Dodaj do ulubionych

zapalenie wyrostka-jak długo?

02.06.09, 21:39
witam.od kilku lat bujam się z przewlekłym zapaleniem wyrostka.parę razy byłam
na pogotowiu ale wyrostek jak miałam tak mam.raz na jakiś czas pobolewa mnie
przez kilka tygodni i przestaje.ale od ok. 2 tygodni pobolewa mnie dość
wyraźnie choć nie utrudnia mi życia w żaden sposób-nospa pomaga.
zastanawiam się jak długo można chodzić z takim wyrostkiem-boję się gorącej
kąpieli bo wiadomo-można sobie kłopotu narobić (gdyby miał to być ostry
wyrostek),mąż jak wyjeżdża to ja w strachu-bo a nuż widelec zostanę sama z
dziećmi i mnie złapie?denerwuje mnie ta sytuacja,chyba wolałabym już wycięcie
dziadostwa.
czy któraś z was tak długo chodziła z chorym wyrostkiem? czy coś można z tym
zrobić?(internista kazał czekać)
Obserwuj wątek
    • deszcz.ryb Re: zapalenie wyrostka-jak długo? 02.06.09, 21:52
      Cóż, nie jesteś sama. smile Mam dokładnie to samo - już jakieś trzy lata ten drań mnie męczy. Najczęściej pobolewa po ostrych potrawach. Nauczyłam się, że jak atakuje [najczęściej w nocy], trzeba po prostu połknąć nospę i przeczekać. Nie mam pojęcia, co musi się stać, żeby mi go wycięli. uncertain

      Przypuszczam, że dopóki nie będziemy zwijać się w konwulsjach na podłodze, nic z nim nie zrobią...
      • Gość: kasia Re: zapalenie wyrostka-jak długo? IP: *.jjs-isp.pl 02.06.09, 22:42
        A wiecie,ze nospy nie mozna sobie tak bezkarnie brac przy
        zap.wyrostka?Dlatego,ze ona 'zamazuje' obraz kliniczny.I nie daj
        Boze dojdzie do pogorszenia i mozna w pore nie zaaregowac.Mnie w
        zeszlym roku 'poczestowano'- lekami rozkuroczowymi dozylnie na
        IP.Nastepnego dnia juz w miare dobrze sie czulam,jak mnie badal juz
        moj znajomy chirurg w szpiotalu dziececym to w badaniu przedmiotowym
        juz nie bylo znacznych odchylen.W USG wysrostek byl powieskzony, CRP
        bylo podwyzszone + leukocytoza.Ale kolegoa powiedzial,ze te leki
        rozkuroczowe troche namieszaly bo niby badania wskazuja na stan
        zapalny ale palpacyjnie nie reguje bolowo .Nstepnego dnia znacznie
        sie pogroszylo ( leki przestaly dzialac) i na 20 minut przed
        wjechaniem na sale operacyjna doszlo do perforacji.
        • deszcz.ryb Re: zapalenie wyrostka-jak długo? 02.06.09, 23:04
          Ale powiedz, co mam zrobić, jak lekarze nic z tym nie chcą zrobić? Już dwa razy byłam na izbie przyjęć i wyszłam z kwitkiem.

          Ja rozumiem, że to jest niebezpieczne, ale jakie widzisz inne rozwiązanie? Wydaje mi się, że oni naprawdę przyjmują tylko takich w stanie "tużprzedperforacyjnym". wink A skoro po nospie ból mi przechodzi - to chyba jeszcze nie jest z nim tak źle.
          • Gość: kasia Re: zapalenie wyrostka-jak długo? IP: *.jjs-isp.pl 02.06.09, 23:17
            Nie dziwne,ze przechodzi bo taka jest rola leku rozkurczowego .....I
            tu sie wlasnie pojawia cienka granica.Bo lek sprawi,ze nie
            poczujesz,ze jest gorzej.Ja przez 24 h po podaniu duzej dawki leku
            tez czulam sie dobrze.A mimo to stan sie pogarszal.Nastepnej dawki
            nie przyjelam i obraz kliniczny byl juz jasny.
            Ostry stan zapalny leczy sie operacyjnie,a przewlekly antybiotykami.
            • Gość: ... Re: zapalenie wyrostka-jak długo? IP: *.master.pl 03.06.09, 14:58
              Ja męczyłam się z wyrostkiem 2 lata... Nic nie brałam przeciwbólowego, bo tak,
              jak już ktoś zaznaczył wcześniej, NIE MOŻNA!!!
              Jakby doszło do nagłego, ostrego ataku, to lekarze na podstawie objawów nie będą
              mogli stwierdzić, co się dzieje, bo ciało będzie jakby znieczulone;-/ i operację
              będą słusznie odwlekać...

              Ja pamiętam, że miałam tak ostre ataki, że na kilka dni nie wychodziłam z domu,
              chodziłam zgięta z bólu, wymiotowałam. Lekarze kazali czekać, bo samo przecież
              po tygodniu przechodziło. Pewnego razu już z bólu nie mogłam wytrzymać, poszłam
              do chirurga, dostałam skierowanie do szpitala a tam dzień później nadal nie byli
              zdecydowani, czy ciąć czy nie... Na szczęście zdecydowali się.

              Po operacji dowiedziałam się, że jeszcze jakieś 2h i wyrostek by się wylał (był
              już cały zaropiały i wygięty w drugą stronę).

              Moja rada taka- nic nie brać przeciwbólowego i jeśli jesteście pewne, że to
              wyrostek i chcecie go wyciąć, to męczyć lekarzy swoimi podejrzeniami!

              PS Bardzo podobny ból do wyrostka dają m.in. jajniki, więc dobrze się upewnić,
              czy nie boli nas coś innego...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka