Moj facet zochydzil mi sex...:(

IP: 217.96.105.* 23.11.08, 21:52
Mam 20 pare lat . Nie dawno zaczęłam uprawiać sex. Pierwszy raz był bolesny ,
kolejne tez. Nie zachęcało mnie to do dalszych prób bo nie czułam żadnej
przyjemności z tego.. no ale...sie mysli potem bedzie ok. Malo tego do tej
pory zdążyłam mieć juz kilka poważnych stanów zapalnych gdzie musiałam isc do
gina a ostatnio ostra grzybica, powiem Wam za mam tego serdecznie dosc. Nigdy
nie miałam kłopotów z higiena i tak częstych wizyt u lekarza. Zaczynam sie go
brzydzić !I zdaje sie straciłam chec wogole na sex z kim kimkolwiek przez
niego.... Wszelkie rozmowy nie pomagaja...
    • enith Re: Moj facet zochydzil mi sex...:( 23.11.08, 22:12
      Lea, znakomita większość kobiet musi NAUCZYĆ SIĘ czerpać przyjemność z seksu. Mój pierwszy raz, pomimo całych pokładów delikatności ze strony partnera, był tak bolesny, że drugi raz mieliśmy dopiero po pół roku. Rozkręcenie się zajęło mi wiele czasu, takoż nauka własnego ciała, umiejętność rozluźnienia się itd. Dlatego bardzo bardzo ważny jest cierpliwy, wyrozumiały i delikatny partner. Czy pod tym względem twój chłopak ci odpowiada? Czy potrafi cię podniecić, czy nie zapomina o grze wstępnej? Jeśli od razu "przechodzi do sedna" nie dbając o to, czy jesteś gotowa, nic dziwnego, że cię boli. Może zamiast pełnych stosunków powinniście zacząć od pettingu, seksu oralnego, pieszczot.
      Inna sprawa to twoje nawracające infekcje. Opcji jest kilka. Może to być kwestia tego, że jesteś za sucha w czasie stosunku. To powoduje mikrouszkodzenia w pochwie i często kończy się zakażeniem (bakteryjnym, grzybicznym) pochwy, czasem też zapaleniem cewki moczowej. Sposobem na to jest zadbanie o odpowiednie nawilżenie w czasie stosunku (ślina, specjalne żele i płyny). Inna możliwość to to (jeśli kochacie się bez prezerwatywy), że twój chłopak zakaża cię czymś. Mężczyźni bardzo często sami nie mając objawów zakażają partnerki chorobami. W tym wypadku przeleczyć się musicie oboje, bo inaczej będziecie się w kółko nawzajem zakażać. Ponadto kobiety stosujące hormonalną antykoncepcję są bardziej narażone na grzybicę, ale nie wiadomo czy to kwestia zmniejszonego nawilżenia, większej ilości partnerów czy jeszcze czegoś innego.
    • Gość: ania Re: Moj facet zochydzil mi sex...:( IP: *.ptim.net.pl 23.11.08, 22:25
      Ech...ja mam podobnie: mam 23 lata i pół roku temu był mój pierwszy raz: mimo
      delikatności mojego chłopaka był okropnie bolesny. Po 6 miesiącach jest trochę
      lepiej bo już az tak mnie nie boli ale nie sprawia mi to większej
      przyjemnościsad. Także nie jestes sama...Może rzeczywiscie potrzeba na to jeszcze
      więcej czasu?
    • sundry Re: Moj facet zochydzil mi sex...:( 24.11.08, 09:42
      Nie można mieć przyjemności z seksu,skoro ciągle dokuczają jakieś
      stany zapalne,zrób posiew i wylecz siebie i partnera,to będzie już
      połowa sukcesu.
      • katarina607 Re: Moj facet zochydzil mi sex...:( 24.11.08, 11:31
        Początki z rguły nigdy nie są zbyt imponujące.pochwa musi się
        przyzwyczaić do ,,ciała obcego" , należy być rozluźnionym to juz
        droga do sukcesu.Ja miałam też problemy ,zawsze mnie bolało,i
        odechciewało mi się sexu.Ale mam wspaniałego partneta który oswoił
        moje ciało.Cudownie można sie rozluźnić przy pocałunkach oralnych,
        tylko trzeba się przełamać ,na poczatku miałam wielkie opory , a
        teraz nie wyobrazam sobie sexu bez takich pocałunków,Jest tylko jdno
        ale higiena , i zdrowie ,kochankowie musza być czyści i zdrowi.
        Życzę powodzenia.
    • Gość: emka Re: Moj facet zochydzil mi sex...:( IP: 91.104.97.* 24.11.08, 14:08
      No i po co ci taki facet....jemu widocznie tylko o rżnięcie chodzi i tyle
      (sorki,że tak brutalnie to określiłam) ale na to wygląda.
      Do związku to on jeszcze nie dorósł.
      Co tak w kółko będzie cię zarażał?
      • minniemouse Re: Moj facet zochydzil mi sex...:( 25.11.08, 02:29
        A o seksuologu zadna nie pomyslala?

