czy któraś z Was tak ma (miała)?????????????????

IP: 82.139.19.* 21.03.09, 20:26
Jestem 10 tyg po porodzie sn...ale nadal nie mogę dojść do siebie,
ciągle odczuwam jakiś dziwny ból w pochwie, ni to kucie, ni
swędzenie, ni pieczenie, a do tego blizna po cięciu strasznie mi
dokucza, mam wrażenie jakby przy szyciu wszystkie nerwy mi zruszyli,
i teraz moja blizna to jeden wielki pulsujący nerwsad do tego ten
ciągły dyskomfort...moja gin stwiedziła że wszystko wporządku ze
mną ...to skąd ten ból???? miałam ciężki poród (krwotok podczas
porodu, wygięta kośc ogonowa), a do tego miałam lekką depresje
poporodową...a może ten ból to podświadomie w mojej głowie siedzi???
co o tym sądzicie? któras z Was miała cos takiego???
    • lukrecja34 Re: czy któraś z Was tak ma (miała)?????????????? 21.03.09, 20:40
      piszesz,że miałaś ciężki poród-jak chcesz dojść do siebie w 10 tygodni?? nawet
      do roku po porodzie możesz odczuwać różne dolegliwości.zresztą-gin ci
      powiedziała,że wszystko ok więc pozostaje ci cierpliwie czekać..
    • fabiankaa Re: czy któraś z Was tak ma (miała)?????????????? 21.03.09, 20:41
      wczoraj juz zalozylas watek
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=92996742


      wpisz sie na forum emama
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=567
      Tam moze pomoga szybciej.

      A ja na twoim miejscu poszlabym do innego gina. Moze inny cos
      znajdzie..
      • Gość: gość żabka Re: czy któraś z Was tak ma (miała)?????????????? IP: 82.139.19.* 21.03.09, 20:52
        dzieki ...ale chodzę do mojej gin juz 6 lat i mam do niej pelne
        zaufanie...
        • fabiankaa Re: czy któraś z Was tak ma (miała)?????????????? 21.03.09, 20:57
          No to masz dwa wyjscia - cierpiec dalej i miec nadzieje, ze
          przejdzie, albo uznac, ze nawet najlepszy lekarz moze byc czasem
          omylny i pojsc do innego gina.
          Twoj wybor. Nie sadze, zeby ktos ci tu postawil diagnoze.
          Moze to krotkotrwale "konsekwencje" ciezkiego porodu i moze to
          przejdzie samo. A moze nie...
Pełna wersja