Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą pozama?

19.04.09, 12:28
Witam,
17 kwietnia dowiedziałam się podczas pierwszego usg, że jest podejrzenie ciąży pozamacicznej! Jestem w 5 tyg., mam brązowe plamienie.
Obraz usg:
Macica pusta, niewielka ilość wolnego płynu za macicą, w jajowodzie przy rogu macicy widoczny jakiś punkcik (lekarze nie sa pewni)!
Beta hcg 17.04 - 442 mIU/ml
09.04 - 154 mIU/ml
Wg lekazry zbyt mały wzrost!
Poza tym nic mnie nie boli, nie mam parcia na stolec!
Następne usg wyznaczyli mi na 21.04!
Proszę o rady czy jest jeszcze dla mnie jakaś nadzieja, że to zdrowa ciążą???
Może ktoś miał podobny przypadek?
    • desperatka80 Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 21.04.09, 18:40
      Witam, dodam że wczoraj tj. 20.04 hcg wyniosło 590 i jestem juz po powtórnym usg!
      Byłam u najlepszego specjalisty w mieście i niestety on też ni umiał mi pomóc gdyż na obrazie usg nic nie widać - na dzień dzisiejszy wykluczył ciążę pozamaciczną jak i zdrową!
      Nigdzie nie widać żadnego pęcherzyka! Jednak w związku z rosnącym hcg trzeba założyć że ciąża jest tylko na razie niewiadomo gdzie!
      Kazał mi czekać do piątku, jak hcg wzrośnie może coś gdzieś się pokaże!
      Ja już wariuję!
      Proszę o pomoc jak ktoś miał podobny przypadek!
      • tymonka30 Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 22.04.09, 10:21
        hm... przyrost jest trochę mały pomiędzy tymi 3-ema ostatnimi dniami, minimum to
        60% co 2 dni,....
        beta rośnie więc ciąża jest,
        ...
        pytanie gdzie? sad
        powiem tak, mi cp wykryli przy becie 1600 dopiero (dokładnie zlokalizowali),
        natomiast zdrową wewnątrzmaciczną dopiero przy becie 2100! wszystko zależy od
        sprzętu i oka.

    • desperatka80 Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 22.04.09, 19:52
      Badanie wtorkowe było przeprowadzone na najlepszym sprzęcie w Łodzi, ponoć u najlepszego speca! Kazał mi czekać do piątku jak beta wzrośnie, to może coś się pojawi!
      Z tym, że ja już wariuję, chodzę po ścianach!
      A jak do piątku nie urośnie mi do 1000? To znów będę musiała czekać?
      • wrednamadzia Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 22.04.09, 20:57
        Desperatko a możesz napisać u którego lekarza byłaś?
        • wrednamadzia Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 22.04.09, 21:38
          Desperatko a nie dostałaś skierowania na obserwację do szpitala?
          Moim zdaniem powinien Cię tam wysłać w trybie natychmiastowym, bo
          każda ciąża pozamaciczna jest zagrożeniem życia dla kobiety. Nie
          chciałabym Cię straszyć bardziej niż jesteś, ale naprawdę z cp nie
          ma żartów. U mnie na przykład cp rozwijała się bardzo szybko.
          Dowiedziałam się o niej jeszcze przed dniem spodziewanej miesiączki,
          czyli w czasie, kiedy teoretycznie nawet najlepszy specjalista na
          najlepszym sprzęcie nie powinien nic zobaczyć. A jednak mój jajowód
          był bardzo rozdęty. Do szpitala trafiłam jeszcze tego samego dnia i
          niemalże od razu na stół operacyjny. Okazało się, że ciąża mimo, że
          taka wcześna, była bardzo duża i do pęknięcia jajowodu mogło dojść w
          każdej chwili. Jak w każdej cp jajowodowej zresztą. Kilka tygodni
          temu znów trafiłam do szpitala, tym razem z podejrzeniem cp. W dniu
          spodziewanej miesiączki zrobiłam test, wyszło, że jestem w ciąży,
          więc od razu pojechałam do lekarza na usg. Mojego niestety nie było,
          więc trafiłam do przypadkowego. A ten, mimo że nie widział w obrazie
          usg nic niepokojącego, choć w macicy też jeszcze było pusto, od razu
          wysłał mnie do szpitala. W szpitalu spędziłam tydzień i wypuścili
          mnie dopiero jak w macicy ukazał się pęcherzyk ciążowy. Tak mnie
          obserwowali, że nawet poza oddział sama wyjść nie mogłam.

          Desperatko, wiem że pobyt w szpitalu to żadna przyjemność, ale jeśli
          masz podejrzenie cp to nie zwlekaj. Gorąco polecam Ci Klinikę
          Perinatologii w Matce Polce. To właśnie tutaj leżałam ostatnio i
          naprawdę miałam tam troskliwą opiekę, również wspracie psychiczne. I
          napisz koniecznie co z Tobą dalej.

          Pozdrawiam Magda
    • desperatka80 Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 22.04.09, 22:17
      Usg robiła mi Baś-Budecka w Madurowiczu a później Kozarzewski w diasonie!
      Baś-Budecka twierdzi, że coś tam widziała w jajowodzie o wielkości 1,5mm, a kazarzewski stwierdził, ze to niemożliwe, że nic tam nie mam, że to prawdopodobnie rozdzielczość tych ekranów w madurowiczu daje taki obraz (tzn grubego piasku).
      Jeżeli nawet to takiej wielkości pęcherzyk podobno nie grozi mi na razie pęknięciem jajowodu - przynajmniej do piątku!
      W piątek idę do Gamety do Kozarzewskiego i jestem umówiona z nim tak, że jak znów nic nie będzie widać czy coś tam podejrzanego to od razu kładą mnie do ICZMP! Więc mam nadzieję, że do piątku wytrzymam!
      A w którym tygodniu i przy jakiej becie widać było u Ciebie pęcherzyki?
      • wrednamadzia Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 23.04.09, 08:55
        Rozdęty jajowód był widoczny ze 2-3 dni przed terminem spodziewanej
        miesiączki, więc to nawet 4 tc nie był. Wszyscy lekarze, którzy mnie
        wówczas badali byli bardzo zaskoczeni, że ta ciąża była taka duża.
        Miałam też wysoką betę, bo ok. 5000 mIU/ml. A teraz, gdy miałam
        podejrzenie cp, pęcherzyk w macicy był widoczny w 5 tc i przy becie
        ok. 900 mIU/ml.
        Nie pamiętam jakie wymiary miała moja cp, ale z pewnością było to
        dużo więcej niż 1,5 mm., więc może rzeczywiście nic w jajowodzie nie
        masz smile Trzymam mocno kciuki za Ciebie. A robiłaś teraz betę?
    • desperatka80 Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 23.04.09, 12:05
      W poniedziałek miałam betę 600, jutro robię znowu, bo lekarz który bedzie robił usg musi wiedzieć! Wg niego na razie jest za niska żeby coś widzieć i dlatego kazał czekać do jutra!
      Wg moich wyliczeń to 5 tydz. z tym, że moja beta w prównaniu z Twoją jest minimalna! Mam nadzieję, że do jutra wytrzymam i mój jajowód też!
      Dzięki za wsparcie!
      Jak nie wyląduje w szpitalu to się odezwę!
      • wrednamadzia Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 23.04.09, 12:18
        Samą betą się nie sugeruj, ważniejszy jest jej przyrost. Twoja
        rzeczywiście nie przyrasta książkowo, ale na każdym chyba forum o
        ciąży znajdziesz dziewczyny, które mimo kiepskiego przyrostu,
        szczęśliwie donosiły ciąże smile A Twój lekarz pewnie ma rację, 600 to
        za mało, aby coś zobaczyć. Mój lekarz twierdzi, że musi być co
        najmniej 1500, a w Matce Polce mówili, że 900.
        Nie jestem pewna, ale w mojej pierwszej prawidłowej ciąży, też
        miałam betę ok. 600 w 5tc. Sprawdzę wieczorem to dam Ci znać.
    • desperatka80 Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 23.04.09, 14:03
      Dzięki smile)

      Ja dodatkowo się martwię długim plamieniem (na szczeście już się skończyło) i cienkim endometrium (7mm)!
      Nie chcę sobie robić nadzieji, choć wiem że cuda się zdarzają, bo drugiego rozczarowania chyba nie przeżyję!
      A powiedz mi czy u Ciebie ciąże pozamaciczne (bo roumiem, że miałaś dwie) wystąpiły po normalnej zdrowej ciąży???

      P.S. Zazdroszczę dzidziusia smile))
      • wrednamadzia Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 23.04.09, 14:16
        Desperatko pierwsza moja ciąża była pozamaciczna, druga normalna i
        teraz trzecia też jest normalna. Na początku tej ciąży podejrzewano
        cp, ale na szczęście okazało się, że nie jest. A Ty miałaś już jedną
        cp czy to pierwsze takie podejrzenie?
    • desperatka80 Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 23.04.09, 14:53
      Przepraszam źle zrozumiałam!
      Też bym chciała żeby u mnie okazało sie to pomyłką!
      To moja pierwsza ciąża w ogóle!
      • tymonka30 Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 24.04.09, 15:07
        miałam podobną sytuacje jak wrednamadzia, po przebytej cp w tej aktualnej ciąży
        zaraz po odebraniu bety położyli mnie w szpitalu aż do momentu zlokalizowania
        pęcherzyka ciążowego w macicy.
        endo 7 to minimalne endo potrzebne do zagnieżdzenia!
        masz jakieś nowe wieści?
    • wrednamadzia Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 24.04.09, 12:39
      Desperatko napisz jak dzisiejsze usg. Trzymam kciuki!
    • desperatka80 Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 30.04.09, 18:58
      Witma,
      niestety jestem juz po operacji!
      Ciąża pozamaciczna została potwierdzona na usg przy hcg 800, od razu dostałam skierowanie do szpitala!
      Obecnie dogorywam po zabiegu!
      Laparoskopowe nacięcie prawego jajowadu i wyłuskanie ciąży!
      Nie wiem tylko dlaczego zostawili mi ten jajowód skoro mówią, że i tak będzie już niedrożny! Teraz jeszcze bardziej boję się kolejnej ciąży! Więc mam tylko 50% szans na zdrową i 50% na pozamaciczną!
      Wg lekarzy przed następną trzeba odczekać pół roku, wg pielęgniarek na oddziale 3 miesiące!
      • monawy Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 30.04.09, 21:32
        ja na twoim miejscu odczekałabym 6 miesięcy , ponieważ organizm musi
        dojść do ładu .. Ja jestem po dwóch cp i za każdym razem czekałam
        min 6 miesięcy. Tylkoszkoda , ze zostawili Ci ten jajowód który jest
        podobno nie drożny. zawsze może zdarzyć się kolejna ciąża w tym
        jajowodzie .
      • tymonka30 Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 01.05.09, 10:54
        tego się obawiałam! długo cię nie było sad
        desperatko jeśli da się uratować to zostawiają jajowód z myślą, że w przyszłości
        może być jeszcze sprawny. jeśli by ci się zdarzyło to drugi raz (tfu tfu) to nie
        byłoby już czego ratować.
        mój szyty jajowód nie spełnia obecnie swojej roli,...
        ja monitorowałam cykl i czaiłam owu z drugiej strony, dla bezpieczeństwa, a
        ponieważ nie mogłam natrafić na owu z tej dobrej strony podeszłam do inv.....
        ale to już inna historia.
        są możliwości. na razie potrzebujesz odpoczynku - psychicznego i fizycznego!
        trzymaj się!
        • dorota1818 Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 01.05.09, 14:18
          witam Cię Desperatko.Bardzo dawno nie wchodziłam na to forum, dzisiaj mnie coś
          tknęło może dlatego ze myślę o drugim dziecku, a o cp trudno jest zapomnieć. Gdy
          przeczytałam Twoją historię wróciło do mnie to wszystko o czym zapomniałam.
          Bardzo dobrze wiem jak się teraz czujesz i ta mayśl że zostało tylko 50 % szans
          jest okrutna. Jednak ja trafiłam do bardzo dobrego lekarza i przede wszystkim
          człowieka który bardzo szybko mi pomógł (moja historia jest wcześniej opisana pt
          czy to moze być drugie cp. Przede wszystkim chciałam ci powiedzieć że nie możesz
          się załamywać, chcesz mieć dziecko i na pewno je będziesz miała. inaczej myśleć
          nie wolno. Ja krótko mówiąc pół roku po cp zaszłam w prawidłową ciąże a w między
          czasie jeszcze poroniłam, tak więc nie ma na co czekać. lekarz powiedział mi że
          trzy miesiące po operacji to zupełnie wystarczy, ja miałam cięty cały brzuch i
          usuwany jajowód, który mi pękł więc fizycznie byłam bardziej poraniona niż Ty. w
          każdym bądź razie po cp zrobiłam badanie hormonów, badanie na obecność
          chlamydii, która jest częstą przyczyną cp i badanie hsg a potem do dzieła. w
          kwietniu trzy miesiące po cp zaczęłam starania w maju zaszłam w ciąże w czerwcu
          poroniłam a w lipcu znowu zaszłam w ciąże i tego wynikiem jest mój trzynasto
          miesięczny synek. poza tym mój lekarz mówił że to nie prawda że mam teraz tylko
          50 % szans ( ja myślałam że z jednym jajowodem to dni płodne będą co drugi
          miesiąc) gdyż jajeczko z jajnika po stronie gdzie nie mam jajowodu spokojnie
          może przejść do tego drugiego sprawnego jajowodu. wiem że pisze bardzo
          chaotycznie jednak chce dodać Ci trochę otuchy i pomóc choć w niewielkim
          procencie stanąć na nogi i zacząć pozytywnie myśleć. zobaczysz wszystko będzie
          bobrze. ja mam zamiar tez starć sie o dziecko i zobaczysz wkrótce będziemy w
          prawidłowych ciążach. pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki. jak masz jakiś
          pytanie to daj znać
    • desperatka80 Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 01.05.09, 14:00
      Tymonka30 Dzięki za wsparcie!

      Teraz staram się nie myśleć o kolejnej ciąży, najpierw muszę dojść ze soba do ładu!
      Z tym czasem to chodzi o to że 6 miesięcy to dla profilaktyki ze strony medycznej, a w rzeczywistości wystarczą 3 m-ce.
      Większość kobiet, które to przeszły też mówi żeby nie czekać dłużej bo właśnie po pół roku robią się zrosty i tak naprawdę znów pojawia się niebezpieczeństwo powtórnej ciąży ektopowej.
      Ja już zdecydowałam z mężem że dłużej nie będziemy czekać, bo tak naprawdę im dłużej tym wiksze ryzyko (mąż jest lekarzem).
