Coś dziwnego z szyjką:( Proszę o poradę

IP: *.in.uj.edu.pl 15.06.09, 10:09
Witam!
Podczas kontrolnej wizyty u ginekologa-onkologa (podobno dobry,
polecany na różnych stronach i forach) okazało się, że jest coś nie
tak z szyjką. Mianowicie, jak to stwierdził lekarz - jest malutka
plamka, która krwawi przy dotyku. Pobrał cytologię i kazał przyjść
za miesiąc na ewentualne wymrożenie, jeśli nie zniknie. Poczytałam
trochę o tym wszystkim i wpadłam w panikę. Poszłam wiec do drugiego
wybitnego lekarza, specjalisty od szyjki, który bada kolposkopem
(tez tu jest polecany). Zerknął więc na tę moją plamkę i powiedział,
że to nie nadżerka, nie rak, chyba nie ektopia, tylko ot takie coś:
((( Jakieś naczyńka krwionośne czy coś takiego, taka jakby skaza, że
mogło powstać po porodze (szyjkę miałam szytą, była dość
zmasarkowana, no ale to było 3 lata temu!). Podczas badania
kolposkopem zmiana nie krwawiła, lekarz dziwił się, że mogło tak
być. Pobrał też cytologię. Jutro mam mieć wyniki z pierwszej.
Wcześniej miałam robioną pół roku temu, wtedy była II grupa.
Generalnie na podst. kolposkopii stwierdził, ze to nic, że to nie
rak, że moze być endometrioza, więc mam przyjść za tydzień, jak będę
przed okresem, bo wtedy moze być lepiej widaćc i może krwawić. Co
sądzicie o tym? Jakie jeszcze badania mogę zrobić? Aha i ten drugi
stwierdził, że nie trzeba nic mrozić. Sama już nie wiem... Jestem z
Krakowa, może kogoś jeszcze polecacie?
Pełna wersja