oparzylam sie wrzatkiem

10.01.09, 15:21
Witajcie, wczoraj wylalam na siebie wrzatek, oparzylam sobie
wlasciwie cale udo sad juz nie boli, piecze lekko, nie bylam u
lekarza,stosuje masci z apteki i zel przeciwbolowy,porobily mi sie
duze pecherze i zaczerwnienia, zeszlo mi troche skory. Moze wiecie
ile czasu bedzie mi sie goilo oparzenie i co moge zrobic aby nie
bylo blizny i czy jest ona nieunikniona, jestem uziemiona w domu,
gdyz nie moge chodzic, bo boli mniesad
    • Gość: gosc Re: oparzylam sie wrzatkiem IP: *.eranet.pl 10.01.09, 15:26
      urocze wink żele... a jakiego stopnia masz oparzenia?
      • Gość: monika Re: oparzylam sie wrzatkiem IP: *.zone3.bethere.co.uk 10.01.09, 15:35
        Gość portalu: gosc napisał(a):

        > urocze wink żele... a jakiego stopnia masz oparzenia?

        Skoro napisała o pęcherzach i schodzącej skórze to chyba logiczne, że jest to
        drugi stopień oparzenia.
        • sundry Re: oparzylam sie wrzatkiem 10.01.09, 16:52
          Drugi stopień raczej nie przestałby boleć na 2gi dzień,mój brat jak
          oblał sobie wrzątkiem udo,to dostawał Tramal ładnych parę dni,a
          blizny po 8 latach nadal ma.
          • Gość: Monika Re: oparzylam sie wrzatkiem IP: *.zone3.bethere.co.uk 10.01.09, 19:30

            > Drugi stopień raczej nie przestałby boleć na 2gi dzień,

            ale autorka sama chyba nie wie czy boli - bo najpierw napisała, że już nie boli
            a na koniec - że do lekarza nie może się ruszyć bo boli wink
        • Gość: gosc Re: oparzylam sie wrzatkiem IP: *.eranet.pl 10.01.09, 17:52
          wiec logiczne jest również, źe biegnie sie do lekarza, a nie na forum
          • Gość: monika Re: oparzylam sie wrzatkiem IP: *.zone3.bethere.co.uk 10.01.09, 19:31
            Gość portalu: gosc napisał(a):

