Gość: scarlett.o-hara
IP: *.ssp.dialog.net.pl
01.02.09, 13:51
Witajcie. Na forum antykoncepcji mały "ruch", więc pisze tutaj.
Najpierw parę słów wstępu. Od 9 m-cy jestem mamą. Przed ciążą parę dobrych lat
brałam pigułki. Potem chcieliśmy mieć dziecko, odstawiłam. Po porodzie brałam
Cerazette, a potem Novynette. No i właśnie. Mam już dość tabletek. Co z tego,
że @ przychodzi punktualnie i że nie leci dzięki nim "jak z kranu" i nie ma
żadnych bóli miesiączkowych, skoro moje libido spadło praktycznie do zera.
Męża mam fajnego, sama wcześniej lubiłam seksik, a teraz jak można "używać" do
woli, to po prostu mi się nie chce. Zamierzam odstawić pigułki, ale co
dalej... Gumki nie bardzo sama lubię, metody naturalne odpadają, żadnych
plastrów, krążków i globulek. Zostaje spirala. Lekarz sam mi ją proponował po
porodzie, ale nie wiem. Po 1. nie można ponoć stosować tamponów podczas @, a u
mnie to podstawa, po 2. były przypadki porodu z wbitą spiralką w łożysko, po
3. może się przesunąć i klops, po 5. bardziej obfite @, a po 5. moja psychika
mi nie pozwala chodzić z "obcym" ciałem w pupie. Miałyście podobne problemy? A
może sama je sobie wymyślam. Dziewczyny, jeśli macie jakieś doświadczenia ze
spiralką, poradźcie. Na pewno to dobry sposób antykoncepcji, bo spokój na 2-3
lata, ale... No właśnie. Niestety dla facetów oprócz gumek nic nie wymyślono
do tej pory, a kolejne dziecko planujemy za 3-4 lata.
Pozdrawiam.