dita.von.teese
29.09.08, 20:30
Mam niby ten cholerny z.Raynaud, bralam kiedys rozne tabletki, nic nie
pomagalo. Oczywiscie najbardziej marzna mi dlonie i stopy - stopy czasem az do
bolu

Po za tym, przez utrudniony obieg krwi czesto czuje sie osowiala,i
wrecz sparalizowana przez zimno, a przeciez nie moge non stop byc w ruchu.
Kiedys na wszelki wypadek zmierzylam sobie poziom TSH, by sprawdzic czy nie
mam niedoczynnosci tarczycy,ale TSH ok, chyba ze jakies inne hormony jeszcze o
tym decyduja..
czy ktoras z Was ma jeszcze Raynaud(to podobno dosc czeste u kobiet)i jak
sobie z tym radzicie?