      • tymonka30 Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 01.05.09, 19:45
        męża lekarza to zazdroszczę, ma przynajmniej naukowe argumenty na wsparcie
        ciebie....
        ja po zabiegu chciałam odrazu, odrazu pytałam lekarzy (różnych, żeby mieć kilka
        opinii) kiedy mogę, jakie szanse na powtórkę, itd. a potem głowa sobie wymyśliła
        ogromny strach i nie mogłam tego zwalczyć...
        zapomniałam dodać, że podczas tego hsg (mimo że mam jedno dziecko!) okazało się,
        że ten drugi jajowód (nie od cp) też był dziwny ale go przepchali... oprócz tego
        potem przeszłam histeroskopię i wyszły zrosty przy szyjce, które usunięto samym
        badaniem.... także chyba warto mając obawy się badać. mi to wszystko tak
        naprawdę pomogło. i w sumie to już moja czwarta ciąża (jedna obumarła w 11 tc,
        jedna to cp).....
        ściskam.

    • desperatka80 Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 01.05.09, 20:19
      Nie ma co zazdrościć był tak samo bezsilny i przerażony jak ja!
      Słyszałam, że samo badanie drożności nic nie daje bo polega na wpuszczeniu kontrastu do jajowodu i że postać płynna się przeciśnie, a jajeczko i tak może utknąć w "siateczce z naczynek" której nie będzie widać na badaniu (bo kontrast przez nią przepłynie)
      Coś tam mi lekarz wspominał o innym badaniu jajowodów ale muszę sie dokładniej podpytać.
      Za miesiąc mam wizytę kontrolną czy wszystko się ładnie goi więc będę miała okazję!
      Może ochłonę już trochę i na spokojnie się wszystkiego dowiem bo teraz to ciężko docierały do mnie wszelkie informacje!
      Jeszcze raz dzięki za wsparcie!
      • diora_w Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 02.05.09, 06:55
        Wyrazy wspolczucia, ze tez musialas przez to przejsc.. Chcialabym
        wyjasnic pare rzeczy odnosnie badania droznosci jajowodow hsg. Po 1-
        sze gdyby to badanie nic nie dawalo, to by nie bylo wykonywane. Na
        stronach medycznych polskich jak i anglojezycznych znajdziesz
        informacje o wielu kobietach, ktore nie mogly zajsc w ciaze, a po
        badaniu hsg zaszly, gdyz to badanie pomoglo im udroznic jajowody. Na
        forach internetowych rowniez sa dziewczyny, ktorym to badanie
        pomoglo w zajsciu w prawidlowa ciaze. Podczas badania hsg robione sa
        zdjecia jajowodow i macicy, ktore pokazuja czy wlany kontrast rozlal
        sie na ich calej powierzchni i czy wylal sie do jamy brzusznej.
        Jezeli zrosty sa duze, to kontrast nie przeleje sie, jesli sa male -
        kontrast uwolni z nich jajowod, gdyz wlewany jest do macicy i
        jajowodow pod duzym cisnieniem. Jezeli nie ma zrostow kontrast
        szybko przeleje sie do jamy brzusznej. Rozumiem, ze "siateczka
        naczynek" nazywasz wlasnie male zrosty, wiec tak jak napisalam
        kontrast jest wstrzykniety pod takim cisnieniem ze je usunie. Przy
        jakichkolwiek problemach z przelaniem sie kontrastu lekarz
        kilkakrotnie ponawia probe udrazniania. Zdarza sie, ze jajowody mimo
        tego sa dalej niedrozne, wtedy juz tylko pozostaje laparoskopia lub
        in vitro. Poza tym zaplodnione jajeczko zanim dojdzie do macicy jest
        mniejsze niz lepek szpilki dlatego cp to naprawde rzadki przypadek!
        Ja osobiscie polecam to badanie, moze pomoc a nie zaszkodzi. Ponadto
        badanie to pokazuje obraz macicy, wedle rozlania sie w niej
        kontrastu mozna zobaczyc czy jej budowa jest prawidlowa i czy nie ma
        jakis miesniakow itp..
        Pozdrawiam
        • missing79 Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 02.05.09, 14:26
          diora, zgadzam sie z toba ze warto to badanie zrobic tyle ze jak
          zawsze sa wyjatki.
          ja mialam takie badania 2 po dwu letnich probach z zerowym skutkiem.
          po badaniu pierwszym zaszlam w ciaze w tym samych cyklu - niestety
          cp (wiec nawet po moze okazac sie jak u mnie ze bedzie to cp.
          pocieszenie od innych bylo ze przynajmniej teraz wiem ze moge zajsc
          naturalnie w ciaze.
          po kilku miesiacach po cp zdecydowalam sie poraz drugi na to badanie
          tyle ze juz jednego jajowodu - po 3miesiaca ciaza i wielkie
          szczescie bo prawidlowa - teraz 27tc i nie doznam spokoju dopoki
          dzidzia nie bedzie w moich ramionach.
          uda sie dziewczyny tylko musicie wierzyc. powodzenia
      • tymonka30 Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 04.05.09, 12:43
        może tak, wynik hsg nie zagwarantuje, że cp się nie powtórzy. przyczyn cp jest
        wiele. coś tam zaszwankuje... zanim zaszłam w cp wiem, że oba jajowody były
        drożne, ponieważ z obu zaszłam w ciąże. mój gin podejrzewał, że wysoka prl mogła
        ją spowodować - na zasadzie, że wysoka prl obniża progesteron, który jest tak
        ważny na etapie zagnieżdżenia i potem utrzymania ciąży. nie wiem, może.
        ale jeśli nigdy się nie było w ciąży ani nie miało badania to jest to jakiś wstęp...
