Szkoła rodzenia a "krótka szyjka"

13.11.03, 09:01
Jestem w 24 tygodniu, od kilku dni mam dość silne bóle w podbrzuszu, nie po
bokach tylko na samym dole tuż nad wzgórkiem łonowym. Na pierwszej wizycie
lekarz stweirdził, że mam krótką szyjkę, byłam do tej pory kontrolowana przez
usg, teraz idę dopieo za 10 tygodni. Mam pytanie jeżeli mam krótką szyjkę to
czy mogę ćwiczyć w szkole rodzenia? Czy muszę mieć jakies zaświadczenie od
gina, ze mogę ćwiczyć?
    • ginger_77 Re: Szkoła rodzenia a "krótka szyjka" 13.11.03, 12:24
      Hej Lastka!
      Wydaje mi sie, ze jak masz krotka szyjke to raczej powinnas zrezygnowac z
      cwiczen i w dodatku jak masz bole w podbrzuszu - czy bylas z tym u lekarza?
      Radzila bym Ci sie skontaktowac z ginem. Kiedys opisywalam Ci moja sytuacje -
      ja mialam krotka szyjke i zakladany szew, siedzialam na zwolnieniu i nie wolno
      bylo mi za bardzo chodzic, o szkole rodzenia nie bylo w ogole mowysad
      No ale moja sytuacja byla znacznie gorsza od Twojej - nie chce wiec cie
      straszycsmile
      Nie mniej jednak przed podjeciem decyzji o szkole rodzenia skontaktuj sie z
      ginem.

      Pozdrawiam i zycze wszystkiego dobrego!
    • ginger_77 Re: Szkoła rodzenia a "krótka szyjka" 13.11.03, 12:24
      Hej Lastka!
      Wydaje mi sie, ze jak masz krotka szyjke to raczej powinnas zrezygnowac z
      cwiczen i w dodatku jak masz bole w podbrzuszu - czy bylas z tym u lekarza?
      Radzila bym Ci sie skontaktowac z ginem. Kiedys opisywalam Ci moja sytuacje -
      ja mialam krotka szyjke i zakladany szew, siedzialam na zwolnieniu i nie wolno
      bylo mi za bardzo chodzic, o szkole rodzenia nie bylo w ogole mowysad
      No ale moja sytuacja byla znacznie gorsza od Twojej - nie chce wiec cie
      straszycsmile
      Nie mniej jednak przed podjeciem decyzji o szkole rodzenia skontaktuj sie z
      ginem.

      Pozdrawiam i zycze wszystkiego dobrego!
      • lastka Re: Szkoła rodzenia a "krótka szyjka" 13.11.03, 12:47
        No właśnie dzisiaj idę do lekarza, tym bardziej, że wczoraj kiedy bolał mnie
        brzuch to nawet jak siusiu chciałam zrobić to ból był tez całkiem silny a potem
        wycierając sie zobaczyłam na papierze taki dość gęsty żółtawy śluz, więc się
        wystraszyłam i dzisiaj idę do lekarza, niech zobaczy co tam się dzieje. Mam
        nadzieję, że to nic takiego bo już zaczynam się martwić.
        Dzięki pozdrawiam serdecznie.
        • ginger_77 Re: Szkoła rodzenia a "krótka szyjka" 13.11.03, 13:02
          Trzymam mocno kciuki, napewno bedzie OK.
          Daj znac jutro!

          Pozdrowka dla Ciebie i dzidzismile
          • lastka Re: Szkoła rodzenia a "krótka szyjka" 13.11.03, 13:06
            Jak się nie odezwę jutro to będzie znaczyło że jestem na zwolnieniu, bo dostep
            do internetu mam tylko z pracy sad(

            Dziękuję bardzo dla Was też pozdróweczka smile)
    • ariana1 Re: Szkoła rodzenia a "krótka szyjka" 13.11.03, 15:31
      A ja chodziłam do szkoły rodzenia ,mimo że miałam rozwarcie. Ale brałam udział
      tylko w wykładach, w ćwiczeniach nie. A ten gęsty śluz to nie przypadkiem czop
      śluzowy, który zamyka wejście szyjki?
      • ania30poz Re: Szkoła rodzenia a "krótka szyjka" 13.11.03, 19:05
        witam!

        Ja też mam podobny problem, jestem w 24 tyg ciazy i chodze do szkoly
        rodzenia ( wyklady i cwiczenia)Wczoraj mialam gimnastyke, wszytsko bylo
        oki.Dzis rano obudzilam sie z plamieniem na bieliźnie, ale bez bólu i
        twardosci brzucha.Natychmiast zadzwonilam do swojego lekarza. Kazalmi sie
        polozyc i zazyc relanium. Troche pomoglo.Plamienie ustapilo, ale boje sie i
        zastanawiam, czy nie powinnam zrezygnowac z ćwiczen?

        Pozdrawiam

        Ania i 24 tyg maleństwo
    • lastka Re: Szkoła rodzenia a "krótka szyjka" 14.11.03, 07:44
      Hej, hej byłam wczoraj u swojego gina, na szczęście wszystko ok, tylko muszę
      się oszczędzać i nie szaleć. Rozwarcia nie ma i dzięki Bogu bo by mnie szyli.
      Doi szkoły rodzenia mogę chodzić ale nie wykonywać żadnych ciężkich ćwiczeń ot
      pooddychać, posłuchać wykładów i to wszystko. Zresztą powiedział, że nie
      koniecznie muszę chodzić to zależy tylko odemnie. Posłuchaliśmy tętna
      dzieciulki i uspokojona wróciłam do domu.
      Pozdrawiam was wszystkie bardzo serdecznie, buziaki dla was i waszych
      kruszynek smile))
Pełna wersja