Gość: gość żabka
IP: 82.139.19.*
21.03.09, 20:26
Jestem 10 tyg po porodzie sn...ale nadal nie mogę dojść do siebie,
ciągle odczuwam jakiś dziwny ból w pochwie, ni to kucie, ni
swędzenie, ni pieczenie, a do tego blizna po cięciu strasznie mi
dokucza, mam wrażenie jakby przy szyciu wszystkie nerwy mi zruszyli,
i teraz moja blizna to jeden wielki pulsujący nerw

do tego ten
ciągły dyskomfort...moja gin stwiedziła że wszystko wporządku ze
mną ...to skąd ten ból???? miałam ciężki poród (krwotok podczas
porodu, wygięta kośc ogonowa), a do tego miałam lekką depresje
poporodową...a może ten ból to podświadomie w mojej głowie siedzi???
co o tym sądzicie? któras z Was miała cos takiego???