ingried_mol
13.07.09, 12:34
dziewczyny,
juz kiedys pisalam, ze mam nowego partnera, ktorego poprosilam o
badania przed rozpoczeciem wspolzycia. kochany, zrobil testy bez
zmrozenia oka. wszystko ok (no tylko tego cholernego hpv mu nie
zrobili, bo ponoc u facetow to badanie jest niemiarodajne)... no w
kazdym razie od rozpoczecia z nim wspolzycia nekaja mnie ciagle
infekcje grzybiczne... nigdy tego z poprzednimi partnerami nie
mialam. nie biore tabletek ani nic nie zmienilam w trybie zycia. nie
wiem, co o tym myslec, co robic? a moze to cos wspolnego z hpv, na
ktore sie nie przebadal...?
prosze doradzcie, co robic i czy to jakies niepokojace powinno byc?
pozdrawiam!