        Minnie
        • enith Re: Moj facet zochydzil mi sex...:( 25.11.08, 05:36
          > A o seksuologu zadna nie pomyslala?

          Z całym szacunkiem... Po co seksuolog dziewczynie, która dopiero zaczęła współżycie? Tobie od pierwszego razu seks przynosił satysfakcję i nie miałaś problemów ze spinaniem się i nerwami? Super, gratuluję. Jesteś jednak w mniejszości. Autorka wątku ma najpierw wyleczyć partnera i siebie, a potem powoli trenować z partnerem, zwłaszcza, jeśli oboje są niedoświadczeni i dopiero rozpoczęli życie seksualne. Jeśli po wyleczeniu i wielu próbach współżycia nadal będą kłopoty, wtedy można się zwrócić do specjalisty.
          • sundry Re: Moj facet zochydzil mi sex...:( 25.11.08, 10:16
            Seksuolog na niewyleczone stany zapalne nie pomoże..
        • Gość: emka Re: Moj facet zochydzil mi sex...:( IP: 91.104.97.* 25.11.08, 08:57
          Ale po co seksuolog-seksuolog to wtedy jak się ma partnera z prawdziwego
          zdarzenia co zawsze służy radą i pomocą chociażby, a tylko w łóżku coś nie
          wychodzi i sami zainteresowani nie umieją sobie z tym poradzić.
          Skoro on z nią nie chce rozmawiać na temat problemu który zaistniał to jak
          usłyszy seksuolog to dopiero będzie cyrk...
          • minniemouse Re: Moj facet zochydzil mi sex...:( 26.11.08, 00:44
            no coz w PL ciemnota nadala rzadzi, jak widze.
            Seksuolog, jak sama nazwa wskazuje to specjalista od.. seksu.

            A po co czekac latami zeby z praktyki dowiedziec sie co trzeba bylo
            robic .. od poczatku.

            pierwszy raz moze owszem byc bolesny. ale nie nastepny i nastepny. i
            nastepny. i nastepny.


            a w "nauce wlasnego ciala, rozluznienia sie" itd moze skutecznie
            pomoc wlasnie.. seksuolog.


            ale jak kto woli sie meczyc ...

            Minnie
            • enith Re: Moj facet zochydzil mi sex...:( 26.11.08, 01:21
              Minniemouse, najwyraźniej nie masz pojęcia o czym piszesz. Seksuolog, zanim da im jakiekolwiek rady nt. współżycia, najpierw każe się obojgu porządnie wyleczyć, bo nie ma mowy o satysfakcjonującym współżyciu, jeśli dziewczynę co rusz nękają stany zapalne. A do twojej wiadomości podaję: bolesny może być pierwszy, trzeci i dziesiąty raz. Wyobraź sobie, że mnie boli czasem, pomimo, że nie jestem dziewicą od dekady. Wystarczy, że mam dłuższą przerwę w seksie lub nie jestem dostatecznie nawilżona (plus hojnie obdarzony przez naturę mąż) i stosunek może być bolesny. Nie pisz więc dziewczynie, że tylko pierwszy raz może być bolesny, bo to piramidalna bzdura i jeszcze wmówisz jej, że jak w czasie piątego w życiu stosunku nie piszczy z rozkoszy, to coś z nią nie tak i potrzebuje specjalisty. Owszem, ale ginekologa, żeby się wyleczyć z zapalenia.
              • Gość: magda Re: Moj facet zochydzil mi sex...:( IP: *.no.shawcable.net 26.11.08, 02:59
                Enith wyglada,ze jestes niedorobiona kobieta.Ja nie musialam niczego sie uczyc i
                nigdy nie chorowalam ,u seksuologow lub ginekologow tez nie bylam
                nigdy.Uogulnianie czegokolwiek nie ma sensu.
                • enith Re: Moj facet zochydzil mi sex...:( 26.11.08, 04:34
                  > nigdy nie chorowalam ,u seksuologow lub ginekologow tez nie bylam
                  > nigdy.

                  Proszę, napisz, że żartujesz uncertain
                  Współżyjesz i nigdy nie byłaś u ginekologa?

