wypalanie/wymrażanie

02.04.09, 21:45
mam pytanie czy któraś z was mogłaby powiedzieć czy wypalanie albo
wymrażanie nadżerki to bolesny zabieg, lekarka suszy mi głowę że
trzeba to wypalić albo wymrozić ale ja się boję jakoś tak, ona
twierdzi ze to czy boli czy nie to zależy od kobiety jedną boli inna
nei nic z tego nei rozumiem albo zabieg jest bolesny albo nie, jak
to jest?
    • insomnia0 Re: wypalanie/wymrażanie 02.04.09, 21:47
      ja mialam zamrazanie.. zabieg zupelnie bezbolesny..jedynie w podbrzuszu robi sie
      bardzo ciepło... i nic wiecej.. wypalanie ponoc bolesne jest.
      • tyssia Re: wypalanie/wymrażanie 03.04.09, 19:47
        Miałam wypalanie lekko szczypi ale potem przez 2 dni mnie okropnie brzuch bolał
        • kocianna Re: wypalanie/wymrażanie 03.04.09, 21:18
          Miałam wymrażaną, wymrażanie się nie udało i trzeba było wypalić. Zarówno przy
          jednym, jak i przy drugim ból był jak przy okresie. Sama szyjka nie boli, bo nie
          jest unerwiona, ale macica się kurczyła.
          Potem faktycznie trzeba było chwilę odczekać i przez ok. tydzień się oszczędzać.

          Nic się nie odnowiło smile
    • echtom Re: wypalanie/wymrażanie 02.04.09, 21:48
      Nie wiem - miałam kilkanaście lat temu elektrokoagulację (chyba pod narkozą) i
      następnego dnia biegałam. Moja koleżanka po takim samym zabiegu czuła się
      fatalnie przez tydzień.
    • myga Re: wypalanie/wymrażanie 02.04.09, 21:55
      Wypalanie bolesne i niestety niezbyt skuteczne, moze sie odnowic i zostawia
      blizne. Zamrazanie zupelnie bezbolesne i skuteczne. Mialam oba zabiegi i po
      zamrazaniu juz dlugo spokoj.
      • yenna_m Re: wypalanie/wymrażanie 02.04.09, 22:14
        u mnie było dokładnie jak u mygi
    • mika_p Re: wypalanie/wymrażanie 02.04.09, 22:08
      Wypalanie boli jak jassssna cholera.
      Wymrażanie nie boli.
      Mialam oba zabiegi, najpierw wypalanie, po jakichś 2 latach wymrażanie i spokój.
    • oliwka.marina Re: wypalanie/wymrażanie 02.04.09, 22:15
      Nie wiem jak jest z wypaleniem, ale po co sobie serwować blizny (niewskazane
      jeśli będziesz jeszcze kiedyś rodzić) skoro wymrażanie nie boli a twoja lekarka
      mówi ze możesz mieć ten zabieg. Jedyne minusy wymrażania: trochę pogorszone
      samopoczucie, zawroty głowy - (to z powodu nerwu błędnego). Warto po zabiegu,
      żeby Cie ktoś odwiózł Cie do domu i żebyś mogła się w domu trochę położyc. No i
      trzeba się zaopatrzyć w zapas podpasek - płyn (wydzielina, wysięk) leje się i
      leje dobrych parę dni. Ale nie boli nic a nic.
      Pozdrawiam
      • joaska777 Re: wypalanie/wymrażanie 03.04.09, 07:23
        miałam wypalanie jakieś 9 lat temu. urodziłam córkę i jest wszystko
        w jak najlepszym porządku. wg mojej ś.p lekarki to właśnie po
        zamrażaniu może się nadżerka odnowić.
    • kaala_rose Re: wypalanie/wymrażanie 03.04.09, 07:45
      Mnie podczas wymrażania bolało jak podczas okresu, z tym, że ból był krótki i w
      niewielkim nasileniu. Wydaje mi się, że nie masz się czego obawiać. Pozdrawiam smile
    • agniesia1973 Re: wypalanie/wymrażanie 03.04.09, 07:56
      Miałam wypalaną nadżerkę. Po paru latach nadżerka odnowiła mi się
      (co przeczy teorii w/w pani dr, że po wypalaniu nie odnawia się) i
      miałam wymrażanie. Do tej pory mam spokój. Wypalanie bardzo mnie
      bolało. Natomiast wymrażanie było bezbolesne, jedyny mankament to
      długie gojenie. Każdy gin, u którego byłam, odradzał
      elektrokoagulację, jako przestarzałą metodę, pozostawiającą blizny.
      • alesio23 Re: wypalanie/wymrażanie 03.04.09, 08:41
        ja też mam mieć wymrażaną, ale raczej nie pójde. napewno nie pójdę
        • kotbehemot6 Re: wypalanie/wymrażanie 03.04.09, 09:29
          alesio23 napisała:

          > ja też mam mieć wymrażaną, ale raczej nie pójde. napewno nie pójdę

          Wolisz wyhodowac sobie raka??????

