Nadmierne marzniecie - zespol Raynaud:(

29.09.08, 20:30
Mam niby ten cholerny z.Raynaud, bralam kiedys rozne tabletki, nic nie
pomagalo. Oczywiscie najbardziej marzna mi dlonie i stopy - stopy czasem az do
bolusad Po za tym, przez utrudniony obieg krwi czesto czuje sie osowiala,i
wrecz sparalizowana przez zimno, a przeciez nie moge non stop byc w ruchu.
Kiedys na wszelki wypadek zmierzylam sobie poziom TSH, by sprawdzic czy nie
mam niedoczynnosci tarczycy,ale TSH ok, chyba ze jakies inne hormony jeszcze o
tym decyduja..
czy ktoras z Was ma jeszcze Raynaud(to podobno dosc czeste u kobiet)i jak
sobie z tym radzicie?
    • Gość: Anika Re: Nadmierne marzniecie - zespol Raynaud:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 20:54
      Ja to chyba aż z.Raynaud nie mam,niemniej kiedy temperatura na
      zewnątrz spada poniżej 20 stopni,dla mnie już jest zimno.Jeśli nie
      ruszam się zbyt długo marzną mi dłonie,stopy i czubek
      nosa.Generalnie mam niskie ciśnienie.Cóż radzę sobie prozaicznie
      otóż hektolitry gorących napojów,kocyk elektryczny w łóżku itp.wink
      • Gość: dosiadpl Re: Nadmierne marzniecie - zespol Raynaud:( IP: *.malev.hu 30.09.08, 15:11
        A ja nigdy o tym nie slyszalam, jestem jednak pewna ze mam tą
        własnie przypadłość. Upały toleruje rewelacyjnie. Przy 40 sopniach
        nie mam nawet pachy spoconej.. jak sie smieje moj mąż. Natomiast w
        tym roku w lato raz wyszlam w sandalkach. Cale lato przechodzilam w
        ponczochach lub rajstopach i w sweterkach. Nie czuje upalu, dla mnie
        27 stopni to pogoda na cienki sweterek. W domu natomiast nie moze
        byc ponizej 24 stopni bo jestem zimna jak trup.. W dodatku mam cos
        takiego co okreslam bólem skóry, skóra na całym ciele boli mnie z
        zimna i jest to uczucie jakby ktos wbijal we mnie tysiące małych
        igieł.. Tragedia!
    • lilith76 Re: Nadmierne marzniecie - zespol Raynaud:( 30.09.08, 15:24
      Ja u siebie podejrzewałam, ale ja hipochondryczka jestem.
      Mój chłopak na moje dłonie i stopy mówi zmarźliny i już od września chodzę w rękawiczkach, a w zimę w podwójnych, czasem potrójnych (cienkie, średnie oraz takie wielkie dwupalcowe big_grin ). Rzeczywiście, kiedy byłam nastolatką było gorzej - w sezonie jesienno-zimowo-wczesnowiosnenym moje dłonie były non stop czerwono-fioletowe. Nie wiem ile bym miała na sobie swetrów, pociła się z gorąca, jeśli miałam niedocieplone dłonie i stopy trzęsłam się z zimna. To z tego okresu pozostała mi trzecia warstwa rękawiczek.
      Teraz mieszkam w bloku, a tam jest ciepło, piję dużo gorących płynów i jestem wielką fanką gorących kąpieli. Kąpiele się ochłodziły z biegiem lat, bo w czasach młodości potrafiłam wejść do 41 stopni...
      A - mam nadciśnienie lekkie, gorąco mi w głowę, łupie mnie, a i tak mam kawałki lodu na końcu kończyn.
    • lilith76 Re: Nadmierne marzniecie - zespol Raynaud:( 30.09.08, 15:26
      Oczywiscie najbardziej marzna mi dlonie i stopy - stopy czasem az do
      > bolusad Po za tym, przez utrudniony obieg krwi czesto czuje sie osowiala,i
      > wrecz sparalizowana przez zimno

      Doskonale to znam! Wchodzę na tryb "przetrwać za wszelką cenę" i hibernuję się jak niektóre zwierzątka.
      • dita.von.teese Re: Nadmierne marzniecie - zespol Raynaud:( 30.09.08, 18:09
        no ja oprocz tego jeszcze sinieje, nawet na twarzy, - lekko sinieje mi broda.
        Naprawde to problem, nie wiem co zrobic bo z medycznego punktu widzenia to nic
        bardzo powaznego, nie ma na to chyba skutecznych lekow..choc bardzo chcialabym
        sie mylic
    • thorgalla Re: Nadmierne marzniecie - zespol Raynaud:( 05.10.08, 15:49
      pl.wikipedia.org/wiki/Objaw_Raynauda
      Miałam zespół Raynauda przy "okazji" MCTD i się tego pozbyłam.Brałam
      arechinę.Przed jej zaaplikowaniem trzeba zrobić badanie okulistyczne
      bo arechina odkłada się (chyba) w siatkówce oka.

      Występują 3 fazy objawy Raynauda następujące po sobie:
      1.faza zblednięcia - skurcz tętniczek i w następstwie niedokrwienie
      kończyn
      2.faza zasinienia - nagromadzenie odtlenowanej krwi, pojawia się ból
      i drętwienie
      3.faza czynnego przekrwienia - przekrwienie i zaczerwienienie skóry
      z towarzyszącym uczuciem gorąca.
      Mi w punkcie 3 towarzyszył bardzo silny ból,jak przy odmrożeniu ale
      takie ataki nie miały nic wspólnego z temperaturą,występowały
      również w lecie.
      Radzę się wybrać do reumatologa.
      • achulaw Re: Nadmierne marzniecie - zespol Raynaud:( 05.10.08, 18:19
        O ile mi wiadomo -po 15 latach zmagania się z zespołem to raczej
        nieodwracalne , a wszelkie leczenie ma charakter
        zachowawczy."Zwyrodniałe"naczyńka i upośledzony układ para
        (sympatyczny)raczej się nie odbudują.
    • achulaw Re: Nadmierne marzniecie - zespol Raynaud:( 05.10.08, 18:16
      Błogosławieństwo!!!!!takie zimy jak ostatnia.Już sinieję na samą myśl
      co mnie czeka.Wystarczyło parę ostatnich dni września , a ja już mam
      sine palce i ranki na palcach.Co będzie w zimę??
      Lekarze zalecają sterydy(a kysz)"walnąć banię"-CYTUJĘ!!!!!Przed
      wyjściem-a tymczasem nie pomaga nic.Jak ma zsinieć to zsinie choć
      pociągałabym gorący rosół na przystanku.
      Na krótką metę pomogły akupunktury , prądy interferencyjne i
      wygniatanie piłeczek kauczukowych wygrzanych na kaloryferze.
      • claratrueba Re: Nadmierne marzniecie - zespol Raynaud:( 06.10.08, 08:42
        mam Reynaud. Nie biorę leków- skuteczność wątpliwa, skutki uboczne fatalne.
        Nawet lekarze mi odradzili. Trzeba chronić ręce i stopy przez przemarznięciem.
        Super sprawdzają się alpinistyczne, cieniutkie rękawiczki i skarpetki, zakładane
        pod normalne (można kupić w Go-sport i sklepach sportowych- stoisko z
        narciarskimi). Sa też "warmers"- saszetki, które rozgrzewają się do 40-60 st.
        nosi się je między rękawiczkami lub w butach (też Go-sport). Pomagają napoje
        alkoholowe gorące- grog, grzane wino, bombardino.
    • Gość: ania Re: Nadmierne marzniecie - zespol Raynaud:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.08, 12:46
      O rany, nie wiedziałam że istnieje taka jednostka chorobowa. Ja też
      jestem z tych marznących od dziecka. A ostatnio się to nasiliło, z
      pewnością jest to związane z zaprzestaniem uprawiania sportu i
      generalnie mam zero ruchu. Zimne dłonie, stopy i czubek nosa znam
      bardzo dobrze. Kiedyś przemarzałam w pomieszczeniu gdzie pracowałam
      i nie było ogrzewania zimą (doraźnie tylko jakieś grzejniczki),
      puchły mi wtedy palce od rąk i strasznie bolały. Od tamtej pory
      alergicznie nie lubię marznąć, zawsze boję się, żeby nie ubrać się
      za cienko. Ale z kolei całkiem niewysoka temperatura powoduje, że
      jest mi gorąco, latem jestem zblazowana powyżej 25stopni. Jesienią i
      zimą również "hibernuję się" i często nie jestem w stanie się ruszyć
      nawet posprzątać w domu. Na dodatek mam niskie ciśnienie. Na koniec
      dodam, że ciężko przechodzę PMS i mam stany depresyjne. Tak więc
      ciężko ze mną się żyje wink
      • kasiaa_27 Re: Nadmierne marzniecie - zespol Raynaud:( 09.10.08, 21:09
        Kurcze nawet nie wiedzialam ze istnieje takie cos jak zespól
        Raynaud!! Może nie mam tego bo az takich objawów to nie mam ale
        odkad pamietam to marzne kiedy tylko temperatura spada ponizej 20
        stopnisad Głownie w dłonie stopy i cały tułów, i juz mam sama siebie
        dosc z tego powodu bo nie jest przyjemne marznac przez wiekszosc
        miesiecy w roku. Chyba przeprowadze sie do cieplych krajówsmile)
        • mimozynka Re: Nadmierne marzniecie - zespol Raynaud:( 09.10.08, 21:56
          Mam to samo własnie klikam sinymi paluchami po klawiaturze ,ale najgorsza jest
          ta osowiałośc nic sie nie chce dopóki sie człowiek nie ogrzeje .
          • Gość: ania Re: Nadmierne marzniecie - zespol Raynaud:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 08:05
            mimozynka napisała:
            > ale najgorsza jest
            > ta osowiałośc nic sie nie chce dopóki sie człowiek nie ogrzeje .

            O to to!!!
            • ibelin26 Re: Nadmierne marzniecie - zespol Raynaud:( 10.10.08, 12:30
              Mysłam, żeby wydębic od lekarza zaświadczenie, że leczniczo moge pić
              koniak smile) - żeby w pracy sie nie czepiali.
              Ale z policja drogową ten numer nie przejdzie.
    • Gość: veriita Re: Nadmierne marzniecie - zespol Raynaud:( IP: *.chello.pl 29.12.08, 20:33
      U mnie marznięcie tez zawsze było na porządku dziennym, niezależnie od pory roku
      - wystarczy chwilę pobyć w bezruchu i od razu mam lodowate ręce. Mam tez objaw
      bielenia palców, natomiast nie ma u mnie sinienia. zastanawiam się czy
      bielenie-sinienie-przekrwienie występuje od razu po sobie czy są to kolejne
      objawy choroby pojawiające się z czasem? Przekrwienie rąk to też u mnie norma,
      zwłaszcza podczas wysiłku, ale fakt, że jestem ruda i na tle mojej bladej skóry
      dłonie, stopy, kolana i łokcie zawsze były mocniej różowe, ale nigdy nie
      łączyłam tego z moim wiecznym zmarznięciem uncertain Niepokoi mnie tez fakt że
      odradzana jest tu kofeina - ponieważ mam dość niskie ciśnienie w ciągu dnia mam
      kilka "zjazdów" kiedy muszę się poratować kawą, jeśli odpada tez herbata, to nie
      wiem co może mi pomoc utrzymać się na chodzie w tych momentach sad
Pełna wersja