przemoc i nerwy przez pigulki

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.09, 10:21
zaczelo sie odkad bralam pigulki - kontracept. wczesniej bylam nerwowa ale nie
az tak, awantury awanturami ale wiecej bylo spokoju. jestem, a w zasadzie
bylam przy 3 op(lub 4) i dochodzilo do rekoczynow z moim facetem. az sama
bylam w szoku ze moge kogos skrzywidzic stosujac przemoc. nigdy faceta nie
uderzylam. dzisiaj powinnam zacza opakowanie ale nie zaczne. miarka sie
przebrala. on chce zerwac ze mna. przez weekend go 2 razy uderzylam a tylko
dlatego ze nie przyszedl czekac na mnie na przystanku, czy nie odp na czas na
sms.
a ja tlumacze ze to przez hormony. on wspominal ze jestem bardziej nerwowa ze
drazni mnie glupie slowo powiedziane nie w tym momencie. mialam isc w pt do
lekarza jednak nie poszlam jakos, powiedzialam ze pojde w przyszly pt, po
poprawach

nie wiem co mam dalej robic. zwiazek zawalil mi sie,on stracil zaufanie,
wspominal ze niedlugo to bym mu noz wbila w plecy.
jest mi wstyd i glupio
nie wiem gdzie mam o ratunek wolac. zalezy mi na tym zwiazku, kocham go
dlatego chce sie zmienic, chce byc normalna, a nie agresywna
    • Gość: ??? Re: przemoc i nerwy przez pigulki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.09, 10:28
      mialam isc w pt do
      > lekarza jednak nie poszlam jakos,


      psycholog, kochana, psycholog - i nie zwalaj winy na pigułki




    • Gość: ??? Re: przemoc i nerwy przez pigulki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.09, 10:29
      o matko, ciemnota i ślepota na mnie spadła - przeciez to nasza ukochana agiee i
      początek nowego serialu
      czekamy na kolejny odcinek
      • Gość: a tam Re: przemoc i nerwy przez pigulki IP: *.adsl.inetia.pl 21.06.09, 11:05
        przestań brać te
        tabletki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • kamisiunia Re: przemoc i nerwy przez pigulki 22.06.09, 19:07
        Gość portalu: ??? napisał(a):

        > o matko, ciemnota i ślepota na mnie spadła - przeciez to nasza ukochana agiee i
        > początek nowego serialu
        > czekamy na kolejny odcinek

        Zawszezabulinka to nie agiee...

        >psycholog, kochana, psycholog - i nie zwalaj winy na pigułki

        Niestety tu sie mylisz, po niewlasciwych tabletkach tez mialam stany
        histeryczne, po zmianie na inne - jak ręką odjął.
        • Gość: ... Re: przemoc i nerwy przez pigulki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.09, 19:17
          jasne, że to agiee
    • Gość: kasia23 Re: przemoc i nerwy przez pigulki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.09, 11:08
      tez tak mam! i tez przez kontracept! znaczy ja zawsz ejestem nerwowa i czasem
      zdlolowana, ale przy kontracepcie tez nad soba czesto nie panuje, i tez
      uderzylam swojego ukochanego pomimo,ze go bardzo kocham... ale zrozumial,
      przytulil mocno...

      no i dzis wieczorem biore ostatnia pigulke, odkładam hormony na jakis czas, bo
      sieja cholerne spustoszenie w moim organizmie... ;/

      Tobie tez radze.... odstaw , sprrawdz jak sie czujesz...
      • zawszezabulinka Re: przemoc i nerwy przez pigulki 21.06.09, 11:17
        no wlasnie dzisiaj dam je partnerowi zeby je trzymal jakby co.
      • Gość: ??? Re: przemoc i nerwy przez pigulki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.09, 11:31
        powodują też, ze rozmawiasz sama ze sobą? wink)))
        • Gość: zawszezabulinka Re: przemoc i nerwy przez pigulki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.09, 11:37
          a tak inni nie maja ? ;p

          nie no, nie rozumawiam jeszcze sama ze soba
    • Gość: zawszezabulinka Re: przemoc i nerwy przez pigulki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.09, 12:37
      dzisiaj bedziemy rozmawiac o calej sytuacji.w tym tygodniu powinnam poprawic
      przedmiot (zaliczenie) i egzamin. mam tez wyniki drugiego egzaminu - miejmy
      nadzieje ze pojda dobrze.

      boje sie ze on sie calkowicie przede mna zamknie, ze zerwie, a ja tego nie
      zniose psychicznie - nie bedziemy mi na niczym zalezec. zamkne sie w 4 scianach
      (niestety tak reaguje na zrywanie) i bede plakac.

      caly czas placze, przez noc, po przebudzeniu sie.
      teraz jak nie moze odebrac telefonu czy mowi ze nie moze rozmawiac czuje sie
      taka samotna, sama z moim problemem

      jak mam go przekonac zeby mnie nie zostawial, ze bedzie mi gorzej?
      • Gość: gosc Re: przemoc i nerwy przez pigulki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.09, 13:50
        jak mam go przekonac zeby mnie nie zostawial, ze bedzie mi gorzej?

        egoistka wink
      • Gość: kasia23 Re: przemoc i nerwy przez pigulki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.09, 18:48
        powiem Ci jedno.. jak zostawia Cie w takiej chwili to niestety, ale moze Cie
        zostawiac i w przyszlosci... jak nie wiem, dziecko bedzie wam plakac cala noc,
        ze bedziesz zmeczona i obolala po porodzie, etc. etc...
        po prostu moze tak naprawde Cie nie kocha... albo nie jest na tyle dojrzały,
        żeby móc Cie kochac wraz z Twoimi tymczasowymi wadami... ( przeciez nie zrobilas
        mu krzywdy!)

