Gość: McGready
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.03.09, 11:52
Sprawa jest może i banalna, ale nie dla mnie. Wolę dla pewności spytać o radę
innych. Jestem z dziewczyną rok, ale nie śpieszyliśmy się z niczym i tydzień
temu pierwszy raz współżyliśmy. I tu pojawia się kłopot. Niby założyłem
prezerwatywę, niby się nie zsunęła, niby nie pękła, bo raczej bym to zauważył,
niby spuściłem się dopiero jak z niej wyszedłem... ale okres spóźnia jej się
już piąty dzień. Nie jest to u niej normą, bo zwykle jest na czas, nawet w
stresowym okresie jak sesja itd. a sama mówi, że jakoś nie denerwuje się
teraz. Mogę dodać, że dla niej był to pierwszy raz (chociaż błonę miała już
pękniętą), miała dni płodne wtedy i że bez prezerwatywy masowałem ją wtedy
członkiem po pochwie dość często. Trochę głupio mi o tym pisać, nie wiem czy
ujawniam za dużo szczegółów czy nie, ale chciałbym wiedzieć coś więcej, a na
test tak czy siak jeszcze parę dni pasowałoby poczekać, żeby był wiarygodny.
Słyszałem, że po pierwszym razie takie sytuacje się zdarzają, ale czy jest tu
w ogóle jakiekolwiek zagrożenie ciążą waszym zdaniem?
Z góry
dziękuję za każdą odpowiedź.