czy to jednak depa czy nie?

IP: *.icpnet.pl 10.07.09, 19:21
pisałam już o moich problemach po wypadku kt był 2 mies temu.
obecnie mam problemy takie; żołądkowe (tzw. luźne stolce) - czasem
zgaga i przelewania, częste infekcje gardła, osłabienia,nerwica
serca. miesiąc temu miałam robione różne badania krwi (ob,próby
wątrobowe, trzustki,cukier), hormony tarczycy (tsh,ft4) - w normie.
kortyzol - w normie. w zeszłym tyg. mocz - wszystko ok. plus posiew
(miałam wcześniej stan zapalny) - jakaś jedna bakteria ale pani w
laboratorium powiedziała że wszystko dobrze. krew na boreliozę - ok.
kał na pasożyty - 3krotnie - ok. byłam u ginekologa - mam
podejrzenie o PCOS (marker ca125 w normie) ale poza tym chyba nie
jest źle (mam iść z wynikami).usg jamy brzusznej - torbiel między
wątrobą, trzustką,dwunastnicą -do sprawdzenia bo nie wiadomo czy to
od guza jakiegoś.. czy po prostu torbiel do obserwacji.płyn w małej
miednicy - albo po wypadkowy albo nie wiem od czego. u chirurga
dostałam debridad i controloc po którym miałam lekkie otępienie i
dodatkową biegunkę. po debridadzie mam wrażenie że więcej wydalam
moczu. apetyt generalnie mam ale mimo tego co jem i jakie ilości - w
ogóle nie tyję. wcześniej miałam tak, że raczej tyłam dosyć szybko -
jeśli właśnie się nie pilnowałam i np. jadłam za dużo pieczywa.
nie jem słodyczy (po słodyczach od razu zaczyna mi się infekcja
gardła) ani owoców (jedynie soki warzywne wyciskane w domu - seler i
marchew).ostatnio moja dieta skł się z pieczywa pszennego, sera
feta,pasztetu sojowego,pomidora,warzyw gotowanych bo po surowych od
razu biegunka (jak i po innych rzeczach). biorę kwasy omega3 od 2
tyg mnw. plus suplementy (witb,magnez,potas-miałam dwa spadki potasu
w trakcie biegunek wg lekarza to od złej diety bo normalnie jadłam
pieczywo/rybę/dużo warzyw - zero nabiału i jajek-alergia). próbuję
zaczynać jeśc mięso mimo tego że nie mam na nie ochoty - ale miałam
mies temu białko poniżej normy i wg neurologa to powód że gorzej
dochodzę do siebie. próbuję pić kefir (w małych ilościach) i nawet
dziś zjadłam jajko - mimo alergii ale żby urozmaicić dietę. cały
czas czuję się tak sobie. mam momenty strasznego osłabienia - tak
jak teraz że ledwo co siedzę i jestem blada. łatwo pękają mi
naczynia krwionośne w oczach. rodzina uważa że gł przyczyna moich
historii zdrowotnych to depresja. próbowałam brać dwa leki
antydepresyjne ale po każdym miałam mniej lub bardziej skutki
uboczne i alergiczne. w ogóle po wypadku mam bardzo nasilone
alergie - praktycznie wszystkie leki mnie uczulają i powodują skutki
uboczne (czy to na nerki czy na głowę; nawet znieczulenie u dentysty
spowodowało że spuchło mi pół twarzy co normalnie nie miało miejsca;
po betablokerach albo biegunka albo alergia - to powoduje że leki
odstawiam a rodzina mówi że sama się leczę bo nic dalej nie biorę co
jest racją w tym momencie ale jeśli mam kolejne alergie i to np.
napady duszności kt wcześniej nie miewiałam - to co mam
zrobić?).jestem tym wszystkim kompletnie wygłupiona. nie mam już
kasy na badania. nie wiem nawet jakie jeszcze warto by było zrobić.
czy próbować podejścia do kolejnych leków na depresję? nie wiem
jakiej diety się trzymać.. na ZJD czy może na gluten..? nie wiem co
zrobić żeby lepiej się poczuć (wg chirurga od żołądka - mam pić dużo
soków owcowych, czekolada i słodycze ..? w zestawieniu z nadkwasotą
i/lub podejrzeniem o jakiś problem jelitowy lub dwunastnicy?a przy
ZJD z kolei wszędzie czytam że słodycze wykluczyć) uczulają mnie
nawet leki homeopatyczne albo powodują od razu conajmniej kolejną
biegunkę. chirurg powiedział że mam koniecznie uzupełniać potas w
diecie i potem zrobić kolonoskopie plus tomografię brzucha w celu
wyjaśnienia torbieli. jestem koszmarnie zmęczona 2 mies
masakrycznego życia.czego tu się trzymać? internistka uważa że każdy
mój powód wizyty to wymysł od depresji chociaz jak przyszłam z
wynikami badań od prywatnej lecznicy to oczywiście
powiedziała "dobrze że pani to sobie zrobiła".ale co jasne - również
np. nie dała mi skierowania do gastrologa mimo tego że problemy
żołądkowe mam od 1,5 mies. chcę być zdrowa i wrócić do pracy ale nie
wiem jak to zrobić.czy faktycznie sama wyszukuję sobie choroby czy
to wszystko wina depresji?czy w ciągu mies od tamtych badań mogłam
na coś innego zachorować?nie wiem sama czy to może jakiś stan
zapalny jelit - czytałam że płyn kt mi stwierdzono przy usg często
wystepuje właśnie przy stanach zapalnych jelit. znowu mądruję się
ale że nie czuję się dobrze to i szukam.. jestem często bezsilna
wobec tego wszystkiego.mija już drugi miesiąc od wypadku a ja czuję
się gorzej niż od razu po. wiem że forum to nie konsylium lekarskie
ale po prostu muszę się wyżalić. głupie to że próbuję się sama
diagnozować, wiem.
    • Gość: gosc Re: czy to jednak depa czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 19:36
      nie depa, tylko depresja - a takiego kolejnego postu ciurkiem nikt nie przeczyta
      • Gość: ... Re: czy to jednak depa czy nie? IP: *.master.pl 12.07.09, 09:58
        W połowie tekstu wymiękłam... Za długie to wszystko i za bardzo ścieśnione obok
        siebie, żeby się połapać, o co chodzi i doczytać do końca...

        Masz tak różne objawy, że aby stwierdzić, co się z Tobą dzieje, należałoby
        położyć Cię na oddział diagnostyczny i dokładnie przebadać.

        Jeśli pytasz przypadkowe osoby na forum, czy masz depresję, to muszę Cię
        zmartwić- taką opinię może wydać tylko psychiatra (lub psycholog), do którego na
        wszelki wypadek polecam się udać. Przyjmują na NFZ, więc pieniędzy nie stracisz...
Pełna wersja