kochanka
26.12.03, 16:11
Przeczytałam na tym forum wiele postów w których opisujecie wasza wizytę u
ginekologa który zrobił to czy tamto, który polecił ten czy owy zabieg.
Prawie każda z was ma związane z ta wizyta pytania. Czy zabieg będzie
bolesny?, po co ginekolog zrobił czy doradził to czy tamto itd. Zastanawiam
się dlaczego Polscy ginekolodzy nie tłumacza pacjentkom co się dzieje i
dlaczego, dlaczego pewien zabieg jest potrzebny, jak ten zabieg będzie
wyglądał i czy będzie bolał?
Nie dawajcie się kobiety. Wasz ginekolog powinien wam wszystko dokładnie
tłumaczyć. A może wy się nie pytacie – dlaczego? Mieszkam w stanach i polowa
mojej wizyty u ginekologa jest spędzona na po-badaniowej bardzo informującej
rozmowie z lekarzem. Jak zapomnę się cos spytać to później dzwonie z pytaniem
do lekarza i jeśli ona sama do mnie nie zadzwoni to pielęgniarka zadzwoni z
odpowiedzią.
Lekarz który trzyma pacjenta w ciemności jest moim zdanie bezużyteczny.