Kolczyk i problem....

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.08, 12:12
Wyjęłam kolczyk z nosa. ( młoda byłam i głupiutka to sobie zrobiłam...)
Oczywiście mały szary ślad pozostał. Ale nie w tym problem. Od spodu, czyli w
środku w nosie zrobiłam mi się bulwa z ropą...Co można przykładać aby to
zeszło...? Dziurka mi zarasta a "to" zostaje..
    • ja_joanna moje doświadczenia (pomogło) 23.10.08, 20:18
      jedyne co mi przychodzi do głowy to woda z solą
      • Gość: bziu Re: moje doświadczenia (pomogło) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 09:58
        Dzięki serdeczne za rady. Odkażam to i staram się niepotrzebnie nie dotykać.
        Zawsze jedynym ratunkiem na takie coś był dla mnie Tribiotic którego obecnie
        można nigdzie dostaćsad

        Mam tylko jeszcze jedno pytanie. Czy w czasie tego, gdy zrobiła się "bulwę" to
        miałaś kolczyk w nosie czy nie?smile

        Co do sytuacji prawnej też się nie orientuje, ale jak długo będzie mnie to
        męczyło to się zgłoszę właśnie do jakiegoś dobrego. Zresztą u mnie to się często
        taka sytuacja powtarza..

        > I jeszcze jedno: ani ja młoda (przynajmniej w takim znaczeniu jak
        > sądzę, że piszesz) ani głupia, a kolczyk w nosie mam smile

        Napisałam to tak na wszelki wypadek, jakby posypała się lawina, że jestem krową,
        panienką z solarium czy co tam jeszcze ciekawego..Różne opinie już słyszałam.
        A mogę zapytać - w jakim zawodzie pracujesz czy czy kolczyk ma jakieś znaczenie?smile
        • ja_joanna Re: moje doświadczenia (pomogło) 24.10.08, 12:49
          Hej,

          mi się infekcja wkradła miesiąc po założeniu kolczyka. Od założenia
          (w połowie lipca) jeszcze go ani razu nie wyciągałam.

          Na razie studiuję i pracuję na uczelni (zawód: informatyczka).
          Kolczyk wygląda bardzo dyskretnie i szczerze mówiąc na ten moment
          się nim nie przejmuję. Wolałabym nie mieć pracy, gdzie ktoś ocenia
          mnie po tym, czy mam kolczyk w nosie czy nie - dziękuję bardzo. Czym
          miałby się taki kolczyk różnić niby od kolczyka w uchu, który jest
          powszechnie akceptowany?

          Zresztą tu w Berlinie, gdzie mieszkam, kolczyki w nosie noszą osoby,
          po których byś się tego nie spodziewała, np. pielęgniarki w praktyce
          mojej lekarz domowej.
    • Gość: bardu Re: Kolczyk i problem.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 09:58
      Kompresy z sody oczyszczonej - przetestowałam na sobie niejednokrotnie i zawsze
      działały.
      • Gość: iwa Re: Kolczyk i problem.... IP: 80.48.142.* 24.10.08, 22:49
        moze rywanol-on wyciaga stan zapalny
Pełna wersja