brunetka84
08.01.09, 20:24
Nie wiem czy powinnam napisac ten watek na tym forum, czy na innym,
wiec umieszczam go na dwoch. Chodzi o to ze moja mamcia unika
lekarzy jak ognia! Jest w okresie przekwitania, i od paru m-cy
zauwazylam ze boryka sie z roznymi dolegliwosciami itd ( oczywiscie
tlumaczy to tym okresem przekwitania) jednak chcialabym aby zrobila
jakiekolwiek badania kontrolne, typu krew, mocz itd. Dodam ze nie
miala ich robionych od ponad 10lat, gdy przestala pracowac. Gdy
tylko o tym slyszy, zahowuje sie jak male dziecko, robi sceny, i
wymysla roznego rodzaj powody..a to za dlugo sie czeka, a to dzis
bedzie duzo ludzi, a tak sie zle czuje bo jestem pogodowcem itd.
Nawet gdy postawilam sprawe na ostzu noza, nie dala sie przekonac i
to ja popusilam kolejny raz! Jak mam to rozumiec? Wiem ze nie raz
wspomniala ale to do mojej mlodszej siostry ze boi sie ze ma raka i
to zostanie ujawnione??? Jak z kolei mam to rozumiec? Nie wiem po
prostu co o tym myslec, przeciez bez jej zgody nie zaciagne jej na
zadne badania