          Miałam wypalanie, trochę bolało ale krótko-tak ok 5 minut.
          • oli.nek Re: wypalanie/wymrażanie 03.04.09, 09:43
            miałam 'mrożoną' chyba nic nie bolało, bo nie pamiętam. pamiętam po - było mi
            bardzo słabo, zanim poszłam do domu musiałam odczekać. podobno każda tak ma.
            dziwne uczucie, ale minęło po 15 minutach.
    • osa551 Re: wypalanie/wymrażanie 03.04.09, 09:54
      wypalanie mnie nie bolało podczas wypalania, potem po południu bylo mi w miarę
      nieprzyjemnie i tyle
      • napoleonka_k Re: wypalanie/wymrażanie 03.04.09, 13:15
        miałam wypalanie i trochę bolało ale było do wytrzymania.Gdy doktorek widział że
        mnie boli dmuchał żeby ulżyć mi w bólusmilepomagało i mówił jeszcze chwilasmile
        • verdana Re: wypalanie/wymrażanie 03.04.09, 14:52
          ja miałam wypalaną, faktycznie się odnowiła, potem wypalana po raz
          drugi. Nie jest to całkowicie bezbolesne, ale ból jest niewarty
          wzmianki. Kazda wizyta u dentysty jest bez porównania gorsza.
          Nie bój się i idź. Chociaz ja, po swoich doswiadczeniach radzilabym
          wymrozenie.
          • magdalenka77 Re: wypalanie/wymrażanie 03.04.09, 15:36
            Miałam wypalaną, sam zabieg raczej nieprzyjemny niz bolesny, potem
            chyba przez pół dnia to raczej trzeba się oszczędzać (tzn sprint ani
            dźwiganie nie są wskazane). Mi się nic nie odnowiło, nie mam blizn,
            urodziłam 2 dzieci naturalnie (w tym jedno spore) i z szyjką macicy
            nic się nie stało (odsęt wypalanie-pierwszy poród to było jakieś 6
            lat)
    • to_wlasnie_cala_ja Re: wypalanie/wymrażanie 03.04.09, 16:16
      miałam wymrażaną troszkę bolało ale chyba dlatego że już miałam wieeelką, potem
      kilka dni delikatny dyskomfort. Nic strasznego.
    • osmanthus Zanim cokolwiek dasz sobie wypalic/wymrozic 03.04.09, 16:19
      przeczytaj ponizszy artykul

      www.kolposkopia.com/index.php/__Nadzerka_-_mity._legendy_i_cala_prawda/


      • ja1ja1 Re: Zanim cokolwiek dasz sobie wypalic/wymrozic 03.04.09, 16:35
        dziewczyny widze ze dużo miało już nadżerkę. Jestem ciekawa od czego
        to się robi? bo ja nie miałam. Skąd to sie bierze, urodziłam, i
        nigdy nie miałam problemow.
        • osa551 Re: Zanim cokolwiek dasz sobie wypalic/wymrozic 03.04.09, 16:54
          Nie wiem dokładnie, u mnie zrobiła się jak używałam tamponów. Po nadżerce
          przestałam używać i od 10 lat spokój.
          • gagunia Re: Zanim cokolwiek dasz sobie wypalic/wymrozic 03.04.09, 19:43
            A u mnie nadżerkę stwierdził lekarz jak miałam 19 lat. Tamponów wtedy nie
            używałam, bo nie były dostępne. Była niewielka, więc każdy lekarz, którego
            odwiedzałam, a było ich 3 kazał mi poczekać z usunięciem do urodzenia pierwszego
            dziecka. Usunęłam w wieku 29 lat. Przez 10 lat męczyłam się z nawracającymi
            stanami zapalnymi.
            • osa551 Re: Zanim cokolwiek dasz sobie wypalic/wymrozic 03.04.09, 21:59
              Niesamowite, ja miałam wypalaną na kilka lat przed zajściem w pierwszą ciążę.
              Lekarka stwierdziła, że lepiej raz a porządnie wyleczyć niż się z tym bujać.
        • mika_p Re: Zanim cokolwiek dasz sobie wypalic/wymrozic 03.04.09, 22:12
          Nadżerka to jest pomylony nabłonek - innego rodzaju komórki są na ściankach
          pochwy, innego na szyjce macicy. Nadżerka jest wtedy, keidy nabłonek pochwowy
          pojawia sie na szyjce macicy.
      • ewa-krystyna Re: Zanim cokolwiek dasz sobie wypalic/wymrozic 04.04.09, 22:20
        osmanthus ,bardzo ciekawy link wkleilas... dzieki smile
    • aaadddaaa83 Re: wypalanie/wymrażanie 03.04.09, 17:34
      Miałam wypalaną nadżerkę.
      Bałam się chyba bardziej niż porodu, sama się nakręcałam zresztą, bo panikarą
      jestem big_grin
      Jak już leżałam na łóżku przed zabiegiem to aż się nawet poryczałam ze strachu
      zanim mnie ktokolwiek dotknął.
      Ale w sumie niepotrzebnie bo nie bolało nic a nic, już mniej przyjemne było
      rutynowe badanie w ciąży.
      Wyobrażałam sobie, jak będę potem pewnie krwawić i jak mnie brzuch będzie bolał,
      że się ruszać nie będę mogła itd. a w rzeczywistości nie krwawiłam w ogóle, a
      brzuch nie bolał. Po powrocie do domu nie czułam, że miałam jakikolwiek zabieg.
      Potem co tydzień chodziłam na zasypkę i szybko się zagoiło.
    • demonii.larua Re: wypalanie/wymrażanie 03.04.09, 17:44
      Miałam wypalane, bólu w trakcie nie czułam - miejscowo znieczulona byłam, za to
      smród wypalania pamiętam do dziś, gorzej capiły tylko rozkładające się zwłoki.
      Wymrażania nie miałam, a lasera nie pamiętam, bo się znieczulić dałam, o smile
    • guska1310 Re: wypalanie/wymrażanie 03.04.09, 18:08
      Ja miałam oba zabiegi. Oba prawie bezbolesne. Z tą różnicą, iż po
      wymrażaniu nadżerka się odnowiła, a jak ją wypaliłam to mam spokój...
    • gagunia Re: wypalanie/wymrażanie 03.04.09, 19:40
      Miałam wypalankę 5 lat temu. Bólu zero. Robiła prywatnie w znieczuleniu
      miejscowym. Po wszystkim wyszłam z gabinetu i chciałam wrócić do domu pieszo, bo
      czułam się świetnie, ale teściowa mi nie pozwoliła i zgarneła mnie z przystanku
      samochodem wink
      Od tamtej pory wszystko jest ok. Nic się nie odnowiło i przez 5 lat nie miałam
      żadnego stanu zapalnego. Chodzę do gina raz w roku. Przed wypalanką zmuszona
      byłam odwiedzać go średnio co kwartał, bo co chwilę przytrafiały mi się jakieś
      stany zapalne.
    • b.bujak Re: wypalanie/wymrażanie 04.04.09, 12:02
      ja miałam wypalanie - nie było bolesne, choć średnio przyjemne - trwało krótko,
      więc do przeżycia.... od paru lat nawrotu nie ma;
      • gusia210 Re: wypalanie/wymrażanie 04.04.09, 20:21
        miałam jedno i drugie.Wypalanie bolało mnie jak diabli a wymrażania nie czułam
        wcale.
    • mond33 Re: wypalanie/wymrażanie 04.04.09, 21:22
      Okazuje się, że ile ludzi tyle zdań, bo każdy inaczej odczuwa pewne rzeczy,
      każdy inaczej do nich podchodzi, każdy robił zabieg w innym miejscu i u innego
      lekarza. Ale oki wypowiem się za siebie. Ja miałam zabieg wypalania. Trwało
      króciutko, nie bolało kompletnie nic, szczerze mówiąc byłam zdziwiona kiedy
      usłyszałam, że jest po wszystkim. Troszeczkę dziwne uczucie dyskomfortu
      odczuwalne parę godzin po zabiegu, ale ja nie nazwałabym tego bólem. W moim
      przypadku wypalanie nie przyniosło oczekiwanego skutku, dlatego 2 razy rankę po
      wypalaniu zasypywano mi jakimś proszkiem wysuszającym (dziś nie pamiętam nazwy).
      Proszek wygoił wszystko jak trzeba. Od 5 lat cisza i spokój z nadżerką.
    • ewa-krystyna Re: wypalanie/wymrażanie 04.04.09, 22:02
      ani jedno ani drugie,w Polsce 12 lat temu dwoch lekarzy chcialo wypalac trzeci
      powiedzial,ze to przezytek w leczeniu szczegolnie przed pierwszym dzieckiem i
      obserwowac robiac raz do roku cytologie; 10 lat temu kolejna polska ginekolog
      chciala leczyc nadzerke podobno bardzo duza- w tym samym czasie bylam u lekarzy
      we Francji i Kanadzie i zaden nie wiedzial o co chodzilo polskim...
    • wieczna-gosia Re: wypalanie/wymrażanie 05.04.09, 00:06
      Mam nadzerke od 10 lat, podobno straszliwa jest i duza. Nie boli mnie nie
      piecze, nic mi nie jest w ciaze zachodze, cytologie robie- przez cale lata
      lekarze rece zalamywali mnie wysylali na zabiegi- ostatnio widze odmiane i jak
      sie dowiaduja ze nie boli ani nie przeszkadza- to cytologia i obserwuja smile
Pełna wersja