Gość: peregrinepickle
IP: *.ptim.net.pl
10.03.09, 00:14
Czesc,
piszę juz drugi wątek na tym forum od wczoraj ale naprawdę juz czuję się
zdezorientowana i nie wiem sama co o tym myslec.
Otóż jakis miesiąc temu zaczął boleć mnie brzuch, nie jakos bardzo mocno ale
potem w nocy dostałam silnego bólu brzucha, gorączki, wymiotów, biegunki itd.
Wtedy szalala grypa żołądkowa więc bylam pewna ze to wlasnie ta grypa. Potem
mocno bolala mnie kila dni lewa dolna część brzucha więc myslalam ze moze
wyrostek ale przeszlo.
Kilka dni temu bylam u ginekologa (po tabletki anty) i nie mogl nie
zbadac-tak bolal mnie brzuch i pochwa jak włożył mi palce. Powiedzial, ze to
jakas infekcja i dal mi Gynalgin oraz Doxycyclinum. Czuję się okropnie po tym
antybiotyku, dzis probowalam sie dodzwonic do tego lekarza ale nie odbieralani
nie oddzwonil. Dzis na dodatek znow boli mnie brzuch (tak jak przy zatruciu
lub wtedy przy grypie zołądkowej) i mam mdlosci. Siostra mojego chlopaka mowi,
ze moze to zapalenie przydatków i ze ona miala podobne objawy. Strasznie sie
martwie, bo ona miala potem dluugo problemy z zajsciem w ciąze.
Teraz juz nie wiem co robic,isc do tego samego gina, do innego, czy do
internisty? I czy ten moj ginekolog nie powinien mi zlecic jakichs badan? Bo w
sumie stwierdzil, ze to jakas infekcja i jak patrze na ulotke to to
doxycyclinum jest prawie na wszystko...