Gość: niusiek
IP: *.ostrowmaz.mm.pl
03.06.09, 20:38
W ciązy pojawiło mi się brzydkie zniamię. Po porodzie poszłam z tym
do dermatologa i kazano mi to od razu usunac. Poszłam wiec do
chirurga onkologa i pan od reki wyciał to znamię. Na szczescie
odebrałam wyniki i nie było to zmiany rakowe, ale... i pani
dermatolog i pan chirurg powiedzieli mi, ze sa takie organizmy (jak
mój), u których pod wplywem zmian hormonalnych w ciazy moga pojawiac
sie znamiona rakotworcze, albo paskudzic sie te, które juz mam.
Powiedzieli nawet, ze w kolejnej ciazy moze byc poprostu gorzej i
sugerowali, zeby sie zastanowic nad zajsciem w kolejna ciąze, bo
jest duże prawdopodobienstwo, ze jak pojawi mi sie kolejne znamię to
moze byc ono duzo grozniejsze niz to, które teraz miałam wycięte...
Czy ktos z Was spotkał sie z czym stakim? Przeszedł tez przez cos
takiego?