    • wrednamadzia Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 03.05.09, 21:11
      Witaj Desperatko, strasznie mi przykro, że to jednak była cp. Mam
      teraz nadzieję, że szybko dojdziesz do siebie. Wiesz, ja też się
      dziwię, że nie usuwają jajowodu po cp. Nie wiem czy to możliwe, aby
      nacięty jajowód spełnił swoją rolę w przyszłości. Na razie wszyscy
      lekarze, z którymi miałam do czynienia, mówili, że jest bardzo duże
      ryzyko powtórnej cp. Ufam tym lekarzom, więc robiłam tak jak
      Tymonka - obserwowałam cykl i "działałam", gdy owu była po drugiej
      stronie. Efekt - jedna córeczka poczęta 3 tygodnie po usunięciu cp i
      obecnie oczekiwanie na drugiego maluszka smile Bardzo Ci tego
      życzę smile
    • desperatka80 Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 04.05.09, 15:30
      Diora wcale nie uważam, że niewarto jest robić tego badania i wiem dokładnie na czy polega. Chodzi mi jedynie o to, że nie gwarantuje ono, że "nic już nie stanie na przeszkodzie".
      Lekarz poprostu mówił mi że wykonuje się też inne, pewniejsze badanie na drożność, jak tylko będę po wizycie u niego to wszystkiego się dowiem dokładniej!
      A monitorowanie owulacji wydaje mi się teraz najrozsądniejszym rozwiązaniem smile
      Gratuluje Wam udanych dzieciaczków!
      I sama też staram się nie poddawać!
      • diora_w Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 05.05.09, 04:16
        Desperatko -co do hsg, to tak, sa tez pechowe wyjatki.. niestety..
        Co do robienia sie zrostow, to jest to sprawa bardzo indywidualna.
        Ja mialam cp w lutym zeszlego roku. W czasie laparoskopii
        przeplukiwano mi dwa razy pozostaly jajowod (ten z cp wycieto)i bez
        rezultatu -kontrast nie przelal sie ani nie wypelnil jajowodu (to
        wyczytalam z opisu operacyjnego, ktory dostalam na zyczenie)sad( Po
        operacji ordynator powiedziala mi i mojemu facetowi, ze drugi
        jajowod jest drozny i po 3ch m-cach mozna sie juz starac o ciaze, a
        dwa tygodnie pozniej w wypisie wyczytalam, ze mam jakies zrosty
        miedzy jajowodem a jajnikiem, wiec tak do konca nie wiem gdzie lezy
        prawda (oczywiscie mam nadzieje ze po tej lepszej stronie..) Po
        ponad 10-ciu m-cach zrobilam hsg -kontrast przeplynal odrazu przez
        jajowod, doslownie w kilkanascie sekund, cale badanie wyszlo ok.
        Ginekolog (wlasciwie dwoch)mowi, ze czesto podczas laparoskopii
        przeplukanie drugiego jajowodu wychodzi falszywie, bo w czasie
        operacji jest duzo krwi i "szczatkow operacyjnych", ktore moga takze
        dostac sie z krwia do drugiego jajowodu i go wlasnie przyblokowac. I
        ze tak moglo byc w moim przypadku. Aha! W miedzyczasie zrobilam
        sobie dwie kuracje ziolowe mieszanka Ojca Klimuszko na zrosty i
        poprawe pracy jajnikow (moze to pomoglo?) Gin powiedzial, ze skoro
        hsg wyszlo ok, badania na rozne bakterie w porzadku -to teraz mam
        sie starac i juz. U mnie nie ma sensu monitorowanie, bo mam jeden
        jajowod.. Mam sie starac kazdego m-ca, bo jajowod moze wychwycic
        jajeczko z przeciwleglego jajnika.. To juz moj 10-ty cykl staran
        (wlasciwie 9-ty bo jeden cykl byl pominiety) i ..NIC! Ogolnie zyje w
        wierze, ze niedlugo i mi dane bedzie zostac mama, ale sa momenty ze
        sie zalamuje, tak jak w tej chwili.sad( Sorki, ze tak tu doluje..,
        mialam napisac co innego, jakies krzepiace slowa, ktore i tobie sa
        potrzebne a ja tu smece.. Ide poczytac watek "Lista szczesliwie
        zaciazonych po cp" i moze mi przejdzie.
        Trzymaj sie cieplo i glowa do gory, teraz juz bedzie tylko lepiej!
        Pozdrawiam,
        Diora
    • desperatka80 Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 05.05.09, 12:59
      Dzięki za słowa otuchy!