        moj mnie mocno przytulił i wiem na pewno,ze mnie nie zostawi w zadnej sytuacji,
        i wspiera mnie kiedy mam depresje, nerwy etc... i ja go tez smile

        nie kocha sie za cos, ale pomimo wysztsko przeciez...

        tak mi się wydaje, i życie mi to pokazuje.. ( ps. tez kiedys bylam z takim
        ch***, ktory niezle udawał cos na ksztalt milosci, pojawily sie problemy -
        zmieszal mnie z blotem i teraz jestem w oczach całego roku g***,

        bierzemy pigulki, zeby nie myslec o prezerwatywach, a ci ch** nie potrafią
        zrozumiec, jakie rzeczy te hormony moga z nami zrobic... ;/

        to tyle co Ci moge poradzic...

        ja tez mam teraz sesje, i w sumie to sie nie ucze, rzadko sie w ogole
        usmiecham... ale jakos idzie... moze za miesiac bedzie lepiej bez tych
        nadprogramowych hormonow... sad


        trzymaj się jakoś i przemyśl swój związek... bo to naprawde jest taka Wasza
        mini-proba... przynajmniej ja to tak traktuje...
        • Gość: zawszezabulinka juz jest w porzadku, jestesmy razem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.09, 22:28
          wiedzialam ze wrocimy do siebie jak porozmawiamy na drugi dzien ale bylo to
          wahanie. nie pierwszy i nie ost raz zrywamy i jestesmy razem.

          zostawilam u niego pigulki. po poprawach ide do lekarza i opowiem co i jak. moze
          najwyzej zamiast torebki kupie pigulki uspokajajace wink

          niestety pech chcial ze to przypelzlo ode mnie przez dziedziczenie (od rodzica)
          jak pamietam tez byl taki nerwowy i wszystko fruwalo i awantury i zakazy na
          dyskoteke, a jak sie przyszlo w nocy to awantury. pamietam ze tez jakies leki byly

          mysle ze facet byl bardzo zagniewany, zawstydzony sytuacja i mowil co mu slina
          na jezyk przyniosla. wczoraj mowi ze mnie nie kocha a dzisiaj ze kocha
          byl zmieszany sytuacja. nie dziwie sie. ja mu nigdy nie powiedzial ze go nie
          chce , ze chce zerwac i ze go nie kocham.

          przez caly dzien byla taka atmosfera sztucznej milosci i sympati do siebie -
          niestety, czlowiek byl nienaturalnie mily. ale to sie poprawi wink
          • kasiak37 Re: juz jest w porzadku, jestesmy razem 21.06.09, 22:45
            Zabcia,jaka Ty infantylna istota jestes to slow brak.
            • Gość: zawszezabulinka dlaczego moderator nie kasuje odp nie zw z tematem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.09, 09:38
              zastanawiam sie co twoja odp miala wniesc do sprawy
              nudzi ci sie? posprzataj sobie Chalupe albo pobiegaj

              a przeszkadza ci to czy jestem infantylna czy nie?
              czep sie tramwaja jak nie masz czego

          • Gość: kasia23 Re: juz jest w porzadku, jestesmy razem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.09, 08:40
            nie znam lekarza, ktory przejmmie sie tym ,ze mialas takie skutki uboczne po
            pigulkach...;/

            i nie radze mieszac sobie w organizmie uspokajajacymi... lepiej sie wysypiac,
            znormalizować w miare mozliwosci tryb zycia, etc...

            a tak to wejdziesz z deszczu pod rynne....

            zreszta.. Twoje zycie, jak sobie poscielisz tak sie wyspisz, ale pytasz na
            forum, wiec Ci odpowiadam, pozdrawiam.
            • Gość: zawszezabulinka Re: juz jest w porzadku, jestesmy razem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.09, 09:40
              chcialabym isc do psychologa. tylko musze jakiegos znalezc na nfz

              > i nie radze mieszac sobie w organizmie uspokajajacymi... lepiej sie wysypiac,
              > znormalizować w miare mozliwosci tryb zycia, etc...
              >

              nie wiem czy to bedzie proste jak ew zaczne prace... gdzies

              wstawajac na sile o 6 czy o 7 nigdy nie bede wyspana a przez to nerwowa i bede
              miala gorsze samopoczucie

              ale narazie jest ok
              • Gość: kasia23 Re: juz jest w porzadku, jestesmy razem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.09, 09:47
                albo zdrowie, albo praca,

                ja juz dawno postawilam na zdrowie, a nie szkole czy prace...

                i jak na razie czuje sie z dnia na dzien lepiej
    • angazetka Re: przemoc i nerwy przez pigulki 21.06.09, 13:14
      Jasne, najłatwiej wszystko zwalić na pigułki... One chyba całkiem
      mózgu nie wyłączają?
    • cytrynka123 Re: przemoc i nerwy przez pigulki 21.06.09, 13:54
      Moja koleżanka i ja brałyśmy minisiston. Mieszkałyśmy razem. To było
      na studiach. Ona zaczęła się coraz dziwniej czuć i stawała się
      nerwowa. W stosunku do rodziców i chłopaka była bardzo potulna. Na
      tych pigułkach dostawała jakiegoś szału. Plusem tego było walniecie
      pięścią w stół w sprawach, w których dawała się prowadzić za rączkę.

      A ja.. mi zwyczajnie nie pasowały.

      Nigdy nie wrócę do pigułek. Kilka lat po odstawieniu, a mam ciagłe
      problemy z prolaktyną, 40-dniowe cykle i okropne bóle miesiączkowe.
      No i kilka razy miałam sezon kilkumiesięcznych braków miesiączki.

      Hormony potrafią zrobić z człowieka zombie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja