Gość: Kalisja IP: *.ramtel.pl 09.11.08, 22:01 Nie uprawiam seksu. Mam 36 lat. Jak często powinnam chodzić do ginekologa? W sumie tylko cytologia mnie czeka? Czy jest jeszcze inny cel takiej wizyty? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: litości! Re: Kobieta nie współżyjąca, jak często do gina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.08, 22:09 o matko.... mięśniaki, PCO, endometrioza, nadżerki, torbiele, zaburzenia hormonalne, grzybica, badanie piersi... myślisz, że tylko faceci są odpowiedzialni za całe zło? zakonnice też mają kobiece problemy jak rozumiem - nie chodzisz w ogóle, bo po co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kalisja Głupia nie jestem IP: *.ramtel.pl 10.11.08, 08:28 Byłam u gina niespełna 2 lata temu. Piersi badałam tydzień temu i do tego gin nie jest potrzebny, bo USG robi się ze skierowanie od onkologa. A poza tym <mięśniaki, PCO, endometrioza, nadżerki, torbiele, zaburzenia hormonalne, grzybica > dają jakieś chyba objawy, nie? A ja się dobrze czuję, okres mam regularny, nic mnie nie boli. Dodam też, że nie jestem zakonnicą, choć nic do nich nie mam Jestem, przynajmniej teoretycznie, mężatką. Na dodatek mam dzieci. Nie współżyję od kilku lat i ciekawi mnie na czym w takim razie będzie polegać badanie u gina. Czuję się też głupio zajmując kolejkę w poczekalni ciężarnym i naprawdę potrzebującym. Zarejestrowała się już we wrześniu do lekarza i czekam na wizytę, bo terminy są kilku miesięczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??? Re: Głupia nie jestem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 09:18 USG robi się ze skierowanie od onkologa. nie prościej robić to regularnie, a nie dopiero jak coś wyczujesz? wtedy to już naprawdę moga byc klopoty Czuję się też głupio zajmując kolejkę w poczekalni ciężarnym i naprawdę potrzebującym. dorośnij jeszcze raz, łopatologicznie serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51186,4809554.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: giss-ell Re: Głupia nie jestem IP: 193.238.200.* 11.11.08, 13:24 Gość portalu: Kalisja napisał(a): > <mięśniaki, PCO, endometrioza, nadżerki, torbiele, > zaburzenia hormonalne, grzybica > dają jakieś chyba objawy, nie? > A ja się dobrze czuję, okres mam regularny, nic mnie nie boli. Ja też sie czułam bardzo dobrze, nic mnie nie bolało, a miałam zawansowaną endometriozę, wykryta przypadkiem, podczas badanie nieginekologicznego. Skończyło sie na kilku operacjach (choroba była w takiej fazie, że lekarz, który mnie operował stwierdził, że nigdy jeszcze czegos takiego nie widział). To że nie boli, nie znaczy że jesteś zdrowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewaq Re: Kobieta nie współżyjąca, jak często do gina? IP: 217.98.20.* 09.11.08, 22:45 Jak czesto ? Tak jak zaleci lekarz - co pol roku, rok - według zalecen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: Kobieta nie współżyjąca, jak często do gina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.08, 22:53 36 lat? a pytanie na poziomie 16 lat (albo trolla) Odpowiedz Link Zgłoś
evee1 Re: Kobieta nie współżyjąca, jak często do gina? 10.11.08, 10:22 Ja uwazam, ze powinnas chodzic tak czesto jak wypada robic cytologie, chyba, ze masz jakies problemy. Glupimi komentarzami na tym forum sie nie przejmuj. Ja mam 42 lata, dwojke dzieci i co prawda wspolzyje, ale nigdy w zyciu nie mialam zadnych problemow natury ginekologicznej, dlatego nie widze powodu, zeby odwiedzac ginekologa czesciej wtedy gdy wypada mi cytologia. Wtedy robie tez inne badania, ktore lekarz uwaza za stosowne. A ja akurat badania cholesterolu musze robic czesciej niz cytologie ). Odpowiedz Link Zgłoś