      Życzę z całego serca małej fasolinki!
      Ja muszę jeszcze poczekać przynajmniej 3 miesiące - zobaczymy!
      Najlepszym lekiem jest poprostu staranie się i pozytywne myślenie!
      O tych ziółkach ks. klimuszki też słyszałam tylko nie wiem gdzie można kupić!
      • diora_w Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 13.05.09, 06:14
        Desperatko, tu jest forum bociana i na poczatku masz mieszanki
        ziolowe, ja pilam mieszanke nr 1 Ojca Klimuszki: www.nasz-
        bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=64238
        Poszczegolne ziola mozesz kupic w sklepie zielarskim. Ja jako, ze
        mieszkam poza granicami Polski zamawialam ziola z apteki
        internetowej (byly wszystkie w jednym miejscu), jakbys chciala to
        podrzucam linka do tej apteki:
        www.kozlek.pl/component/option,com_virtuemart/page,shop.browse
        /category_id,84/Itemid,85/TreeId,44/ Jak bedziesz kupowala ziolka,
        to zwroc uwage po ile gram jest w opakowaniu, bo czasem potrzeba
        kupic jakiegos ziola dwa opakowania. Niektore dziewczyny narzekaja
        na smak tych ziol, ale ja sie szybko przyzwyczailamsmile (Aha, ziol nie
        slodzi sie!) Powodzenia!
        Diora
        • diora_w Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 13.05.09, 06:15
          Jeszcze raz rzucam linka do tego forum Bociana, bo sie jakos zle
          skopiowal: www.nasz-bocian.pl/modules.php?
          name=Forums&file=viewtopic&t=64238
          Diora
          • dirka78 Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 16.05.09, 13:05
            Dziewczyny,
            też czytam te fora i czytam. Jestem po przebytej cp w maju 2008
            roku.W czerwcu szpital-diagnoza-ciąża w lewym rogu macicy( na
            wypisie napisali jajowodowa).Kazali czekać,aż samo sie
            poroni.Lezalam w szpitalu tydzien,beta spadlo ponizej 1000 i mnie
            wypuszczono.Jednak pozniej beta znowu przyrastala! Okazuje sie, ze
            poroniona ciąża "zaklinowala sie" w macicy-wiec łyżeczkowanie.
            Minął prawie rok-wczoraj robię test: POZYTYWNY.Zamiast radości
            wpadłam w histerię.Kreska ledwo widoczna, drętwieje mi prawa noga.
            Czy możliwe jest żeby przydarzyła sie cp w drugim jajowodzie?
            Jesli tak, to dla mnie wyrok-bo dzidzka nie ma jak sie przedostać do
            macicy.
            Czekam do wtorku na badanie USG. CHyba zwariuje....
            Ps. dobrze, ze sa te fora dziewczyny....
            • diora_w Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 17.05.09, 07:41
              Hejka!
              Nic nie napisalas o jajowodach, czy robilas badanie na ich droznosc?
              Nawet jesli masz ten drugi jajowod drozny, to jest ryzyko cp, ale
              naprawde niewielkie. Ogolnie kazda kobieta po przebytej cp ma juz
              wieksze ryzyko na powtorna pozamaciczna -jest to ok. 10% Jedno
              pytanie: skad wiesz ze teraz jajeczko przeszlo wlasnie drugim
              jajowodem? Bo wiesz, ryzyko cp jest wieksze jesli zaplodnienie
              nastapilo w tym jajowodzie, co wtedy jak mialas cp.. Niemniej jednak
              pociesze cie, ze kobiet co przeszly dwie cp jest naprawde malo.
              Wejdz na watek "szczesliwie zaciazone po cp", poczytaj troche i
              odetchnij. To dretwienie nogi moze miec zupelnie inna przyczyne,
              moze to jakis skurcz.. Wtorek juz niedlugo i usg wszystko wyjasni..
              Pomysl, ze teraz musi byc dobrze! Daj koniecznie znac po wizycie u
              gina jaka piekna kropke masz w macicysmile)
              Zycze powodzenia
              Diora
              • dirka78 Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 17.05.09, 15:10
                Cześć Diora, dziękuję za odpowiedź.Jajowodów nie sprawdzałam,mój
                lekarz (ordynator-relewacyjny specjalista) powiedzial, ze mam zaufac
                naturze, nie myslec, nie gdybac,tylko dzialac.Moglo to byc kwestią
                przypadku.Nie chciałam w to wierzyc rok.Teraz jakos
                odetchnęłam,odpuścilam i bach-cIĄŻA.Niestety,mam stan podgorączkowy
                i biegunke.Wczoraj myslalam, ze sie zaplacze na smierc.A skad
                wiem,ze to prawa strona?ja to po prostu czuje!!bolal mnie podczas
                owulacji prawy jajnik. Czytalam, ze Ty swoje przeszlas
                bidulo.Napiszę Tobie, ze to wszystko chyba kwestia wiary, wiary, ze
                sie uda.Strach jest większy,to prawda-ale chyba warto ryzykowac,bo
                moze byc potem za pozno.