            > wiec logiczne jest również, źe biegnie sie do lekarza, a nie na forum

            Dla autorki chyba nie bardzo logiczne uncertain
    • Gość: monika Lekarz! IP: *.zone3.bethere.co.uk 10.01.09, 15:39
      Skoro jest to całe udo - to jednak wizyta u lekarza jest wskazana. W końcu to
      duży obszar ciała.
    • poecia1 Re: oparzylam sie wrzatkiem 10.01.09, 15:40
      Miałam poparzone wrzątkiem oba uda i łydkę, goiło się bardzo długo
      prawie rok do jako tako gładkiej skóry. Bliznę mam tylko jedną, dość
      sporą. Najważniejsze by nie wdało się zakażenie o co przy oparzeniu
      bardzo łatwo. Na twoim miejscu jak najszybciej wybrałabym się do
      lekarza.
      • Gość: Inka Re: oparzylam sie wrzatkiem IP: *.wroclaw.mm.pl 10.01.09, 17:30
        Podobno bardzo dobrą maścią jest CONTRATUBEX. Przeczytaj o niej w
        internecie. Moja siostra stosowała ją na już zagojoną bliznę po
        rozcięciu i zaszyciu skóry (na twarzy), ale nie po poparzeniu.
        Bardzo współczuję, bo to bolesna sprawa. Jesteś dzielną dziewczyną,
        trzymaj się
        • poecia1 Re: oparzylam sie wrzatkiem 10.01.09, 18:01
          Tak też stosowałam tą maść i blizna się sporo zmniejszyła, a przede
          wszystkim zbladła. A teraz po kilku latach nadal jest, ale nie
          przeszkadza i generalnie tragedi nie masmile
          • julia0001 Re: oparzylam sie wrzatkiem 12.01.09, 14:18
            witajcie, dziekuje za nazwe masci, i ma jedno pytanie, ta mas
            zapobiega lub rozjasnia blizny tak i stosuje sie ja juz po zagojeniu
            rany, tak?
            Co do logicznego myslenia to watpie aby czlowiek ktory nie jest
            lekarzem znal sie na oparzeniach, piecze mnie, boli gdy chodze ale
            lekko, nie jest to bol nie do wytrzymania, stad nie poszlam do
            lekarza, ale jednak mysle ze pojde, z tego co sie orientuje to
            lekarz rodzinny skieruje mnie do chirurga, gdyz oparzenia leczy
            chirurg. Jednak cudowna Sluzba Zdrowia, nie bylo miejsc na jutro nie
            zapisuja, wiec jutro od rana bede dzwonila, pojade tez chyba
            wieczorem na pogotowie, mysle ze tam maja czesto do czynienia z
            takimi przypoadkami.
            Skory zeszlo niewiele, za to pecherze sie powiekszyly i jest ich
            coraz wiecej, ale to chyba oznaka gojenia sie, wlasnie najbardziej
            boje sie blizn...ze beda juz na zawszesad i siedzenia samej w domu z
            czarnymi myslami.
            • to_jaaa Re: oparzylam sie wrzatkiem 12.01.09, 14:33
              pecherze oznaka gojenia?
              chirurg leczy oparzenia?
              • julia0001 Re: oparzylam sie wrzatkiem 12.01.09, 14:52
                a czego sa oznaka pecherze? tak oparzenia powazne leczy chirurg a
                kto inny ?
                • to_jaaa Re: oparzylam sie wrzatkiem 12.01.09, 14:55
                  tylko ze rozsądny człowiek jak już sobie wyleje garnek wrzątku na
                  ciało to gna do najbliższego lekarza internisty, żeby zobaczył
                  skutki zniszczeń i zalecił odpowiednie medykamenty, a nie czeka
                  kilka dni nie wiadomo na co
                  • julia0001 Re: oparzylam sie wrzatkiem 12.01.09, 15:03
                    Nie do konca o jak sie jest sama w innym miescie...i nie ma nikogo
                    bliskiego pod reka i prosi taksowkarza o kupienie lekow i jak tamten
                    oddzial w szpitalu nie chce mnie przyjac a pogotowie
                    przeyjechac...jak juz wspominalam cudowna sluzba zdrowia, a dzis moj
                    lekarz nie ma miejsc, ale jestem juz w swoim miescie wiec pojase
                    zapewne dzis na pogotowie, a moze ktos mial podobny przykry wypadek
                    i cos mi jest w stanie doradzic na forum...to wlasnie po to tu
                    pisze, uspokoic powiedziec, lekarze niestety nie zawsze sa pomocni
                  • yula Re: oparzylam sie wrzatkiem 12.01.09, 19:27
                    > tylko ze rozsądny człowiek jak już sobie wyleje garnek wrzątku na
                    > ciało to gna do najbliższego lekarza internisty, żeby zobaczył
                    > skutki zniszczeń i zalecił odpowiednie medykamenty, a nie czeka
                    > kilka dni nie wiadomo na co

