktuje ćię
      tak jak traktował swoję zonę? A nie boisz się, że prawda wyjdzie na jaw za parę
      lat? Co wtedy?Szkoda mi Cię, bo czeka Cię niezwykle trudna decyzja. Trzymam
      kciuki. Wiem, że jeżeli zdecydujesz się zakończyć ten żwiązek, na pewno
      spotkasz faceta, z który ułożysz sobie zycie, i dla którego będziesz tą jedyną,
      a nie jedną z wielu. Powodzenia. I gratuluję dzidzi, bo w moim przekonaniu,
      dziecko to cud. Może temu, że wiele muszę przejść by je mieć.
    • sniezynka123 Re: Trudny wybór 29 latki 18.10.03, 23:04
      Będąc na Twoim miejscu zdecydowałabym się na urodzenie dziecka, bo może stać się ono Twoją największą radością w trudnych chwilach.
    • lilith76 Re: Trudny wybór 29 latki 20.10.03, 13:46
      na podstawie kilku zdań trudno ocenić co to za facet, ale ważniejsze jest
      dziecko i jego przyszłość. ono już istnieje na świecie i tego nie odwrócisz. za
      późno na gdybanie. niekoniecznie musisz liczyć na ojca dziecka (szczególnie że
      dość lekko podszedł do problemu "podwójnej wierności"). doskonale rozumiem
      twoje postępowanie. jeżeli nie pójdę po rozum do głowy, być może spotka mnie to
      samo. powodzenia. trzymajcie się.
      • myszorka1 Re: Trudny wybór 29 latki 20.10.03, 14:40
        Dziewczyny dziekuje Wam...dopiero dzis przeczytalam ostatnie posty...dziekuje
        szczegolnie Kruszynce, ktora mi wiele uswiadomilasmile Ja urodze moje dziecko..juz
        umowilam sie na pierwsza wizyte u lekarza...ja kocham juz moja dzidzie i wiem,
        ze przyszlosc ulozy mi sie...ze bedziemy z dzidza szczesliwesmile ...Pozdrawiam
        WAS....Myszorka...
Pełna wersja