wstydliwy problem...

IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 27.01.09, 20:29
powiem bez ogródek - pierdzę! od kilku tygodni od południa pzez
wieczór i noc co kilka minut puszczam wiatry az do porannego
wypróznienia. to jest naprawde masakrycznie uciazliwe, pomózcie!

nie zmieniłam diety, nie obzeram sie kapusta ani grochem, jem tak
jak zawsze , jednego dnia wiecej innego mniej, ruszam sie mniej
wiecej tak samo? wiec o co chodzi i co mam z tym zrobic????
    • Gość: babetka Re: wstydliwy problem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 17:43
      A może jesz wieczorem owoce? Ja zauważyłam ku swojemu zdumieniu, że
      mam duże wzdęcia po zjedzeniu mandarynek wieczorem.
    • leute Re: wstydliwy problem... 28.01.09, 18:24
      To może być objaw guza na jajniku. Oczywiście nie musi tak być, ale warto zrobić
      USG ginekologiczne.
      • Gość: ??? Re: wstydliwy problem... IP: *.szczecin.mm.pl 28.01.09, 18:47
        Jak jesz owoce/warzywa nie popijaj ich wodą. Bierz regularnie
        esputicon (espumisan jak na mnie słabiej działa), potwierdzam słowa
        przedmówcy ale zrób badanie Ca125 w połowie cyklu i wybierz się do
        ginekologa tak zapobiegawczo.

        f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=2809600&start=120
    • maszmi Re: wstydliwy problem... 28.01.09, 22:32
      a mam wiaterki wink po mleku
      • data_waznosci Re: wstydliwy problem... 29.01.09, 09:31
        A ja zawsze puszczam bączkitongue_out. Nie mam guza na jajniku ani nic z tych rzeczy.
        • premeda Re: wstydliwy problem... 29.01.09, 11:29
          Do 15 bączków dziennie to norma, tak mówiła sama doktor Gillian
          zwana przez mnie chudzielicą angielskątongue_out
Inne wątki na temat:
Pełna wersja