kali_pso 30.07.09, 10:55 Dziewczyny- jak przechodziły/przechodzą ten okres w życiu Wasze matki lub kobiety z najbliższego otoczenia? Czy rozhisteryzowanie, płaczliwość, kłopoty z pamięcią, nadmierna czepliwość- podchodzą pod ten stan? I jak pomóc? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
tabakierka2 Re: menopauza 30.07.09, 10:58 moja mama stała się czepliwa i bardzo złośliwa. Nie wiem, jak jej pomóc, bo wyprowadza mnie z równowagi swoim zachowaniem Czasami czuję, że to ja i tata potrzebujemy pomocy. Aha -tata radzi sobie, obracając 'pomysły' i 'wymysły' mamy w żart Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: menopauza 30.07.09, 11:13 kali_pso napisała: > > Wizyta u endokrynologa? mama pracuje w służbie zdrowia - wszystkich lekarzy już odwiedziła, bierze leki (nie wiem jakie). Odpowiedz Link Zgłoś
kosmitka06 Re: menopauza 30.07.09, 11:09 Ja właściwie odpusciłam chociaż widzę, że dzieje sie z nia cos nie tak! Jest czepliwa i to bardzo, nic jej nie pasuje- czasami aż jest mi wstyd przy innych bo siedzi nadęta i modlę się tylko aby czegos głupiego nie powiedziała. Czasami ma fazę, że spi do godz 12 w południe i jeszcze niech by ktos raczył ją wczesniej obudzic to chyba by zabiła! Nawet gdy jemy wspólnie obiad który ja zrobiłam to potrafi mi zarypac, że zupa za słona czy kotlety zbyt ostre i że beznadziejnie gotuje. Chyba jej nie pomogę, nie raz proponowałam jej wizytę u lekarza ale ona to raczej typ takiego człowieka który uwaza że sama sobie poradzi. Ma 56 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
azile.oli Re: menopauza 30.07.09, 15:42 Moja matka weszła w okres menopauzy dość wcześnie, bo około 45 roku życia, ja byłam wtedy młodą mężatką z dwójką dzieci i jakoś mimowolnie mnie omijały jej zmienne nastroje. Ale nie było źle. Natomiast cholernie upierdliwa była w okresie przed menopauzą. Natomiast moja babka przechodziła menopauzę bardzo drastycznie , jeśli tak to mogę ująć i była okropna dla otoczenia. Ale najgorszy egzemplarz, jaki spotkałam, to matka mojego byłego chłopaka, kobieta wykształcona i inteligentna, ale po prostu była nie do wytrzymania. Jak miała uderzenia gorąca, to zachowywala się jak Emilia z ''Nad niemnem"' w czasie napadu ''globusa''. Potrafiła być niemiła (i to bardzo), złośliwa bez powodu, spała o dziwnych porach i wstawała popołudniami, a nocami tłukła się do bladego świtu, nieraz życząc sobie asysty (budziła męża lub syna). Mnie ciekawi tylko jedno - jaka ja będę. Pewne, że farmakologicznie sobie pomogę, bo nie lubię się męczyć. I ciekawe, czy charakter ma tu jakiś wpływ, czy niewielki. Odpowiedz Link Zgłoś
lacitadelle Re: menopauza 30.07.09, 15:48 Moja Mama jest bardzo wrażliwa i drażliwa, obraża się (na szczęście na krótko) z powodu spraw, z których wcześniej się śmiała, poza tym zdarzają się nieuzasadnione napady płaczu (ale się tego wstydzi i chowa do pokoju). Także nie jest źle, to raczej dla niej nieprzyjemne niż dla otoczenia. U lekarza niby była, ale leków na poprawę nastroju brać nie chce, w sumie to trochę rozumiem, bo ja też nie lubię łykać tabletek bez absolutnej konieczności. Ostatnio sytuacja się poprawiła, mam nadzieję, że na dobre. Odpowiedz Link Zgłoś