                Trzymaj sie mocno, starajcie sie o dzidzie czesto,odpoczywajcie poza
                domem..powinno sie udac!!smile
                ps. po wizycie u lekarza na pewno napisze co ze mna....
                pozdrawiam!
                • diora_w Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 18.05.09, 09:10
                  Hej Dirka,
                  Dziekuje za cieple slowa. U mnie rozpoczal sie wlasnie 11-ty cykl
                  jak sie staramy o dzidzie i poki co nicsad( Moze dlatego wolniej
                  idzie, bo mam tylko jeden jajowod.. Robilam pod koniec grudnia
                  badanie hsg i wyszlo, ze jest drozny i macica tez. Ale im dluzej
                  ciazy nie ma tym czesciej glupie mysli kraza mi po glowie, ze moze
                  nie wszystko jest w zupelnym porzadku i takie tam... uncertain Domyslam
                  sie jak sie teraz czujesz.. pewnie jestes pelna obaw.. Lecz ryzyko
                  powtornej cp jest takie male, ze wierze ze sie udasmile Ale co do
                  siebie to wiem, ze jak wreszcie zajde w ciaze, to zanim ginekolog
                  nie powie mi po badaniu usg, ze zarodek jest w macicy, to bede
                  umierala ze strachu -a chyba najbardziej na fotelu przed/podczas
                  usg.. My kobietki po cp zawsze bedziemy w strachu przy kolejnej
                  ciazy, ale po tym co przeszlysmy nie jest to chyba nic dziwnego..
                  Mimo to bedziemy nadal probowac az osiagniemy to nasze szczescie w
                  postaci fasolki w macicy a potem slodkiego szkrabikasmile Zycze zeby
                  ten wtorek byl dla ciebie najszczesliwszy pod sloncem!smile
                  Pozdrawiam,
                  Diora
                  • dirka78 Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 19.05.09, 22:03
                    Diorko,
                    miałam się zameldować i uprzejmię donoszę, że ciąża jest tam, gdzie
                    trzeba! smile
                    niestety za mały pęcherzyk jak na 35 dzień sad gin mówi, że to grozi
                    poronieniem (chorowałam odrazu po zapłodnieniu-temp., antybiotyk)-
                    więc mam to wziąć na zimno i grzecznie czekac!!!! znowu!!! dostałam
                    duthaston 3 razy dziennie i mam pojawic sie za 2 tyg.
                    Ciąża wewnątrzmaciczna jest możliwa po pozamacicznej!!! a te bóle ,
                    to ciałko żółte i ono ma prawo bolec przy ucisku.
                    Diorka, musisz uwierzyć, że się uda!!!
                    nie staraj się na siłę, nie licz dni płodnych, wyłącz myśli(jeśli to
                    możliwe)-daj czadu i nie wnikaj!smile
                    cuda się zdarzają, naprawdę!
                    Trzymaj się mocno!
                    ps. nie dopisuję sie na listę szczęśliwie zaciążonych, dopóki nie
                    będę pewna, że u mnie wszystko ok...
                    pozdrawiam!
                    • diora_w Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 20.05.09, 00:35
                      Dirko!
                      Ogromnie sie ciesze, ze to ciaza wewnatrzmaciczna!!!!! Pewnie Ci
                      ulzylo.. Przykro mi, ze na razie masz maly pecherzyk, ale czytalam o
                      wielu przypadkach "za malych ciaz" gdzie wszystko sie okazywalo
                      potem okismile Bierz duphaston jak gin zalecil i oszczedzaj sie jak
                      mozesz, uwazaj na siebie a jak masz mozliwosc to jak najwiecej lez i
                      wypoczywaj. Mam nadzieje, ze pochwalisz sie po kolejnym usg piekna
                      fasolka w brzuszkusmile A to liczenie dni plodnych u mnie to juz taki
                      nawykuncertain Staram sie nie kochac wedlug wyliczen ale zawsze jak
                      sprawdze szyjke i sluz i wiem ze owulka tuz tuz, to tak kombinuje
                      zeby sexiku bylo wiecej niz mniejsmile No a mysli wlaczaja mi sie przed
                      owulka a wylaczaja w dniu okresuuncertain Choc nie wydaje mi sie zebym az
                      tak czesto myslala.. Teraz to juz staram sie jakos bez specjalnego
                      przekonania, ze sie uda..ale iskierka nadziei pojawia sie raz na
                      jakis czas.
                      Zycze powodzenia i czekam na dalsze pozytywne wiesci!smile
                      Diora
                      • dirka78 Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 04.06.09, 16:14
                        Hej Diorka!
                        pozytywne wiesci nadciągają!
                        bylam u lekarza i dzidzka urosla ksiązkowo!
                        Widziala bijące serduszko!!smile cudo!
                        MOwie Ci kochana, musisz odpuscic, wylaczyc sie....zobaczysz, ze
                        cuda sie zdarzaja.Mi tak mowiono przez rok i jakos nie moglam w to
                        uwierzysz, a tu bach! smile
                        Leki na podtrzymanie mam brac nadal.