                    tiak a internista bedzie wysyłał na pogotowie, najlepeij jak jest na drugim
                    końcu miasta uncertain Ja tak miałam, tyle że nie udo a stope, też wylałam garnek wody
                    smile Pokustykałam do przychodni, a mnie radośnie lekarz wysłał na pogotowie, bo
                    zrobiły sie pęcherze. tyle że nie za bardzo wiedziałam jak mam jechać przez
                    półmiasta na pogotowie ze stopą z pęcherzamiuncertain Na szczęście pielęgniarka z
                    zabiegowego ulitowała sie i przekłuła te pęcherze i posmarowała maścią a
                    następnego dnia był inny lekarz i dostałam maść chyba 'dermazin' i jakoś dałam rade
            • poecia1 Re: oparzylam sie wrzatkiem 12.01.09, 20:45
              Nie chcę Cię straszyć, ale skóra na bąblach i tak jest martwa i
              wcześniej czy później zejdzie, a pod nią wytworzy się zupełnie nowa
              skóra. A czy będą blizny to zależy od wielu czynników. Od głębokości
              oparzenia, grubości skóry w tym miejscu (na udach jest akurat bardzo
              delikatna) i przede wszystkim czy wejdzie zakażenie. Dlatego tak
              ważne jest wczesne i skuteczne działanie. Najgorsze jest to, że sami
              lekarze często mają odmienne poglądy co do leczenia takich oparzeń.
              Na Twoim miejscu jeśli powierzchnia oparzenia jest większa niż 5 cm2
              od razu jechałabym na pogotowie.
              Jeszcze jedno jeśli uszkodzenie skóry jest głebokie to nawet jeśli
              nie będzie widocznych blizn nie będziesz mogła tych miejsc wystawiać
              na promieniowanie UV, więc opalanie i solarium odpada raczej na
              zawsze.
              • julia0001 Re: oparzylam sie wrzatkiem 13.01.09, 00:37
                A wiec bylam na pogotowiu , oparzenie jest wieksze niz 5 cm niestety:
                ( bede starala sie dbac aby nie bylo blizny, jako kobieta, mloda,
                wciaz niezameznawink zart, chce byc atrakcyjna a blizna...oj sad(( same
                wiecie.
                To oparzenie II stopnia, Panie pielegniarka przekula mi pecherze,
                skora jest martwa, beda ja zrywac co jakis czas, pierwsza warstwe w
                czwartek brrr sad zalozyli mi opatrunek, dali masc i kazali zmieniac
                opatrunek co dzien.
                Lekarz powiedzial ze nie bedzie blizny, goilo sie bedzie miesiac...a
                tak calkowicie do roku,
                Wciaz boli ale przynajmniej mam czyste sumienie. I tak mialam racje
                oparzenia leczy chirurg
                • poecia1 Re: oparzylam sie wrzatkiem 13.01.09, 00:55
                  Dokładnie to samo przeżyłam, bardzo Ci współczuję po to prawdziwy
                  koszmar. Jak jesteś ubezpieczona to nie zapomnij wystąpić o
                  odszkodowanie, bo na maści i opatrunki na pewno sporo wydasz.
                  Trzymam kciuki, żeby wszystko poszło jak najlepiej. Trzymaj się.
    • allija Re: oparzylam sie wrzatkiem 13.01.09, 03:27
      dawno temu, na domowej imprezie, koleżanka wylała na mnie dopiero co
      zaparzoną herbatę a wlaściwie herbaty, które niosła dla gości na
      tacy. Miałam poparzony brzuch, bolało bardzo więc po jakims czasie
      kolezeństwo zaprowadziło mnie na pogotowie. Tam dostałam na brzuch
      jakąś cudowna maść, po której wszelkie dolegliwości mineły jak reką
      odjął. Po leczeniu przez jakis czas miałam lekki slad w postaci
      odcisnietych prążków bluzki, w ktorej wówczas przebywałam. Prążki
      naprawdę były delikatne i tylko ja je widziałam bowiem wiedziałam,
      że powinny tam być. Po opaleniu się nie było ich w ogóle widać. Tak,
      tak, po opaleniu, byłam nastolatka i nie widziałam powodu żeby w
      wakacje nie wychodzic na plaże. Nic mi nie było, żadnych blizn a
      obecnie i po prążkach zadnego śladu. Zważywszy, ze wówczas leczenie
      było mniej zaawansowane to i tobie tym bardziej nie powinno nic
      zostać na skórze.
      • julia0001 Re: oparzylam sie wrzatkiem 13.01.09, 12:07
        Dziekuje Wamsmile Mam nadzieje ze jesi bede dbala o siebie za jakis
        czas nie pozostanie slad na skorze po oparzeniu.
        Moj lekarz chirurg jest niestety lekarzem calkowicie bez checi i mam
        stosunek bardzo olewczy do pacjenta, gdyz zapomnial mi ostatnio dac
        pieczatke na recepcie i w ogole takie ma podejscie "czego Pani
        chce".Ach Ci lekarze...
        No i rozwala mnie siedzenie w domu, taka bezczynnosc, gdyz zabardzo
        chodzic nie moge, bo boli wciaz mocno, i nicnierobienie dziala
        destrukcyjnie na moja psychike,czarno zaczynam widziec swiat. Bo ile
        mozna ogladac telewizje, czytac ksiazki...i siedziec w necie ./wink
        Pozdrawiam smile
        • poecia1 Re: oparzylam sie wrzatkiem 13.01.09, 14:36
          Mój chirurg był identyczny, jeszcze na mnie raz nakrzyczał, bo się
          rozpłakałam przy zmienie bandaży. Traktował mnie tak jakbym to sobie
          sama specjalnie zrobiła.
    • ata-07 Re: oparzylam sie wrzatkiem 13.01.09, 19:14
      Ja w zeszłoroczną wigilię oparzyłam się wrzątkiem.Długo się
      goiło,deopiero,kiedy zaczęłam przyjmować witaminy/zwłaszcza C/ i
      smarować mascią nagietkową szybciej się zagoiło,ale ślad został.
      • julia0001 Re: oparzylam sie wrzatkiem 14.01.09, 11:25
        O moj chirurg kazal mi samej zmieniac opatrunek O.o, dzis mam
        pierwszy raz zmienic sobie...a jutro ma mi zedrzec martwa
        skore uncertain...eee...i tak zdzierac co tydzien sad, jak mi oznajmil
        laskawie...pewnie tez sie porycze, czasem jak zaboli bez niczego, od
        napiecia miesni to taki bol...ze naprawde lzy same leca do oczu...
        A jaka to masc ta nagietkowa? Jak juz mi sie zsagoi tez bede szukala
        jakis masci przeciw bliznow, moze jakies polecacie...?

Pełna wersja