salimis Re: Kobieta nie współżyjąca, jak często do gina? 10.11.08, 10:45 Ginekolog nie tylko może ci zrobić cytologię ale USG dzięki czemu będzie że tak powiem widział wszystko od środka.Tak więc np.ewentualne pojawienie się torbieli,mięśniaków itp. Odpowiedz Link Zgłoś
domiska75 Re: Kobieta nie współżyjąca, jak często do gina? 10.11.08, 11:08 Odpowiedzi niektórych forumowiczek po prostu porażają głupotą!!! Po co piszecie, żeby obrazić?? Jestem w podobnym wieku, u ginekologa pojawiam się raz do roku - cytologia, USG transwaginalne + zwykłe badanie ginekologiczne. Raz do roku USG piersi + comiesięczne samobadanie. Jeżeli w międzyczasie nic się nie dzieje, spokojnie wystarczy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??? Re: Kobieta nie współżyjąca, jak często do gina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 11:33 jaka głupotą? możesz rzucić przykładem? bo dla mnie jest głupotą, gdy kobieta, lat 36, pyta, jak często ma chodzić do ginekologa w pewnym wieku takie rzeczy się wie, zna się swój organizm i przedyskutowało się swój stan zdrowia z lekarzem, który zaleca czestotliwość badań (dla ułatwienia - tez jestem w pewnym wieku i świetnie wiem, czego muszę regularnie pilnować) nie czekam na objawy Odpowiedz Link Zgłoś
mamaadi Re: Kobieta nie współżyjąca, jak często do gina? 10.11.08, 12:17 Ważna jest PROFILAKTYKA!!! Gdy są już objawy, może być niestety za późno!!! A swoją drogą rzeczywiście dziwne pytanie - rozumiem gdyby autorką wątku była nastolatka, ale nie kobieta po 30-ce... Odpowiedz Link Zgłoś
lidek0 Re: Kobieta nie współżyjąca, jak często do gina? 10.11.08, 22:08 Każda kobieta powinna tak samo często chodzić do gina. Często nie boli a cos się dzieje, czasami sama czegoś nei wymacasz a na usg widać. Poza tym jak juz przeczytałaś cytologia to nie wszystko, jest jeszcze usg narządów rodnych, piersi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaja Re: Kobieta nie współżyjąca, jak często do gina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 23:10 jak czytam niektóre wypowiedzi tu na forum to mam wrazenie ze nalezaloby nic innego nie robic tylko sie badac profilaktycznie oczywiscie. Usg piersi,ginekologiczne,cytologia,badania krwi,hormonow,przeswietleni pluc i moze czegos tam jeszcze,badanie stomaltologiczne itd itd... dziewczyny jak wy wyrabiacie ze wyrabiacie z tym wszystkim???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: Kobieta nie współżyjąca, jak często do gina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 23:11 od szukania chorob mozna zostac hipochondrykiem!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Kobieta nie współżyjąca, jak często do gina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 23:34 a znacie trudne słowo PROFILAKTYKA? oznacza ono, że dba się o swoje zdrowie, a nie czeka na OBJAWY; dzięki temu jest szansa, że nie wyczuję któregoś dnia w piersi guza wielkości śliwki Odpowiedz Link Zgłoś
evee1 Re: Kobieta nie współżyjąca, jak często do gina? 11.11.08, 11:24 No to co to trudne slowo profilaktyka oznacza? Bo ja mam wrazenie, ze dla niektorych profilaktyka oznacza comiesieczne USG wszystkiego od stop do glow i jest to KONIECZNOSC niezaleznie od tego co sugeruja lekarze. Dla mnie profilaktyka to robienie badan okresowych w terminie zalecanym przez lekarzy oraz zwracanie sie do nich w miedzyczasie, jezeli ma sie jakies dolegliwosci czy cos czlowieka niepokoi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrr Re: Kobieta nie współżyjąca, jak często do gina? IP: 172.25.252.* 11.11.08, 12:13 evee1 napisała: Dla mnie profilaktyka to robienie badan okresowych w terminie zalecanym przez lekarzy oraz zwracanie sie do nich w miedzyczasie, jezeli ma sie jakies dolegliwosci czy cos czlowieka niepokoi. dokładnie czyli ginekolog co rok i o tym 36-latka powinna wiedzieć nieważne, czy współzyje, czy nie Odpowiedz Link Zgłoś
salimis Re: Kobieta nie współżyjąca, jak często do gina? 11.11.08, 15:25 Przestańcie tak krytykować autorkę wątku bo kto pyta nie błądzi. Ja mam w pracy 50-cio letnią znajomą która nigdy w życiu nie była u ginekologa i nawet gdy przysłano zaproszenie na bezpłatną cytologię,nie skorzystała..Ona twierdzi że skoro jej nic nie dolega to po co będzie chodziła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ! Re: Kobieta nie współżyjąca, jak często do gina? IP: *.chello.pl 11.11.08, 16:05 salimis napisała: > Przestańcie tak krytykować autorkę wątku bo kto pyta nie błądzi. > Ja mam w pracy 50-cio letnią znajomą która nigdy w życiu nie była u ginekologa > i > nawet gdy przysłano zaproszenie na bezpłatną cytologię,nie skorzystała..Ona > twierdzi że skoro jej nic nie dolega > to po co będzie chodziła. No cóż na głupotę nie ma rady! Jak już owa pani trafi do gina, bo cos jej zacznie dolegać, to będzie za późno. A potem się dziwią skąd w Polsce takie statystyki mamy, jeśli chodzi o skuteczne leczenie raka. Takie tępe osoby je powodują! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??? Re: Kobieta nie współżyjąca, jak często do gina? IP: 172.25.252.* 11.11.08, 16:12 Ja mam w pracy 50-cio letnią znajomą która nigdy w życiu nie była u ginekologa i nawet gdy przysłano zaproszenie na bezpłatną cytologię,nie skorzystała..Ona twierdzi że skoro jej nic nie dolega to po co będzie chodziła. no cóż, mam tylko nadzieję, ze próbujesz jakoś zmienić poglądy swojej znajomej? bo chwalenie sie nią i stawianie za przykład to chyba marny pomysł? Odpowiedz Link Zgłoś
salimis Re: Kobieta nie współżyjąca, jak często do gina? 11.11.08, 20:31 > no cóż, mam tylko nadzieję, ze próbujesz jakoś zmienić poglądy swojej znajomej? > bo chwalenie sie nią i stawianie za przykład to chyba marny pomysł? Mi bardziej chodziło o to że owa znajoma ma podane badania profilaktyczne na tacy i świadomie lekceważy swoje zdrowie,natomiast Kalisja autorka wątku interesuje się swoim zdrowiem czego dowodem jest zadane przez nią pytanie.Tak więc pierwsza ma wszystko w d... natomiast druga interesuje się swoją d... Myślę zatem że wszelkie krytyczne uwagi pod jej adresem są zbędne. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysiatko1 Re: Kobieta nie współżyjąca, jak często do gina? 11.11.08, 19:11 minimum raz do roku... cytologia + usg narządów rodnych + poziom hormonów... to takie podstawowe minimum... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mia Re: Kobieta nie współżyjąca, jak często do gina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.08, 18:30 Moja babcia żyła 90 lat i nigdy w życiu ani u ginekologa ani w ogóle u lekarza nie była. Więc nie przesadzajcie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??? Re: Kobieta nie współżyjąca, jak często do gina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.08, 19:05 wybacz, ale jesteś głupsza niż paragraf przewiduje (albo raczej bezmyslnym trollem) Odpowiedz Link Zgłoś