Gość: migotka
IP: *.multimo.gtsenergis.pl
02.02.09, 18:34
hej dziewczyny
liczę na waszą pomoc, jakieś podpowiedzi
opowiem swoją historię. postaram się by było jak najkrócej
więc:
od kilku lat mam problemy ginekologiczne. swojego czasu chodziłam do gina co
dwa miesiące, ciągłe stany zapalne, ciągle nowe leki. no i często zmieniałam
lekarzy bo nie mogłam trafić na dobrego.
zmęczona już tym błędnym kołem zaczęłam szukac lekarza tutaj, na forum.
znalazłam takiego który był bardzo chwalony.
zrobiłam test na hpv- wynik pozytywny, typ średnioonkogenny.
ale nie tutaj tkwi problem.
problemem jest to że ciągle mnie szczypie, swędzi (najgorzej po okresie) mam
całą masę śluzu (i już sama nie wiem w którym momencie jest to śluz a w którym
upławy, bo leje się ze mnie, zwłaszcza jak się "napinam", śluz jest ciągnący,
glutowaty). to jest naprawdę nie do wytrzymania.
a lekarz mówi że jest okej!. odkąd do niego chodzę to raz miałam stan zapalny
i wtedy przepisał mi leki.
raz miałam robiony posiew (w innej klinice) i wyszło że jest okej. miałam też
czystość -grupa druga, liczne pałeczki gram dodatnie. lekarz stwierdził że
wynik ten jest dobry.
nie wiem co robić dalej, czy zmieniać lekarza? próbuję sama znaleźć
przyczynę ale nie potrafię
pomyślałam sobie że to może jakieś problemy hormonalne?
czy mogą dawać takie objawy? dodam że na sromie i w okolicach mam taką a'la
kaszkę (stwierdzone przez lekarza jako gruczoły) i na piersiach (na sutkach)
wytworzyły mi się małe brodaweczki- nie miałam ich wcześniej!!!!
i na buzi (i czasem an szyi) straszne "syfy" mi wyskakują, czasami ogromne,
podskórne, bolesne, jak próbuję je wycisnąć to leci "woda". teraz chociażby
mam straszne ich zatrzęsienie
proszę, poradźcie coś bo mi się żyć odechciewa.
pozdrawiam