Gość: krolewna2006
IP: *.Red-88-2-102.staticIP.rima-tde.net
26.06.09, 09:34
Prosze powiedzcie co o tym sadzicie: otoz mieszkam w Hiszpanii i mialam tutaj
robiona cytologie, wczoraj bylam u lekarza po wyniki i powiedzial mi, ze
wszystko jest ok, tzn. nie wykryto zadnych zmian, ani obecnosci komorek
rakowych. Jednak jest "male zapalenie" okolic szyjki, ale to nic takiego, nic
mi nie wypisal z zwiazku z tym. Gdy wrocilam do domu spokojnie przeczytalam co
jest na pisane: ostre zapalenie okolic szyjki; zmiana we florze bakteryjnej
pochwy wskazujaca na "vaginitis". Podejrzewam, ze wyszla mi taka II polska
grupa, ale w takich wypadkach moj polski lekarz zawsze przepisywal mi globulki
na infekcje. Dzisiaj wracam do tego lekarza dopytac, czemu mi nic nie wypisal.
Jesli stwierzi, ze nic nie jest potrzebne to chyba sama zakupie cos w aptece,
pytanie tylko co (w Hiszpani znajac nazwe mozna prawie wszystko kupic bez
recepty). Co o tym sadzicie? Prosze powiedzcie, przesadzam, czy dobrze robie
dopytujac i proszac o jakies globulki?Bardzo bede wdzieczna za odpowiedzi,
pozdrawiam!