                  Bez komentarza uncertain
                  • Gość: Martyna Re: Moj facet zochydzil mi sex...:( IP: *.no.shawcable.net 26.11.08, 08:38
                    Nie , nie zartuje ,wspolzyje,ale do ginekologa nigdy nie chodzilam.Bo i po
                    co?Moje kolezanki ,ktore tam byly postanowily,ze wiecej nigdy tam juz nie
                    pojda.A dlaczego ja mialabym tam chodzic?Interesuje mnie seks,a najlepszym
                    ginekologiem jest dla mnie moj chlopak.
                    • Gość: emka Spieprzaj trollu IP: 91.104.97.* 26.11.08, 09:03
                      jw.
                • Gość: emka Re: Moj facet zochydzil mi sex...:( IP: 91.104.97.* 26.11.08, 09:02
                  "...u seksuologow lub ginekologow tez nie bylam nigdy."
                  No to gratuluję ciemnogrodziance-zwłaszcza nie-bycia NIGDY u gina- pójdziesz jak
                  już raka będziesz mieć-choć może też nie bo jak się o tym dowiesz skoro zwykłej
                  cytologi nie robisz bo do gina nie chodzisz-że cos jest nie w
                  porządku......oczywiście tego nie życzę.
                  Nawet jak się nie choruje to do gina chodzi się z raz na rok-o PROFILAKTYCE
                  słyszałaś?

                  I kto tu jest niedorobiony.......
                  • Gość: Ciemnogród... Re: Moj facet zochydzil mi sex...:( IP: *.szczecin.mm.pl 26.11.08, 09:49
                    ...jest porażający!!! Nigdy nie byłam u ginekologa bo mój facet jest
                    ginekologiem.... Bez komentarza....A potem nie robiąc cytologii co
                    roku kwalifikować się będą tylko na leczenie paliatywne...
                  • Gość: Martyna Re: Moj facet zochydzil mi sex...:( IP: *.no.shawcable.net 26.11.08, 09:57
                    Emka , a ty masz monopol na wiedze?Placi ci ktos za ta agitacje? Nie musze
                    chodzic do ginekologa .A rakiem niech sie przejmuja te co biora tabletki
                    hormonalne.Dlaczego chcesz mi mowic co mam robic,to nie komuna.
                    • Gość: emka Re: Moj facet zochydzil mi sex...:( IP: 91.104.97.* 26.11.08, 10:50
                      Na wiedzę to może nie, ale na pewne jej obszary to tak.
                      Co mają tabletki hormonalne do raka-nie jest to naukowo udowodnione,że
                      podwyższają jego ryzyko wystąpienia. Jedyna rzecz która jest udowodniona to
                      ta,ze kobiety stosujące tą formę antykoncepcji częściej odwiedzają gina przez co
                      wykrywalność raka u nich jest na szybsza i częstsza niż u takich jak ty co to
                      nie chodzi bo nic im nie jest.
                      Nie mieszaj do tego komuny bo guzik wiesz o czym piszesz.
                      • Gość: Martyna Re: Moj facet zochydzil mi sex...:( IP: *.no.shawcable.net 26.11.08, 15:08
                        Emka, Wiesz dobrze ,ze klamiesz, wystarczy przeczytac pare gaze z Anglii, ale
                        zerujesz na tym,ze jeszcze zbyt malo dziewczn zna angielski.Pisza o tym lekarze
                        a nie ty.Jaki masz w tym cel?Narazanie kobiet na raka w zamian za kase to
                        kryminal.LEKI HORMONALNE SZKODZA. Sa tez kraje gdzie ginekologow odsunieto od
                        antykoncepcji bo z tego robili dobra kase.
                        • Gość: emka Re: Moj facet zochydzil mi sex...:( IP: 91.104.97.* 26.11.08, 22:13
                          Nie-nie kłamię. Wyobraź sobie,że wiem co piszę. W przeciwieństwie do ciebie nie
                          jestem nawiedzona i nie interpretuję wyników badań medycznych na własne potrzeby
                          żeby siać zamęt i przerażenie na forum.
                          Poczytaj sobie wyniki niezależnych badań, a nie gazety-brukowce.
                          Żegnam .
                      • Gość: Muszelka Re: Moj facet zochydzil mi sex...:( IP: *.no.shawcable.net 28.11.08, 09:41
                        Emka wyglada na to ,ze jestes ginekologiem facetem, ukrywajacym sie pod zenskim
                        pseudo.Reklamujesz sie i zachecasz nas dziewczyny do siebie- tak cie neci kasa
                        i nasze tylki?Bo kto by to robil z dobrego serca.Uzywasz epitetow bo jak widze
                        nic nie masz do powiedzenia poza frazesami.Uwazasz ,ze my dziewczyny jestesmy
                        glupie.Ja tez do kogos takiego nigdy nie pojde, aby mu tylko nabijac kieszen.
              • minniemouse Re: Moj facet zochydzil mi sex...:( 27.11.08, 00:24
                Enith,
                to ze twoj maz jest duzy nie ma wiekszego znaczenia, pochwa
                (miesnie) kobiety jest bardzo elastyczna - kiedys przez nia bedzie
                musiala przejsc glowka dziecka. jest w stanie dostosowac sie do
                kazdej wielkosci czlonka, wiele zalezy od pozycji. ale przede
                wszystkim od umiejetnego pobudzenia.

                szkoda ze nie wybierzesz sie do seksuologa ktory by konkretnie
                tobie poradzil jak sie kochac i w jakich pozycjach aby uniknac
                bolu. ale coz twoja sprawa.

                poza tym pomysl logicznie - skoro stany zapalne zaczely sie od
                wspolzycia to chyba powinien sie tym zajac jednak seksuolog.
                do ginekologa tez oczywscie mozna a nawet trzeba sie wybrac, ale po
                wyleczniu infekcji tak czy siak bedzie nastepna (jezeli przyczyna
                jest sex), sa dwie mozliwsci albo partner jest czyms zarazony albo
                nieumejetny sex powoduje infekcje. tak czy siak autorka pisze ze
                jej "facet zohydzil sex",
                czy to twoim zdaniem normalne? bo moim to przede wszystkim facet
                powinien pojsc na przeszkolenie do seksuloga. a najlepiej to oboje.

                a dziewczyna ktora "po piatym razie nie piszczy z rozkoszy" jak
                najbardziej moze a nawet powinna skorzystac z pomocy
                profesjonalisty. przynajmniej udzieli jej paru wskazowek jak to
                robic aby wreszcie zapiszczec.


                mamy XXI wiek, seksuolog to juz nie tabu a ktos do kogo mozna sie
                udac po najzwyklejsze ABC wiedzy o seksie.

                Minnie
            • Gość: emka Re: Moj facet zochydzil mi sex...:( IP: 91.104.97.* 26.11.08, 08:59
              Ślepa jesteś czy czytać ze zrozumieniem nie potrafisz? Gdzie ja napisałam,że
              seksuolog nie leczy problemów seksualnych?
              Chodzi o to,że ten jej chłoptaś mentalnie nie dorósł do uprawiania seksu i do
              bycia w związku.
              Nie ma to jak "sypiać" z kimś kto ma nas i nasze potrzeby w dupie-widocznie
              piszesz z własnego doświadczenia i to,że tobie taki układ odpowiada to nie
              przekonuj innych,że jest ok bo nie jest.
              • Gość: ania Re: Moj facet zochydzil mi sex...:( IP: *.ptim.net.pl 26.11.08, 12:30
                Ślepa jesteś czy czytać ze zrozumieniem nie potrafisz? Gdzie ja napisałam,że
                seksuolog nie leczy problemów seksualnych?
                >Chodzi o to,że ten jej chłoptaś mentalnie nie dorósł do uprawiania seksu i do
                bycia w związku.
                Nie ma to jak "sypiać" z kimś kto ma nas i nasze potrzeby w dupie-widocznie
                piszesz z własnego doświadczenia i to,że tobie taki układ odpowiada to nie
                przekonuj innych,że jest ok bo nie jest.

                Cóż za wulgarność i prostactwo bije z tych arcymądrych wynurzeń pani Emki...Brr...
                • Gość: emka Re: Moj facet zochydzil mi sex...:( IP: 91.104.97.* 26.11.08, 12:59
                  No jak już o tym wiesz to reszty postów proponuję nie czytać- a tak na
                  marginesie do prostaków trzeba czasami po prostacku-zrozumiałaś?
                  • Gość: Wacia Re: Moj facet zochydzil mi sex...:( IP: *.no.shawcable.net 28.11.08, 09:54
                    Sama jestes prostaczka i mowie to obiektywnie ,bo nie biore udzialu w tym forum.Prostaczka i du.a ponizej poziomu.Wstyd mi za ciebie.
    • Gość: Neo Re: Moj facet zochydzil mi sex...:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.08, 14:39
      A po kiego ci to całe współżycie jak masz z tym tylko same kłopotysmile
      To naprawdę (wbrew usilnej propagandzie dookoła) nie jest coś bez
      czego nie można żyć.
      • Gość: emka Re: Moj facet zochydzil mi sex...:( IP: 91.104.97.* 26.11.08, 22:15
        Jak się ma kogoś kochającego i prawdziwego partnera to nie można żyć smile - w jej
        przypadku faktycznie i z facetem i z sexem z nim dałabym sobie spokój.
Pełna wersja