                        Wysylam pozytywne fluidki smile
                        Trzymaj się! smile
                        Dirka
                        • diora_w Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 06.06.09, 01:26
                          Hej Dirka!
                          To SUPER ze wszystko jest z dzidzia w porzadku!!! A nie mowilam, ze
                          bedzie dobrze?wink Powiem wprost: alez Ci dobrze!smile U mnie 11 cykl
                          staran dobiega konca i mam zle przeczucia, ze tym razem tez sie nie
                          udalosad Bylam u ginki trzy dni temu i mnie zezloscila, bo
                          powiedziala, ze 11 m-cy staran to juz dlugo, ze zdrowa para powinna
                          poczac dziecko w ciagu roku. Odpowiedzialam jej, ze po 1sze to
                          jeszcze nie minal nam rok (10 m-cy),a po 2gie to przeciez mam jeden
                          jajowod i praktycznie o polowe mniejsze szanse na ciaze, wiec u mnie
                          moze byc troszke dluzej niz u zdrowej pary! Nic nie odpowiedziala,
                          ale zachecala mnie, ze moge zdecydowac sie na in vitro, ktore jest
                          ogolnie strasznie drogie, ale w klinice plodnosci, ktora maja bedzie
                          dla mnie sporo taniej. Chyba mnie naciagala zeby zarobili..uncertain
                          Jedyne dobre co powiedziala, to ze mam ladne, regularne cykle i to
                          jest dobre, no i bylam juz w ciazy co jest wazne, bo to znaczy ze
                          moge zajsc. Teraz sprawdza mi hormony, wyniki bede miec na wizycie
                          16 czerwca,no i prawdopodobnie dadza mi skierowanie na badanie
                          nasienia -ginka mowila, ze mimo ze juz bylam w ciazy, to musza dla
                          pewnosci je zrobic. Szczerze mowiac, to boje sie wynikow hormonow i
                          nasienia. Mam nadzieje, ze jest wszystko dobrze ze mna i moim M..
                          Odezwe sie po wizycie z wynikami hormonow. Trzymaj kciuki zeby byly
                          w normie!
                          Odezwij sie raz na jakis czas jak rosnie Twoja fasolka!
                          Trzymaj sie!smile
                          Diora
                          • dirka78 Re: Czy jest jeszcze nadzieja, że to nie ciążą po 01.07.09, 17:48
                            Czesc Diorko,
                            jak u Ciebie po wynikach hormonów i nasienia?
                            czy wyszło wszystko ok?-trzymam za Was kciuki! wiem, jak to jest,
                            kiedy się bardzo chce, a tu nic nie wychodzi.NIe trać nadziei!@!
                            a co do Twojego ginekologa,moze warto iść do kogoś innego?
                            Podejrzewam, że ten lekarz zna Twoj przypadek, ale wiesz-to sa tylko
                            ludzie..
                            u mnie na razie jest ok, bylam wczoraj na badaniach i dzidziulek
                            rośnie sobie super smile
                            dla mnie to prawdziwy cud, po tym wszystkim, co przeszlam.
                            To ku pokrzepieniu serca, że normalna ciąża wewnątrzmaciczna jest
                            możliwa!
                            Trzymaj się kochana i napisz co tam się dzieje u Ciebie.
                            Buziaki
                            Dirka
                            • diora_w do Dirki78 13.07.09, 07:35
                              Hej Dirka!
                              To super, ze Twoj dzidziulek sobie zdrowo rosniesmile) Moje badania
                              hormonow wyszly wszystkie idealnie w normie. Badania nasienia mojego
                              M. jeszcze nie zrobilam, a to dlatego, ze trzeba bylo zadzwonic 1-
                              szego zeby sie umowic i zwyczajnie o tym zapomnielismy. Co
                              smieszniejsze Ty wlasnie swoim postem mi o tym przypomnialassmile Teraz
                              natomiast nr tel. do urologa wsiakl mi jak kamien w wode, musze
                              najpierw dzwonic po ten nr, a zapisy chyba beda znow dopiero 1-szego
                              kolejnego m-ca... Przeszlo mi przez mysl, ze moze to celowo tak sie
                              dzieje, ze moze wszystko jest oki i to badanie nasienia nie jest
                              wcale potrzebne.. No ale 12-ty cykl staran dobiega konca i czuje, ze
                              znow nic z tegosad Nie mam zadnych objawow, sluz jak woda, szyjka
                              polozona srednio.. Kiedy wreszcie i ja bede miala ten cud - mala
                              fasolke w brzuszku?sad Co do ginekologa, to do tej okropnej baby
                              wiecej juz nie pojde, jak bylam po odbior wynikow hormonow, to
                              potraktowala mnie tak przedmiotowo, ze jak wyszlam stamtad to sie
                              poryczalamsad
                              Trzymaj sie Slonko i pisz, chwal sie jak tam rosnie maly cudzik w
                              Twoim brzuszku!smile
                              Pozdrowionka!
                              Diora
Pełna wersja